Patrzysz na wiadomości wyszukane dla hasła: banknoty przed denominacją

Dolar Zimbabwe - niekonczaca sie denominacja

Po co ciągle przeprowadzać denominacje w krótkim okresie czasu, gdy
banknoty zaczynają się zamieniać w papier toaletowy w ekspresowym
tempie? Nie lepiej przejść na jakąś zagraniczną walutę, dolara albo euro
póki sytuacja się nie uspokoi?


Trzeba by miec fundusze w owej walucie (chocby na koszty utrzymania
instytucji panstwowych). A tak, wystarczy grafik, papier i drukarnia :)

 » 

Dolar Zimbabwe - niekonczaca sie denominacja

Tak sobie zajrzałem na artykuł o dolarze Zimbabwe na Wikipedii.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dolar_Zimbabwe
1 sierpnia 2008 przeprowadzono denominację w stosunku 10 000 000 000:1 aby
ograniczyć skutki hiperinflacji osiągającej w tym czasie 2,2 mln % rocznie
(dziesięć miliardów do jednego)[1]. Wprowadzono banknoty 10- i
20-dolarowe. Jednak hiperinflacja spowodowała, że już we wrześniu w obiegu
pojawiły się banknoty o nominale 20 000 Z$, a niedługo potem i 50 000 Z$.

Po co ciągle przeprowadzać denominacje w krótkim okresie czasu, gdy
banknoty zaczynają się zamieniać w papier toaletowy w ekspresowym tempie?
Nie lepiej przejść na jakąś zagraniczną walutę, dolara albo euro póki
sytuacja się nie uspokoi?


Tyle że wtedy władza pozbywa się możliwości drukowania pieniądza.
A skoro doprowadziła do takiej inflacji, to widać na utrzymaniu takiej
możliwości bardzo im zależy :)

Dolar Zimbabwe - niekonczaca sie denominacja


Po co ciągle przeprowadzać denominacje w krótkim okresie czasu, gdy
banknoty zaczynają się zamieniać w papier toaletowy w ekspresowym
tempie? Nie lepiej przejść na jakąś zagraniczną walutę, dolara albo euro
póki sytuacja się nie uspokoi?


A skąd by rząd wtedy wziął pieniądze na wypłaty dla urzędników, wojska i
policji?

TrochĂŞ inny mĂŞÂżczyzna

mam kilka zastrzeżeń co do metafor użytych przez ciebie, np:

Ty jesteś pani
Cudowna jak ptak


Co jest takiego cudownego w ptakach ?. Czy sądzisz, że dla każdego mężczyzny
ideaem kobiety jest ta, która przypomina ptaka? Tu nasuwa się druga
wątpliwość, o jakim ptaku myślisz ? Czy ptak to kolejna metafora, a może
symbol ? :-)

W kolorach tysiąca


masz na myśli banknot ? :-) musi być jeszcze z przed denominacji ;-)

Reszta jest naprawdę w porządku. Rozumiem, miłośc jest straszna.

pozdrawiam Darnok

 » 

PLN


Co to może być PLN?
Widuję to często na metkach: np. 25,70 PLN.
Sprawdzałem na monetach i banknotach. Myślałem, że po denominacji coś
przeoczyłem, ale nie, w tym kraju waluta dalej nazywa się złotówką.
Skąd więc PLN?
Pozdrawiam,Witold


Jest to kod miedzynarodowy, tak samo jak USD i DEM, mimo ze w tych krajach
jest $ i DM. Przed denominacja bylo PLZ.

Pozdrawiam

PLN


| Co to może być PLN?
| Widuję to często na metkach: np. 25,70 PLN.
| Sprawdzałem na monetach i banknotach. Myślałem, że po denominacji coś
| przeoczyłem, ale nie, w tym kraju waluta dalej nazywa się złotówką.
| Skąd więc PLN?
| Pozdrawiam,Witold

Jest to kod miedzynarodowy, tak samo jak USD i DEM, mimo ze w tych krajach
jest $ i DM. Przed denominacja bylo PLZ.

Pozdrawiam

--
Uwe Kirmse


Myślę, że na metkach powinni pisać "zł". Za parę lat będzie "e" podobne do
$...
Mirnal

PLN

Co to może być PLN?
Widuję to często na metkach: np. 25,70 PLN.
Sprawdzałem na monetach i banknotach. Myślałem, że po denominacji coś
przeoczyłem, ale nie, w tym kraju waluta dalej nazywa się złotówką.
Skąd więc PLN?
Pozdrawiam,Witold


PLN to nazwa polskiego pieniądza w międzynarodowym kodzie. Dawniej nazywały
się ZLP (złote polskie) a teraz, po denominacji  PLN (polskie nowe).
Pozdrawiam. Zbig.Bag.

przymiotniki i pln

Nie ma, podobnie jak banknotu z napisem 10 PLZ a taki był symbol naszej
waluty przed denominacją (zresztą czy na banknotach są w ogóle jakieś skróty
???? Pokażcie  mi banknot 1 USD a nie "one dollar"). W momencie denominacji
trzeba było dać jakiś drugi symbol, akurat jakaś rada (przypuszczam że
banków emisyjanych świata? Europy? jakiegoś związku?) nadała symbol PLN dla
dokumentów opiewających na walutę po-denominacji. I podobnie jak w tabelach
są jakieś XDR (to jakaś jednostka rozliczeniowa) tak i jest PLN. Ale
faktycznie, jeśli nie robimy oficjalnego dokumentu bankowego, w
szczególności do obrotu międzynarodowego, można chyba po prostu użyć skrótu
zł.
Natomiast skrót/symbol PLZ był i jest zarezerwowany do złotówek sprzed
denominacji. W ogóle problem jest podobny do tego, co był kilka lat temu z
datami, gdy wyszła polska norma dotycząca pisania dat w postaci 1998.11.07,

to (znaczy się norma) wyłącznie dat w dokumentach a nie w życiu codziennym.
Zresztą i na dokumentach np. bankowych jak ktoś napisze 11.11.98 to i tak
dokument przyjmą.... Tak że osobiście uważam, że używanie międzynarodowego
symbolu PLN miast swojskiego ZŁ np. na wystawach sklepowych jest co najmniej
nadmiernym formalizmem. Byle to nie było PLZ.

Warszawa za dyche

Witam.
Czy wiecie, że mało brakowało, a każdy nosiłby kawałek Warszawy ze sobą?
Konkretnie w potfelu. Konkretnie jako 10 zł.
W 1990 roku, w ramach przygotowań do denominacji powstała seria
banknotów znana jako "Miasta polskie". Niestety zanim przyszło co do
czego okazało się, że banknoty mają zbyt słabe zabezpieczenia i
zastąpiono je "Królami".
Banknot z motywem Warszawy: http://www.monety.kosela.pl/miasta_10_zl.jpg

Pzdr
Pe Ka

Warszawa za dyche


Witam.
Czy wiecie, że mało brakowało, a każdy nosiłby kawałek Warszawy ze sobą?
Konkretnie w potfelu. Konkretnie jako 10 zł.
W 1990 roku, w ramach przygotowań do denominacji powstała seria
banknotów znana jako "Miasta polskie". Niestety zanim przyszło co do
czego okazało się, że banknoty mają zbyt słabe zabezpieczenia i
zastąpiono je "Królami".
Banknot z motywem Warszawy: http://www.monety.kosela.pl/miasta_10_zl.jpg


hmm pamietam takie banknoty ale nie mam bladego pojecia czy byly przez
chwile w obiegu, czy mi ktos pokazal...
Niezle klocki :)

Warszawa za dyche

Dnia pieknego 2005-06-19 o 11:15:16 osobnik zwany Piotr Kosela wystukal:

Witam.
Czy wiecie, że mało brakowało, a każdy nosiłby kawałek Warszawy ze
sobą?  Konkretnie w potfelu. Konkretnie jako 10 zł.
W 1990 roku, w ramach przygotowań do denominacji powstała seria
banknotów znana jako "Miasta polskie". Niestety zanim przyszło co do
czego okazało się, że banknoty mają zbyt słabe zabezpieczenia i
zastąpiono je "Królami".  Banknot z motywem Warszawy:
http://www.monety.kosela.pl/miasta_10_zl.jpg


oj dobrze, ze nie weszly do obiegu bo paskudne to strasznie :(

stare bilety


http://pl.wikipedia.org/wiki/Bilet
Bilet (franc. billet) - dokument potwierdzający uprawnienie do
skorzystania z określonej usługi (np. wejścia na mecz, przejazdu
autobusem), za którą uiściło się opłatę przy jego nabyciu.


Definicja sprzed 100 lat. Potoczna do tego.
Uprawnienie do usługi to wartość abstrakcyjna. Bilet to tylko papierek
do pokazywania. Tak samo jak pieniądze (z czego może nie każdy sobie
zdaje sprawę). Banknot 100 zł, to nie 100 zł, a papierek, który mówi, że
te 100 zł masz. Dlatego ten papierek jest równoważny 100 zł na koncie w
banku (nikt tam nie trzyma Twojego papierka podpisanego nazwiskiem
przecież).
Jeśli Twoje wirtualne 100 zł traci ważność (denominacja, zmiana waluty),
to ten dokument zamienia się w kolorowy fragment papieru toaletowego.

2 czerwca "uprawnienia do przejazdów" wydane wcześniej stracił ważność
(poza okresowymi).

pozdrawiam,
Kosu

kredyty denominowane w walucie obcej

W Polsce olbrzymim powodzeniem cieszą sie kredyty długoterminowe
(głównie "mieszkaniowe") denominowane w walucie obcej (głównie
we frankach szwajcarskich).
Zastanawiam się w związku z tym nad pewnym problemem teoretycznym.
Załóżmy iż NBP wprowadza nową walutę: frank polski.
Byłaby ona walutą wirtualną w tym sensie, że nie byłoby
banknotów w takiej walucie.
Miałaby ona jedynie zastosowanie w denominacji kredytów
inwestycyjnych.
I teraz problemy:
1. Czy i na jakich warunkach byłoby możliwe wprowadzenie takiej waluty?
2. Jaki jest mechanizm ustlania oprocentowania kredytów
denominowanych? Czy miałby on zastosowanie w stosunku do "franka polskiego"?
3. Jakie mógłoby być oprocentowanie takiego kredytu?

JW

3 pytania do ekspertow:)

1. czym sie rozni kredyt od pozyczki?
     zabezpieczeniem


a mozesz to rozwinac?

prowizja to określona kwotowo lub procentowo suma za dokonanie
czynności np bankowej (wypłata z bankomatu, udzielenie kredytu itp)


jest katalog takich czynnosci? np. korzystanie ze skrytki bankowej,
wykonanie przelewu to czynnosc bankowa?

zł czy PLN? PLN -to po denominacji oznacza nowego złotego


no jak wiem, a przed denominacja to bylo PLZ. ale nie o to mi chodzi. na
naszych banknotach nie ma PLN, tylko zł. czy wiec w rozliczeniach wylacznie
krajowych nie powinno sie uzywac zł?

Uregulowanie "pln" i "zł"

"Ze względu na hiperinflację, w 1995 roku Narodowy Bank Polski po kilku
latach przygotowań przeprowadził dewaluację złotego, wtedy też waluta
otrzymała nowy kod ISO 4217. Od tego momentu nowy złoty (PLN) wart był
10 000 starych. Pięć nowych banknotów zastąpiło szesnaście dotychczas
używanych, które razem z nowymi jeszcze przez 2 lata były dopuszczone do
obiegu. Ostatecznie stare banknoty stracą swą wartość w 2010 r. Koszty
denominacji (druk, wymiana banknotów, oprogramowanie komputerowe,
liczarki, szkolenia, przestrojenie kas fiskalnych itp.) szacuje się na 3
biliony starych złotych."

Korony duńskie

http://www.nationalbanken.dk/nb/nb.nsf/alldocs/Fthe_new_note_series


DziĂŞki - byÂłem tam i nawet piszÂą o banknotach serii 1972:
/ All notes issued since the substitution of money in July 1945 are in
principle legal tender.
However, except for the 1972 Series the older banknotes are not used for
transaction purposes.
All banknotes depicted in the following are withdrawn from circulation upon
their arrival at the Nationalbank /

WÂłaÂściwie wszystko rozumiem oprócz koĂącówki: ...upon their arrival at the
Nationalbank.

:-)

Jak siĂŞ nie dowiem nic z netu to bĂŞdĂŞ walczyÂł w banku - chyba PKO BP - bo
jeÂśli one nie sÂą juÂż po denominacji to jest jakieÂś 250 zÂł :-)

Na razie
Agevinu

Korony duńskie

Właściwie wszystko rozumiem oprócz końcówki: ...upon their arrival at the
Nationalbank.


Ta seria jest juz od dosc dawna wycofywana w Danii z obiegu, ale wciąż
jeszcze funkcjonuje i w Dani kazdy ja akceptuje, ale sprzedawca ma obowiązek
oddać te banknoty do nationalbank, zamiast je rozpowszechniać.


nuż
:-)

Jak się nie dowiem nic z netu to będę walczył w banku - chyba PKO BP - bo
jeśli one nie są już po denominacji to jest jakieś 250 zł :-)


Mniej więcej jest to tyle warte. Jednak w PKO chyba mają Ci prawo tych
banknotów już nie przyjąć. Radziłbym spróbować w innym banku lub w kantorze.
A poza tym nie ma się co spieszyć, bo Dania przecież olała euro i woli swoje
korony (to całkiem stabilna waluta), tak więc kasa i tak nie przepadnie, a
przy wyjeździe do tego kraju będzie jak znalazł ;)

Korony duńskie

Ta seria jest juz od dosc dawna wycofywana w Danii z obiegu, ale wciąż
jeszcze funkcjonuje i w Dani kazdy ja akceptuje, ale sprzedawca ma
obowiązek
oddać te banknoty do nationalbank, zamiast je rozpowszechniać.


acha

| Jak się nie dowiem nic z netu to będę walczył w banku - chyba PKO BP -
bo
| jeśli one nie są już po denominacji to jest jakieś 250 zł :-)
Mniej więcej jest to tyle warte. Jednak w PKO chyba mają Ci prawo tych
banknotów już nie przyjąć. Radziłbym spróbować w innym banku lub w


kantorze.

spróbuję

A poza tym nie ma się co spieszyć, bo Dania przecież olała euro i woli
swoje
korony (to całkiem stabilna waluta), tak więc kasa i tak nie przepadnie, a
przy wyjeździe do tego kraju będzie jak znalazł ;)


chętnie bym się wybrał, a jeszcze chętniej wydał tę kasę bo to kasa siostry
:-)))

Dzięki jeszcze raz i pozdrawiam
Agevinu

VE w Chorwacji i Sloweni

Uważać trzeba np. na stacjach benzynowych w Słowenii i Chorwacji. Stacje pod
szyldem ISTRA benz przyjmują wszystkie karty...poza Visa (C i E) natomiast w
Petrolu można już z tych kart bez problemu korzystać.

Bankomatów w miejscowościach turystycznych jest sporo. Nie spotkałem się
również z kłopotami przy wypłatach z VE i Maestro.

Ale faktem jest, że najmniej kłopotliwe jest posługiwanie się DM .
Za sporą garść talarów w bilonie można w Słowenii kupić gumę do żucia, a pęk
banknotów - cocacole. (naprawdę potrzebują denominacji)

Znalazlem 200 tys. zl. co z tym zrobic?

| sa to warynskie i prusy z lat 70-ych ;-).

Prusy? a na czym był Prus? (może na jakiejś monecie 20 zł ale na pewno
nie na banknocie)
na 200 był afaik Jarosław Dąbrowski


zgadza, a na stowce byl Warynski.
Wydaj mi sie, ze Prus byl na 10 (bylo ich dwa rodzaje bodajrze Prus i
siakis inny literaty)
Ech piekne czasy denominacji ( tu milion tam milion, aj waj znow tak
chce ;-)))))
pozdr

                 Ra-Ash

4 tys. 620 zł


(...)

| Jaki powód mieli, by rozróżniać stare i nowe? Nikt nie rozliczał się w
| "starych", gdy były już nowe!
Krótką masz pamięć - stare złote były obowiązującym środkiem płatniczym
jeszcze przez dwa lata po wejściu nowych (tj. w 1996 i 1997 AFAIR).


Ja jednak Tobie polecam kurację poprawiającą pamięć. Używano - owszem -
starych banknotów, ceny w sklepach były podwójne, ale w rozliczeniach
miedzyinstytucjonalnych, międzybankowych i międzynarodowych używano
wyłącznie zdenominowanych złotówek. I - co najważniejsze - w oficjalnym
(czytaj: prawidłowym) nazewnictwie NIGDY nie występowało coś takiego, jak
"nowe złote". Były "złote" - te po denominacji i "stare złote" - te 10000
razy mniej warte. Wg instrucji misterstwa do spraw pieniążków jedyne legalne
oznaczenia skrótowe to: "zł." i - wówczas, kiedy jeszcze istaniały "s.zł.",
bądź "stare zł.".

Ergon

Aikidocy - Rodzice i ich pociechy

..... Tym razem jednak zaczepiony o datek wyjął 10 zł a kolesiowi który wyciagnął lapkę po banknot zamontował okrutne nikyo. Jak opowiadał gosć zaliczył glebę a koledzy delikwenta ochłonąwszy z szoku ... zwiali ........

Raczej to było 10 000 zł - te "pare lat temu" to było jeszcze przed denominacją.

Poza tym wydawało mi się, że on wtedy mówił o shiho nage.

Damian

Gratka dla kolekcjonerów - nowe 5 dych

m-s47 weź Ty się opanuj. Jak byś nie wiedział już nie raz były wydawane moenty z wizerunkiem Jana Pawła II, sam mam taką, wydana była jeszcze przed denominacją. Monet takich było więcej i jakoś ich nikt nie oprawiał w ramki. Na monetach i banknotach umieszcza się wizerunki Polaków, którzy swoim życiem zasłużyli na szacunek, a taką osobą był niewątpliwie Jan Paweł II.

Wiara

Dokładnie, Microtusie. Ja osobiście nie pamiętam od kiedy przestałem wierzyć jak Kościół każe, lecz pamiętam kiedy powiedziałem sobie, że mam czarnej mafii powyżej uszu. Żeby było śmieszniej, wszystko odbyło się po komunii, gdy miałem odebrać ten cholerny obrazek. Księdzu coś nie odpowiadało i przez niego trzy razy latałem tam i z powrotem do domu i na plebanię (bo nie raczył mnie od razu poinformować co trza przynieść). W końcu z ojcem mieliśmy serdecznie dość i, jako że trzeba było dać *%&@# kopertę, dostał sumę równą 10 groszom w banknotach (wtedy to właśnie była denominacja, jakby ktoś nie wiedział).

Od tamtej pory nie uznaję Kościoła, choć poważam księży z powołania. Rodzice od nigdy nie nakazywali mi iść na mszę, więc nie miałem żadnych kłopotów z ich strony. Bierzmowanie odwaliłem, jakby mojej przyszłej lubej z dziwnych powodów (któż zrozumie kobiety?) zachciało się kościelnego. Pochówek mnie nie interesuje, nawet wolałbym na niepoświęconej. W końcu i tak poświęcona została już dawno zdesakrowana przez niektóre szmaty, jakie tam leżą.

Co do tej osławionej ciemności, to nie ma się czego bać. To nie tak, że wokół Ciebie zalega ciemność, Ty po prostu przestajesz istnieć i nie odczuwasz ani czasu, ani przestrzeni, ani myśli. Osobiście już wolałbym rozpłynąć się w nicości, niż zreinkarować się. Naprawdę nie mam zamiaru zaczynać tego całego cyrku od nowa, tyle że w nowym ciele. Śmierci się nie boję, nie lubię tylko bólu. Chyba tylko masochistom w życiu jest zawsze dobrze.

Barbara Blida nie żyje - postrzeliła się

rozumiem że biedne dzieciaki które były na wakacjach u stokłosów powinny odmówić bo przecież nie wiadomo czy to nie jakieś kombinowane pieniędze



Otóż nie. Z oficjalnych danych wynika, że na każde dziecko, które było uczestnikiem "Lata u Stokłosów" państwowa instytucja o nazwie Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa", czy coś w tym stylu, na 10-dniowy pobyt wykładała 600 złotych według waluty po denominacji. Dlatego można przyjąć, że te pieniądze były czyste. To Stokłosowie mogli się przyczynić do przykurzenia banknotów.

Barbara Blida nie żyje - postrzeliła się

Otóż nie. Z oficjalnych danych wynika, że na każde dziecko, które było uczestnikiem "Lata u Stokłosów" państwowa instytucja o nazwie Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa", czy coś w tym stylu, na 10-dniowy pobyt wykładała 600 złotych według waluty po denominacji. Dlatego można przyjąć, że te pieniądze były czyste. To Stokłosowie mogli się przyczynić do przykurzenia banknotów.


Państwowa Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Warszawie zapłaciła za utrzymanie dzieci, dlatego niczego Stokłosie nie zawdzięczają!



Hehe... już gdzieś widziałam dyskusję na ten temat.
A tak dokładnie to było to -->TUTAJ, vide ostatni wpis z dnia 8 lipca oraz następne. Bakutilek vel korba nadal bredzi niemiłosiernie, bo nie ustalił co to za rodzaj działalności rolniczej, w związku z którą Stokłosa dostawał dopłaty na dzieci (i ich produkcję ? ).

Ale mi nie płaci kryminalista.


Nie zdziwię się. Świadczy to o upadku morale wśród społeczeństwa.


Idźcie pikietować pod zakład w Śmiłowie. Powiedzcie pracownikom, że to niegodne brać pieniądze od kryminalisty. Powiedzcie im również, że ich moralność jest bardzo niska, bo pomagają budować imperium złodzieja.

koniec czwartej rzeczypospolitej juz bliski....

[u chodzi o strach ludzi, ktorzy przez lata przywyczaili sie, ze wszyscy sa rowni i wszyscy sa tak samo biedni.. A tu nagle okazalo sie, ze swiat nie jest taki piekny i sa ludzie z glowa na karku, ktorzy takze uczciwie potrafia sie dorobic jak tez sa ludzie nadajacy sie tylko do spozywania piwa i wina marki wino. Spiggy chcialby aby Polska nadal byla kraina rownosci, takiej gdzie nikt sie nie wychyla i nikt nie ma lepiej od drugiego.. Niestety nie ma czegos takiego jak kraina gdzie wszystkim jest rowno dobrze wiec musi byc wszystkim rowno zle i biednie. Spiggy tego chcesz? To jest ta wymarzona ojczyzna? A moze tak dodrukowac pieniedzy i rozdac? Moze tesknisz za banknotami o nominale 1000000 zl?


kontik, z tą biedą to przesadzasz, może zaraz po wojnie był głód, lecz w latach 60 i 70 znacznie się poprawiło.
Nie twierdzę że wszyscy mają mieć po równo, wkurza mnie jednak to strasznie rozwarstwienie społeczeństwa i podział na Polskę A, B i C.
Wiesz, teraz to chyba już dodruk pieniędzy zostaje, oczywiście nie piszę tego poważnie bo wiem czym to grozi.

A co Ci chodzi z tymi banknotami? We Włoszech też liczono w milionach i miliardach lirów zanim przyjęli euro.
Operacja denominacji to było tylko mechaniczne obcięcie 4 zer

koniec czwartej rzeczypospolitej juz bliski....

kontik, z tą biedą to przesadzasz, może zaraz po wojnie był głód, lecz w latach 60 i 70 znacznie się poprawiło.


A co powiesz o latach 80-tych?

Nie twierdzę że wszyscy mają mieć po równo, wkurza mnie jednak to strasznie rozwarstwienie społeczeństwa i podział na Polskę A, B i C.


To rozwarstwienie zawsze bylo... Polska A to byla Warszawa, Krakow, Slask i moze jeszcze pare miast.. Cala reszta to byla bieda i nic wiecej. Roznica pomiedzy tamtymi czasami a obecnymi jest taka, ze wtedy sie po prostu nie wiedzialo bo propaganda nie byla sklonna do pokazywania rzeczywistosci. Teraz wiesz bo widzisz to w mediach i dlatego sie wydaje, ze wtedy bylo "lepiej". Ja pamietam jeszcze jak pod koniec lat 70tych rodzice jezdzili na Slask na zakupy bo na dolnym slasku sklepy byly puste.

A co Ci chodzi z tymi banknotami? We Włoszech też liczono w milionach i miliardach lirów zanim przyjęli euro


Chodzi mi o inflacje, ktora doprowadza do takich nominalow. Dobrze wiesz jak sie zyje w kraju gdzie ceny rosna z dnia na dzien...

Operacja denominacji to było tylko mechaniczne obcięcie 4 zer


Obciecie zer to jedna strona, ale sam przyznasz, ze zlotowka nie tylko stracila zera, ale tez stala sie normalna waluta a nie kawalkiem pomietego papieru...

Nie powiesz mi jak doszedles do wniosku, ze Ch jest krajem w ktorym panuje socjalizm???

1

"Przy obecnych mocach produkcyjnych wytworzenie potrzebnej ilości monet zajęłoby nam około dwóch lat. Relatywnie krócej, jeżeli te mocy byśmy zwiększyli. Ale decyzji co do zwiększenia mocy produkcyjnych jeszcze nie ma" - powiedział "Rzeczpospolitej" Leszek Kula, dyrektor operacyjny Mennicy Polskiej.

banknoty wydrukuja zagraniczne drukarnie (pewnie TDLR jak to ostatnio przy denominacji bylo) a monety zamowimy w kilku mennicach (jak Grecja przy przejsciu na euro) i bedzie git...

Filmy

A, nie nie, wszyscy mi to mówią, ale to chodzi o takiego chudego dziada hindusa w przepasce na biodrach i z długą brodą, żółtego i zasuszonego, Głód z Apokalipsy ;c I że on wyciągnie do mnie rękę w takim błagalnym geście. OMAJGAD, to takie STRASZNE! ;_;


ja kiedy byłem młodszy w czasach zanim nastąpiła denominacja bałem się Ludwika Waryńskiego z banknotu stuzłotowego. Wydawał mi się straszny i wydawało się, że przyjdzie tak jak baba jaga.
Z filmów chętnie bym obejrzał Z dziennika Ellen Rimbauer Prequel Czerwonej Róży.

Wycofanie monet

Generalnie im niższy nominał tym teoretycznie większa jego ilość nie została wymieniona. Nie biorąc pod uwagę 50- i 100- złotówki 1990, ktorych wartość przed samą denominacją była żadna, 10 000 było najniżyszym obiegowym nominałem.

Jeszcze parę cyfr (na koniec 2005):
Owe brakujące wartościowe 0,68% niewymienionych znaków pieniężnych sprzed denominacji to... 177,6 mln. złotych (łącznie w obiegu prawie 63 mld).
Aktualna struktura wartościowa pieniądza obiegowego to 97,02% banknotów i zaledwie 2,98% monet.
Ilościowo oczywiście jest na odwrót: 9,1% banknotów, 90,9% monet.

co z prl po 2010 roku?

Gdzies czytalem ze banknoty sprzed denominacji (tak powszechnie nielubiany pozny prl) mozna wymieniac w banku po wartosci nominalnej (oczywiscie po denominacji) do bodajze 2010 roku. (poprawcie jesli sie myle).

sprawia to wiec ze banknot np. 2 000 000 z paderewskim jest wart minimalnie 200zl a w unc ok 600zl. moje pytanie brzmi: co sie stanie po 2010 roku kiedy banknotow nie bedzie mozna juz zwrocic do banku. czy ceny wysokich nominalow w unc spadna czy pozostana niewzroszone przez tenze fakt? da sie to jakos oszacowac lub przewidziec?

"banknoty" nieobiegowe z 1990roku- czy to też bank

Banknoty te zostały przygotowane na denominację w roku 1990 lub 1991 do której nie doszło. Z pewnego punktu widzenia są banknotami bardziej niż dziejsze "kolekcjonerskie" a już na pewno bardziej niż Piłsudski, który w czasie, gdy miał być wyemitowany nie wyszedł poza fazę projektu.

Wymiana banknotów sprzed denominacji

Wymiany starych złotych na złote (banknotów i monet), które przestały być prawnymi środkami płatniczymi, można dokonać w kasach oddziałów okręgowych Narodowego Banku Polskiego oraz w kasach wszystkich banków krajowych prowadzących obsługę kasową na podstawie zarządzenia Prezesa Narodowego Banku Polskiego


No i mam pytanie co do tych innych banków, gdzie można znaleźć informacje, które to dokładnie są? Bo oddziału NBP mam spory kawał drogi.

Koral dnia Pią Lis 23, 2007 12:15 am, w całości zmieniany 1 raz

Idiotyczne, śmieszne aukcje monet

Użytkownik remedia1 robi już od ponad roku na tym " wyrobie banknotopodobnym " niezłą kasę wciskając nic warte papierki. Każdy produkt ma swego odbiorcę - tak jak i tutaj, Kilka razy tentemat pruszany był na cafe allegro co nie spotkało się z aprobatą użytkowników tego systemu.

Chcecie wydrukuję kilka badziewi i sprzedam je na allegro - tak dla jak

Zróbmy ogólnopolski protrest przeciw kupywaniu takich badziewi



No cóż, każdy robi kasę na tym na czym może. On miał jako pierwszy taki pomysł wystawiony na sprzedaż i mu się udało. Nic tylko pogratulować!!

O tyle to ciekawe, że w/w user allegro "wstrzelił się" pięknie w niejednoznaczność? polskiego prawa które POZWALA na wykorzystanie cudzych projektów banknotów zupełnie dowolnie BYLE nie do fałszowania pieniędzy.

Zainteresowanych odsyłam np. tutaj:

http://prawo.vagla.pl/node/7392

ma mój mały rozumek wygląda na to, że można sobie wziąć banknot np. 100 zł sprzed denominacji, wstawić facjatę dowolnego polityka / sportowca / aktora, dodać dowolny tekst, zmienić nominał ze zł na np. 3 banderasy i takie cudo można sprzedawać na allegro za x zł.

oczywiście warto zadbać o jakość druku, dobry papier itd.

Banknot 5 000 000 z J. Piłsudskim - prośba o pomoc

Zapewne o tą aukcję chodzi

http://www.allegro.pl/item294021341_1995_5_000_000_arkusz_pilsudski_unc.html

Niewidzę problemów. Jak najbardziej masz oryginalny arkusz banknotów. Jak zapewne pamiętasz w połowie lat '90 tych szalała hiperinflacja, dzięki czemu doczekaliśmy się banknotów 2 000 000 z wizerunkiem Paderewskiego. Jednak niepoprawiająca się sytuacja na rynku wymusiła już przedwczesną decyzję opracowania projektu banknotu 5 000 000, tak aby w razie potrzeby gotowy projekt zlecić do wydrukowania w PWPW i wpuścić w obieg. Denominacja uniemożliwiła ten ruch więc projekt poszedł do archiwum. W ten oto sposób Mennica wydała jego projekt wraz z klipą na pamiątkę 80 lecia przewrotu majowego. A że drukowano go w takich oto początkowo arkuszach a następnie ucinano, przycinano do odpowiednich wymiarów, na rynku kolekcjonerskim znalazł się taki oto okaz.

Mam nadzieję że pomogłem

Prośba o wycene banknotu 1000zł PL

Posiadam taki banknot z tym, że seria R



Ile ten banknot jest warty?



stówke mogę zapłacić, ponieważ wartość to jedno oczko mniej-denominacja

http://www.allegro.pl/item29253 6660_1000_zl_z_1965_roku_seria_i.html 

KUNIEC

25 marca 1994

Dla mnie bez sensu jest, że ktoś zatwierdza wzór monet gdy jeszcze nie ma takiego prawa które pozwalałoby je do użytku wprowadzić. Naturalną koleją rzeczy jest ustawa o denominacji, konkurs na wzór banknotów / monet, wprowadzenie w/w do obiegu. Z drugiej strony, to kto zatwierdził wzór monet? Bo na pewno nie skarbnik w 1994 skoro widziałem monety z 1991

25 marca 1994

Prezen Narodowego Banku Polskiego zatwiedza projekt. Projektowwanie banknotu to ok 1 miesiąc + oczywiście przygotowanie do druku. Wtedy nie był znany dokładnie moment denominacji dlatego przygotowano juz za wczasu i banknoty i całą procedurę "zapięto na ostatni guzik " ( banknoty pierwszych emisji były drukowane w drukarni Thomas De La Rue Londyn ) Przygotowano się i czekano na odpowiedni moment

25 marca 1994

To jeszcze ja napiszę kilka zdań i można zakończyć ten wątek.
1. Data na banknotach jest tak jak było mówione datą zatwierdzenia wzoru banknotów.
2. Na monetach widnieje data wybicia, bo można w łatwy i szybki sposób przerobić stempel co przy wytwarzaniu banknotów jest bardzo kosztowne. Stąd też data na banknocie jest zmieniania tylko przy zmianie wizerunku.
3. NBP przygotowywał się do denominacji na długo przed ustawą budżetową stąd wcześniejsze daty na monetach i banknocie.

Dziękuję wszystkim za pomoc, potwierdzenie tych danych otrzymałem w e-mailu na który mi NBP odpisał

Ile były warte?

Czyli jeśli dobrze rozumiem to w 1994 roku za banknot 100 000 PLZ moglem kubic coś co teraz moge kupić za 50 zł tak?


Skąd ten dziwny wniosek???
1 stycznia 1995 roku w wyniku denominacji banknotom "obcięto" cztery zera.
Czyli idąc z banknotem 100 000 zł do NBP wymienisz go na 10 zł (jeszcze jest taka możliwość).

Co to jest "efekt kątowy"?

Czy jest jakiś spis monet polskich z efektem kątowym?



Wszelkie 'udziwnienia' monet kolekcjonerskich srebrnych i złotych wyemitowanych po denominacji można znaleźć w spisie http://nbp.pl/Banknoty/kolekcjonerskie/plan_1995_n.pdf

Jeśli chodzi o inne okresy, to nie wiem, czy jakieś 'udziwnienia' były, ale wydaje mi się, że nie ...

inwestycja w banknoty

Oczywiscie ze warto , ja zaczynalem jako kolekcjoner ale szybko okazalo sie ze ludzie kolekcjonujacy banknoty bardzo lubia powiekszac kolekcje a co za tym idzie rosnie popyt , podaz coo prawda jest spora- niektorych odmian , lecz banknoty z lat 1916 ( rowniez bony ) do 1926 sa ostatnio bardzo cenione na rynku , np po denominacji z 10 miljonow na polskie grosze np banknot 1 groszowy z 1924 ( wlasciwie to polowka 500000) . Nalezy wspomniec rowniez o wzorach banknotow , ktore sa owiane tajemnicą zawodową xD

Najwyższy nominał na świecie...

W Polsce - 1923-24 rok - 10 milionów marek.


Zaprojektowany, ale nigdy nie wyemitowany był także banknot o nominale 50 mln. marek. W obiegu funkcjonowały także właściwie w formie banknotów (na okaziciela) przekazy PKKP na 50 i 100 mln. marek.

Najciekawsze chyba w tym temacie rzeczy działy się na Węgrzech w latach 40-tych. W 1946 roku przeprowadzono denominację pengo na forinty w stosunku... 40.000.000.000.000.000.000.000.000.000:1
W obiegu były baknoty o nominale 1.000.000.000.000.000.000.000 pengo choć oczywiście bez sensu było drukowanie tylu zer - kolejne nominały nazywały się np. milpengo i bilpengo.

Czy banknoty PRL można wymienic jeszcze gdzies ?

Do 2010 NBP przyjmuje banknoty i monety sprzed denominacji.Do tego czasu mozna oddac stare nbanknoty lub monety.Jednak przelicznik pozostaje stary tj. 100 zl starych za 1g nowy dotyczy monet jak i banknotow.Obecnie operacja zupelnie nieoplacalna.Jednak jeszcze niedawno ludzie jednak oddawali banknoty i monety i mozna bylo w okienku w NBP zapytac czy maja cos ze zwrotow i czasem tarafialy sie np sztuki 200.000 tys w ladnym stanie czy 500.000 a szczegolnie 2.000.000 -teraz na allegro ceny 300 % wyzsze ...Obecnie jednak raczej uslyszy sie nie ma lub system nie pozwala na ponowne wydanie tych banknotow ...

NBP wymienil 99,83 % starych zlotych

W odpowiedzi na Pana e-mail z dnia 17.05.09 r., uprzejmie informuję, że zgodnie z ustawą o denominacji złotego z dnia 7 lipca 1994r. (Dz.U. Nr 84, poz. 386 i z 1995 r. Nr 16, poz. 79) Narodowy Bank Polski dokonał ekwiwalentnej denominacji złotego, wprowadzając do obrotu nową jednostkę pieniężną równą 10.000 starych złotych (1 zł = 100 gr).
Najmniejszą kwotą podlegającą wymianie jest 100 zł.
Banknoty emisji wycofanej wyemitowane w latach 1974 – 1993 oraz monety z lat 1949 – 1994 mogą być wymieniane do końca 2010 roku w stosunku 1:10.000.
Narodowy Bank Polski może wymienić banknoty i monety emisji wycofanej na banknoty i monety emisji bieżącej. Kurs euro obowiązujący w Polsce w dniu 26.05.09 r.: 1 EUR = 4,4555, w związku z tym, proszę o przeanalizowanie opłacalności wymiany posiadanych monet.
Adres do korespondencji:
Narodowy Bank Polski
Departament Emisyjno – Skarbcowy
Ul. Świętokrzyska 11/21
00-919 Warszawa

Jaka przyszłość GNów po wprowadzeniu Euro ?

Ponizej nominalu nie spadna - tyle co nominal zawsze sie dostanie w NBP ,takze za srebra ( no chyba ze bedzie wojna czy cos podobnego , ale sie nie zanosi).Zawsze i to pewnie jeszcze i 10 lat po wejsciu euro bank bedzie przyjmowac swoje wszystkie monety i banknoty-po nominale.Do dzis mozna w NBP wymieniac jeszcze stare zlote a od denominacji uplynelo 14 lat !

Jak masz parciak zagmuntow to bym trzymal ,jesli sa to jednak glownie GN-y te z ostatnich 2-3 lat ooooooooo mocno bym sie zastanowil.

P.s. dawno dawno temu w PRL byly tez takie GN-y - miedzioniklowki okolicznosciowe.Kosztowaly one nie malo a w latach 70-tych 10,20 zl tez mialo swoja wartosc (spora).Pozniej oczywiscie byla inflacja i wszystko sie odmienilo ale...jak zaczynalem przygode z mumizmatyka to kompletowalem miedzionikle.Jedna z drozszych byla Kolumna (nie mowie o malej bo to byl taki dzisiejszy zygmunt zreszta)
Wtedy duza tez kosztowala sporo a ,ze o pieniadze bylo trudno lepiej bylo wymieniac sie - wiec wymienilem sie za stara pocztowke .
Dzisiaj identyczna pocztowka kosztuje ok 70-90 zl na allegro a kolumna w podobnym stanie pare zlotych

Zniszczone monety przeddenominacyjne

Witam

Mam taki kłopot - chcąc nie chcąc wszedłem w posiadanie kilku monet srebrnych z przed denominacji o nominałach 200 000 i 300 000 niestety monety są w okropecznym stanie - czy można je wymienić w NBP na "normalne" złotówki? i gdzie to można zrobić - nie odjeżdżając za daleko od Lublina?

Czy w NBP wymieniają też monety 2 złotowe GN na "normalne" banknoty i czy biorą z tego tytułu jakąś prowizje?

Nic NIe Mogę Znaleźć Na Forum - Kto Tu Rządzi??

Identyfikacja i Wycena
· Monety Polskie
· Banknoty Polskie
· Monety zagraniczne
· Banknoty zagraniczne
Dyskusje o monetach:
Antyk
Średniowiecze
Polska Królewska
II RP i PRL
Po denominacji (GN)
Zagraniczne
O monetach (czyszczenie, przechowywanie itp.)
Inwestycje w monety i złoto
· Monety
· Złoto
· Inne
Opinie i Uwagi o serwisie
· Do poprawy
· Do usunięcia
Gadka szmatka-czyli jak wam idzie zbieranie
· Numizmatyka Przy piwie-ŕzakładane przez każdego tematy bez ingerencji moderatora(ów)
· Co oprócz numizmatykiŕ czyli: koncerty, gry komputerowe, sporty itp
Kupię/Sprzedam/Zamienię
tu też można wprowadzić podział ze względu na np. okres występowania
albo epoki...

Co powiecie na coś takiego??
Takie troche zaszufladkowanie różnych tematów?? i do tego gruntowne czyszczenie...

I więcej MODERATORÓW!!

Vinn dnia Nie Lip 15, 2007 4:52 pm, w całości zmieniany 2 razy

1 grosz parciak

A czy zmieni się wogóle sposób pakowania P. Mariuszu ? tzn zamiast saszetek rulony

Zresztą jak Pan zareaguje gdy w sklepach będą musiały zniknąć ceny kończące sie na 0,99 ?

Co do banknotów się nie zgodzę - drukowane były ale w mniejszym niezbędnym stopniu nawet 50 zł ze świerczewskim. Dowodem na to jest występowanie dużej ilości paczek niskich nominałów właśnie z końcowych lat produkcji ( tu 1994 ) Zaprzestanie drukowania 1 000 000 jak i po części 2 000 000 związane było z przeprowadzaną denominacją którą NBP najpóźniej chciał przeprowadzić w 1992 roku.

Jestem pewien że 1 grosz nadal będzie bity nawet w 2008 roku. Co do kosztów jak najbardziej się zgadzam to samo jest z centami amerykańskimi - chciano zaprzestać produkcji ale nadal je biją. Chciałbym aby wypowiedziały się osoby nie związane z handlem obiegówek, uważam że zdanie tych osób będzie bardziej obiektywne.

Zapraszam do dyskusji

90. Rocznica odzyskania niepodleglosci

O co chodzi z tym uwolnieniem się od kursu złotówki?


Prosty przykład, który może Pan zaobserwować na allegro.
Monety i banknoty PRL-u. Poprzez denominację wycofano je z obrotu ( nie do końca ale kruczki prawne nie sa istotne), przestały obowiązywać. Nadal można je przeliczać na zł dzis obowiązujący ale czy kupi Pan monetę banknot np. 100 czy 200 zł z PRL-u za jego denominacyjna wartość czyli odpowiednio 1 , 2 gr ?
Tak samo stało się z monetami kolekcjonerskimi z PRL-u. Jedne staniały a inne zdrożały. Tak więc uwolnienie sie od kursu złotówki i przejście na euro spowoduje, bo musi spowodować nowe oszacowanie wartości numizmatów i nie będzie to proste przeliczenie według sztywnego kursu złotówka-euro narzuconego przez państwo ale ono będzie podlegać nadal rynkowym zawirowaniom ( nie sztywnym państwowym). A te jak widać na przykładzie PRL-u mogą być różne. Często spotyka sie/mówi się jako przykład numizmaty z niemiec, które po zmianie marki na euro po prostu staniały.
Jednak czy to samo spotka nasze złotówki , niekoniecznie.

5 zł 2008 - jaki nakład ?

ostatnio coz duzo w obiegu tych "starych i dobrych " rocznikow tak jak np zlotowek z 1993,1995 w stanach okolomenniczych.Widac ,ze NBP ma (mial?) jakies zapasy i puszcza w obieg.
Z drugiej strony jak zapowiedzi sie sprawdza i euro wejdzie ok 2012 to bedzie wymiana i lwia czesc ludnosc odda do NBP .Wszystko pojdzie do przetopu.Z ogolnej liczby pozostanie maly odsetek a jeszcze mniejszy w stanach menniczych(z woreczka) a pierwsze lata i te o niskich nakladach powinny byc poszukiwane.
Monet PRL mimo ,ze byla denominacja malo kto oddawal bo za 10.000 starych dostawalo sie 1 nowy zl czyli za stare 100 zl (banknot) 1 gr .Przelicznik bedzie ok 3,8 - 4,5 ( jesli cos sie gwaltownie nie zmieni) .

Wasze znaleziska i zguby pieniężne .

Nawet po pijaku chyba zadnych pieniedzy nie zgubilem. Raz mi zniknela dycha, ale podobno pozyczylem kase kumplom jak szli do sklepu i, podobno, oddali mi na nastepnym melanzu. Swi9adkow brak

A ze znalezisk? Nie pamietam za wiele, ale w pamieci utkwilo mi jak w podstawowce - pierwsza klasa - sprzatalismy teren kolo szkoly i z kumplem w pokrzywach znalezlismy z 15-20 banknotow 100 zl... tych sorzed denominacji. Na nowe, jesli sie nie myle, to bylo 15-20 groszy Powiedzielismy babce, ze znalezlicmy troche kasy i ta franca nam je zarekwirowala. Pewnie se kupila paczke zapalek.

św. Subit na bank-knocie

A nie wiem, czy Państwo wiecie, że nasze pieniądze po denominacji miały wyglądać nieco inaczej - przygotowana była emisja z 1 marca 1990 roku. Nie weszła jednak do obiegu między innymi z powodu słabego zabezpieczenia przed fałszowaniem, braku oznaczenia państwa polskiego, widniejące godło nie odpowiadało ustalonemu w ustawie zasadniczej wzorowi godła oraz nie wygasłej jeszcze inflacji. Część banknotów otrzymała czerwony poziomy nadruk NIEOBIEGOWY na awersie i rewersie. Przedrukowane banknoty były sprzedawane w zestawach kolekcjonerom.





więcej tutaj:
http://www.banknoty.republika.pl/po_1990/banknoty_rzeczypospolitej_polskiej.htm

Sprzedam pare banknotów od 1905 do prl

Czy ktos byłby zainteresowany kupnem paru banknotów okres miedzywojenny i powojenny!! Posiadam jeszcze pare rubli z poczatku XX wieku oraz pare marek lata ok 1920-1930 oraz banknoty prl. Pytania na maila fanta1986@wp.pl. Tak dokładnie 11 banknotów 100zł 1948 stany od V do I oraz dwie te bez ramki, 5 zł 1930, 50zł 1929, 100zł 1934, 20zł 1936i 1931i 1940, 10zł 1940, 25 rubli 1909, 5 rubli 1909, 3 ruble 1905, 10 rubli 1909, 10000 marek polskich 1922, 50 reichsmark 1933, 100 reichsmark 1935, 20000 marek 1923, 1000 marek 1922 oraz banknoty sprzed denominacji od 10 do 100000zł bez 20000zł i 50000zł (banknoty 10zł i 200zł stan kiepski reszta extra najmniejsze po kilka idealnych).

Banknoty PRL - 10, 20, 2000 zł sprzed denomincacji, stan UNC

Witam
mam pytanie, nie wiem czy tutaj znajdzie się stosowny specjalista, ale może?
Otóż kupiłem poprzez allegro banknoty od 10 do 1000 zł sprzed denominacji, stan ich - UNC, czyli nowiutkie banknoty, proste, niepogniecione, piękne.
I tu pytanie, czy to na pewno są oryginały? podrobić taki banknot w dzisiejszych czasach chyba można bez problemu? Stąd moje lekkie wątpliwości, póki co ludzie dalej kupują banknoty z tej paczki, nie widzę żadnych negatywów.
Drugie pytanie dotyczy znaku wodnego na 10zł - trójkąty i koła nachodzące na siebie. Na 10 słabo widoczny mam ten znak.
3 wątpliwość - 2 tyś zł - praktycznie brak znaku wodnego, jest kompletnie nie widoczny, dziwie się jak mogło do tego dojść, bo najbardziej poszargany mój banknot z minionej epoki ma ładny znak wodny - do tego banknot z 1982 roku, a seria CD, z tego co wyczytałem, nie było w tym roku druku w tej serii, chyba że się mylę?
Proszę o wskazówki.
Pozdrawiam

Obiegówki 2009

a tak w ogóle to nie mogę zrozumieć dlaczego bili monety od 1990 skoro denominacja była w 1994 ( stary już jestem a tego nie pamiętam nie mylić z Alzheimerem )


musieli zacząć bicie monet wcześniej, aby dokonać wymiany na bierząco nie daliby rady i wycofywanie starych pieniędzy trwałoby bardzo długo, zrobili duże zapasy i szybko dokonano wymiany

Chyba nie do końca tak było. Plany denominacji pojawiły się już w 1989 roku, czekano tylko na zmniejszenie się inflacji. Przecież w 1990 roku gotowe były nowe wzory banknotów (tzw. seria "Miasta Polskie" 1-500zł) oraz monety (1gr - 1zł). W roku 1991 ustalono jaka będzie proporcja wymiany (10000:1). W ciągu 4 lat inflacja zmalała z prawie 600% do 30%, przygotowano nowe wzory banknotów (w słynnej pracowni Thomasa De La Rue) i uchwalono odpowiednie ustawy.

Tyle skrótem, chcecie więcej, to sobie poczytajcie:
http://www.muzhp.pl/index.php?akcja=kalendarium&miesiac=1&dzien=1&id_kalendarium=451

Zimbabwe - cd

Aby ograniczyć skutki hiperinflacji osiągającej 2,2 mln % rocznie, Bank Centralny Zimbabwe wprowadził denominację dolara Zimbabwe w proporcji 10 000 000 000:1 (1 sierpnia 2008)

W połowie lipca 2008 roku w Zimbabwe wyemitowano banknot o nominale 100.000.000.000 dolarów (słownie sto miliardów dolarów). Inflacja według Centralnego Banku Zimbabwe wynosiła 2,2 miliona procent, co czyni ją najwyższą na świecie. Ze względów informatycznych olbrzymia liczba zer uniemożliwia korzystanie z bankomatów, które nie zostały zaprogramowane do obsługi takich kwot

wikipedia.pl

Denominacja

Co myś;icie o nowych banknotach?







Przewożenie środków finansowych

Gorzej jak trafisz na kogoś kto wie jak wyglądają obecne złotówki



To, że ktoś wie jak wyglądają obecne złotówki wcale nie jest równoznaczne z tym, że wie jak wyglądały złotkówki drukowane do 1993 r. i (to już 15 lat), słyszał naszej denominacji i jednocześnie potrafi skojarzyć fakty. Wśród bandytów nie ma za wielu wytrawnych nuimzmatyków więc byłbym spokojny, plik banknotów w garści swoje zrobi Poza tym, jeśli mają zabrać prawdziwe pieniądze, to nie będzie gorzej - wyjdzie na to samo

P.S. Teoretycznie możnaby użyć falsyfikatów, ale samo ich posiadanie też jest niezgodnie z prawem.

Propozycje ankiet

mysle o czasach sprzed denominacji aczkolwiek obawiam sie ze jestem jedynym dinozaurem na forum pamietajacym denominacje...


Nie demonizuj denominacji
Ja na przykład bardzo dokładnie pamiętam czasy denominacji. Pamiętam do tej pory przeliczniki
1gr - 100zł (zniknął nominał 50zł a były to moje ulubione banknoty, poza oczywiście proletaryat'em na odwrocie 100zł )
A bilety kosztowały różnie. Nie pamiętam dokładnie - poszukam w zbiorach. Powiedzmy że około 2000zł

Pamiętacie stare banknoty ?

W styczniu 95 roku przeprowadzono denominację złotego, obcięto cztery zera, wprowadzono nowe banknoty. Stare, zwane zdaję się że biletami, obowiązywały jeszcze przez dwa lata. Niby nie było to tak dawno, ale mam problem z przypomnieniem sobie czyje oblicza na nich widniały. Chodzi głównie o wyższe nominały, te do 10.000 to jeszcze pamiętam. Alzheimer atakuje powoli.

Pamiętacie stare banknoty ?

o ile się nie myle, to ten banknot o nomitale 1 zł przygotowywany był przez NBP na początku lat 90-tych na wypadek denominacji, ale cały nakład + inne nominały wytłuczone w wielkich ilościach trafiły na przemiał, bo oczywiście musieliśmy drukować dzisiejszych "króli" za granicą.
Wracając natomiast do banknotu 2 mln zł z Paderewskim, to historia jest jeszcze lepsza, bo pierwszy nakład wydrukowany został z błędem w napisie 200 LAT KONSYTUCJi i znów wszystko poszło na papier toaletowy. ciekawe, czy ktoś za to poleciał z roboty. Założę się, że nie prezes:)

tre?ć oferty

nie tak do końca,
jeżeli ceny jednostkowe maj? stanowić potem podstawę do rozliczenia np. kosztorysowego, to i te ceny (jednostkowe) maja być podane zgodnei z przepisami, czyli 2 miejsca po przecinku. jest na to bardzo wiele wyroków a przede wszsytkim jest to napisane w ustawie

Zgodnie z art. 1 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o denominacji złotego (Dz. U. Nr 84, poz. 386, z póĄn. zm.) polska jednostka pieniężna, tj. złoty dzieli się na 100 groszy. Analogiczna regulacja prawna wynika z art. 31 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim (Dz. U. z 2005 r. Nr 1, poz. 2), w my?l którego znakami pieniężnymi Rzeczpospolitej Polskiej s? banknoty i monety opiewaj?ce na złote i grosze. Oznacza to, iż rozliczanie wykonanych usług, dostaw lub robót budowlanych może nast?pić wył?cznie z uwzględnieniem wymienionych przepisów, a to powoduje, iż ceny za usługi musza być wyrażone w obowi?zuj?cej w Polsce jednostce pieniężnej. Rozstrzygaj?ce w tej sprawie jest to, że wskazane ceny jednostkowe pozycji kosztorysowych maj? stanowić przede wszystkim podstawę do rozliczania robót budowlanych objętych przedmiotem zamówienia, a ich funkcja kalkulacyjna ma w tym przypadku drugorzędne znaczenie. Zatem oznaczenie ceny w tysięcznych czę?ciach złotego powoduje, iż w tej czę?ci oferta jest niezgodna z polskim systemem płatniczym wskazanym w powołanych ustawach i na podstawie art. 89 ust. 1 pkt 1 ustawy Pzp podlega odrzuceniu.

Czy aby na pewno to można poprawiać?

Tak przy okazji..., jakie macie zdanie co do cen cząstkowych (jednostkowych) wyrażonych "drobniej" niż grosz np. 3 miejsca po przecinku. KIO sie za bardzo nie może zdecydować (475/08 ależ owszem, 504/08 ależ nie) . Mi bliżej do drugiej opcji ale chętnie poznam Wasze zdanie.



A mnie wychodzi tak: definicja ceny z pzp (że jest to cena w rozumieniu ustawy o cenach) dotyczy zapisów ustawy pzp (ilekroć w ustawie jest mowa o (...) itd.). Nie ma przepisu nakazującego stosować tą definicję do metodyki sporządzania kosztorysu ofertowego.
Cytowane przepisy ustawy o NBP nie stoją moim zdaniem w sprzeczności z podawaniem cen cząstkowych z więcej niż 2 miejsca po przecinku, bo przecież w kosztorysie nie ma mowy o banknotach i monetach a jedynie wirtualnych wyliczeniach matematycznych.
Najbardziej razi zapis ustawy o denominacji złotego, ale inny jest cel jego uchwalenia i na dodatek zostanie on spełniony, bo zarówno cena ofertowa jak i zapłata nastąpi w realnych jednostkach pieniężnych wynikających z tej ustawy a więc złotych i groszach.

Jakoś tak bardziej przychylam się do 1 wyroku (pełnej treści drugiego nie mogę namierzyć, jest na juzetpi?)

Jak tak mozna doprowadzic kraj do ruiny ?

Zimbabwe: 10 mld dolarów będzie miało wartość 1 dolara
(PAP, dd/ 30.07.2008, godz. 12:34)

Zimbabwe denominuje, poczynając od 1 sierpnia, swoją walutę (dolara zimbabweńskiego), obcinając mu 10 zer - poinformował szef zimbabweńskiego banku centralnego Gideon Gono.

"Zimbabweński dolar zostanie zdenominowany. 10 mld zimbabweńskich dolarów od 1 sierpnia będzie miało po denominacji wartość jednego dolara" - powiedział w telewizji Gono.

"Nowa waluta krajowa będzie w obiegu razem z czekami na okaziciela, które przestaną być prawnym środkiem płatniczym z dniem 31 grudnia" - powiedział Gono.

Z powodu szalejącej w Zimbabwe inflacji na poziomie 2,2 mln proc., niedawno wypuszczono banknot stumiliardowy. Banknoty o nominale 100 mld dolarów zimbabweńskich są warte mniej niż papier, na którym je wydrukowano - banknot taki nie wystarcza w Zimbabwe nawet na kromkę chleba.

Liczba zer przy operacjach pieniężnych uniemożliwia korzystanie z bankomatów i utrudnia pracę programom rachunkowym, nieprzystosowanym do obracania sumami z tuzinem zer, a od stumiliardowego banknotu cenniejsze są choćby papier toaletowy czy makulatura.

Prezydent Robert Mugabe w swych przemówieniach winą za bezprecedensowy nawet jak na Afrykę kryzys, w jakim pogrążył się kraj, obarcza "knowania opozycji" i jej konszachty z dawnymi kolonialnymi władcami Zimbabwe (Rodezji) - Brytyjczykami

PLN

Co to może być PLN?
Widuję to często na metkach: np. 25,70 PLN.
Sprawdzałem na monetach i banknotach. Myślałem, że po denominacji coś
przeoczyłem, ale nie, w tym kraju waluta dalej nazywa się złotówką.
Skąd więc PLN?
Pozdrawiam,Witold

Quiz historyczny

Czerwony złoty (dukat, złota moneta o ciężarze ok. 3,5 g) miał być waluta między narodową w odróżnieniu od złotego polskiego ( równa 30 groszom) czyli ówczesnej jednostki obrachunkowe

30 groszy nie pasuje to dziwne ale masz

Złoty polski
podstawowa jednostka monetarna w Polsce równa w XV-XIX w. 30 groszom, od 1924 - 100 groszom; początkowo z. nazywano złote dukaty i floreny węgierskie, które pojawiły się w Polsce w obiegu w XIV i XV w.; pierwszą monetą realizującą wartość złotego był bity ze srebra 1564 r. półkopek (z cyfrą XXX - równy 30 groszom); w XVIII w. zł stanowił równowartość 30 groszy miedzianych i równocześnie (za czasów Stanisława Augusta) 4 groszy srebrnych; w czasach Księstwa W-wskiego 1 zł stanowił 1/6 talara; w Król. Polskim bito zł ze srebra (o nominałach 2, 5, 10 zł) oraz ze złota (25 i 50 zł); podczas powstania listopadowego wyemitowano pierwsze banknoty o nazwie zł; od 1832 - jeden zł porównywano do 32 kopiejek, do 1842 był bity z napisami polskimi i rosyjskimi; w 1924 utworzono nowy polski system pieniężny (zastąpił wojenne marki polskie, które przeliczono w relacji 1,8 mln mkp = 1 zł = 9/3100 kg złota = 5,14 USD), zł był walutą wymienialną w pełnym zakresie; po II woj. świat. zorganizowano nominalnie podobny ustrój pieniężny (1 zł = 100 groszy); od 1944 banknoty i monety w zł polskich emitowane są wyłącznie przez Narodowy Bank Polski; po II woj. świat. do 1989 zł należał (wraz z pozostałymi walutami krajów socjalistycznych) do walut niewymienialnych; wymienialność wewn. zł - dla osób fiz. - wprowadzono 1989, a dla osób prawnych 1990; 1990-95 z powodu wysokiej inflacji praktycznie wykluczono z obiegu monety i drobne nominały, najwyższym nominałem był banknot 2 mln zł; z chwilą zahamowania tempa procesów inflacyjnych, dla ułatwienia rozliczeń, I 1995 dokonano denominacji w skali: 1 nowy złoty = 10 000

1

Suwerenność w globalnej gospodarce.

W świetle osłabienia kursu złotego z ostatnich dni i godzin chciałbym poznać opinię tych, którzy upierali się przy zdaniu, że wprowadzenie wspólnej waluty europejskiej euro pozbawi nas suwerenności, także w polityce kursowej.

Słowacja, kraj znacznie mniejszy od Polski i o mniejszym potencjale gospodarczym ma stabilny kurs walutowy, gdyż jest on postrzegany przez inwestorów praktycznie jako kraj ze strefy euro. Euro jest walutą rywalizującą aktualnie z dolarem o prymat w gospodarce światowej. Polska natomiast, ze swoją walutą, egzotyczną dla większości inwestorów światowych, jest krajem ryzykownym, dlatego też uciekają gdzie pieprz rośnie. Bez znaczenia jest tu fakt, że fundamenty makroekonomiczne są dobre, lub nawet bardzo dobre, wystarczy, że zaliczamy się do emerging markets. Cóż takiego mamy z suwerenności, skoro kurs walutowy jest tak niestabilny.

Czyżby politycy i społeczeństwa kilkunastu europejskich krajów (teraz strefy euro) nagle stracili zbiorowo rozum i zrezygnowali ze swoich narodowych walut o znacznie dłuższej historii i tradycji niż polski złoty? Nasza waluta nawet za mojego życia była poddana wymianie, hiperinflacji i denominacji. Mam całą kolekcję monet i banknotów, które wyszły z obiegu. Mam taż banknoty jedno i dwudolarowe z początku XX wieku, które bez kłopotu można wydać lub wymienić w dowolnym banku amerykańskim. Niektóre z nich są warte więcej niż wynosi ich nominał.

Sentymenty sentymentami, a realia globalnej gospodarki realiami.

Bohdan Wyżnikiewicz


Nic dodać, nic ująć.

http://wyznikiewicz.blogbank.pl/category/euro/

O nazwach ulic



Warszawa
ŚRÓDMIEŚCIE Drugi raz zmiana nazwy ulicy się nie powiodła

Mieszkańcy wolą Armię Ludową

Prawdziwa burza poprzedziła głosowanie Rady Śródmieścia nad zmianą nazwy ulicy Armii Ludowej. Starli się między sobą radni, a mieszkańcy murem stanęli za obecną nazwą



Z pomysłem dekomunizacji ulicy wystąpił klub PiS. Radny Krzysztof Górski bronił idei: - Armia Ludowa jako organizacja nie spełnia wymogów, aby być patronką jednej z największych arterii w Warszawie - mówił. - Jej członkowie poza walką z Niemcami zwalczali przedstawicieli organizacji niepodległościowych oraz występowali przeciw legalnemu i jedynemu rządowi na uchodźstwie. Ta nazwa musi zniknąć z mapy miasta!

Gdy Krzysztof Górski przekonywał radnych o słuszności wymazania z rejestrów wątpliwej nazwy, mieszkańcy ulicy, którzy licznie stawili się na sesji, nerwowo kręcili się na krzesłach: - Kto mi zwróci za obowiązkową wymianę dokumentów - martwiła się Helena Marzec z domu pod numerem 6. Inna mieszkanka ulicy nie wytrzymała i krzyknęła w stronę przemawiającego radnego: - Najpierw naprawcie nam krzywe chodniki, a dopiero później naprawiajcie historię! Jej słowa większość zebranych na sali przyjęła oklaskami.

Po stronie mieszkańców opowiedzieli się radni z komisji ładu przestrzennego. - Zmiana pociągnie za sobą ogromne koszty, którymi obarczeni zostaną mieszkańcy tej ulicy - argumentował Grzegorz Walkiewicz (LiD).

Radni z PO i LiD uznali też, że ocena działalności Armii Ludowej, zawarta przez PiS w uzasadnieniu uchwały, jest niesprawiedliwa, a próba zmiany nazwy to "inicjowanie politycznych sporów". - I przede wszystkim sama inicjatywa nie pochodzi od mieszkańców, więc poco ich uszczęśliwiać na siłę? - dziwił się Grzegorz Walkiewicz.

Ostatecznie rada głosami PO i LiD odrzuciła projekt uchwały.

To już druga nieudana próba zmiany nazwy Armii Ludowej - fragmentu Trasy Łazienkowskiej. W 1995 roku w Radzie Warszawy zabrakło jednego głosu, aby na wniosek AWS zniknęła ona z mapy stolicy.

Największym zwolennikiem akcji zmieniania nazw ulic w stolicy jest lider klubu Prawa i Sprawiedliwości w radzie miasta Marek Makuch. Jego zdaniem powinny definitywnie zniknąć ulice Ludwika Waryńskiego (socjalista, jego podobizna zdobiła przed denominacją czerwony banknot 100-złotowy) i Jana Rosoła (działacz SdKPiL na przełomie XIX i XX wieku).

Radnemu nie podoba się też bielańska ulica Teodora Duracza (czołowy działacz PPR, założyciel tzw. duraczówki, czyli kuźni kadr dla represyjnego systemu sprawiedliwości w latach 1948 - 1953).

Maciej Szczepaniuk

Szansa dla polski!!!!!zobacz


Moim zdaniem inwestycja we wszystkie monety euro z pierwszego roku po wejściu Polski do strefy euro przyniesie jakiś zysk. Na pewno sie na tym nie straci!! Będą to pierwsze monety z kilku serii. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, ze nakład nie będzie miał nawet większego znaczenia. Inwestycja w pierwsze monety będzie podobną inwestycją jak w rok 1995 IIIRP. Pewnie nie będzie miała aż tak wielkiego zwrotu jak 1995IIIRP ale po 10 latach kilka set procent może być a być może już w pierwszym roku.



NIEKONIECZNIE!

Naklad ma duze znaczenie

Jesli POLSKA wybije monety euro z jedna data np 2012 to kazdego nominalu beda setki milionow i raczej takie monety nigdy nie beda specjalnie wartosciowe.Jesli natomist np zacznie juz w tym roku lub przyszlym bic i z dniem wejscia do strefy do obiegu trafia monety z roznych lat i roznymi nakladami to automatycznie bedzie ich znacznie mniej na kazdy rocznik i takie byc moze po czasie beda bardziej w cenie.
Pierwsza emisja zazwyczaj byla ogromna liczona w setkach milionow,dodatkowo kazdy obywatel danego panstwa dostawal(mogl wymienic) pewna kote na STARTERKIT czyli woreczek z wszystkimi nominalami monet euro.
Jak co to nastepne lata sa duzo cenniejsze bo w pierwszym roku panstwo musi przygotowac ogromne ilosci na wymiane starych monet i banknotow.Wymiana jest zazwyczaj dosc szybka nawet do 2 tygodni i po tym czasie zostaje wycofana z obiegu cala gotowka w starej walucie.Naprodukowane miliardy monet(szacuje sie ,ze Polska bedzie musiala wybic ok 5- 7 miliardow nowych monet!!)beda systematycznie wprowadzane do obiegu w miare potrzeb.Nowe beda raczej bite takze w mirae zapotrzebowania ale beda to juz nieporownywalnie mniejsze naklady-beda po latach znacznie wartosciowsze.

Przy denominacji takze wybito znaczne ilosci monet a po latach tylko dobijano
niewielkie naklady w miare zapotrzebowania (monety 50 gr,1,2,5 zlotych)

Polska jako kraj sredniej wielkosci z obecna liczba ludnosci bedzie musial wybic ogromne ilosci nowych euro (szacuje sie ,ze moze to byc nawet do 10 % obecnej ilosci monet euro !!!)

Prośba o pomoc w identyfikacji i wycenę

Turecki banknot sprzed denominacji.
Niestety nie znam wartości.

Banknot 5000000zł - co z tą ceną?

Dziś Pan Heidrich opisywał sytuację z tym banknotem w TVN CNBC, miało być to takie zabezpieczenie wymyślone także przez Walz gdyby denominacja nie udała się...

Sprzedaz banknotow PRL przez banki?

Czy będą tego nie wie nikt (na Allegro jest akurat wątek na ten temat).
Wiem, że przez jakiś czas banknoty PRL były sprzedawane a właściwie wymieniane przez NBP po nominale z uwzględnieniem oczywiście denominacji.

Sprzedaz banknotow PRL przez banki?

bodajże do 2011 NBP wymienia banknoty sprzed denominacji na walutę "po". A co później będzie? niektórzy twierdzą że NBP rozda nam stare papierki... zaczekajmy 2 lata to zobaczymy, na razie można je wymieniać w bankach

25 marca 1994

Tylko ustawa o denominacji została podpisana 7 lipca 1994r. Jak to rozumieć? Najpierw zatwierdzili nowe banknoty a potem w ogóle weszła w życie ustawa, że będą mogły być w obiegu? No i pytanie premia, dlaczego na monetach nie obowiązuje data ich zatwierdzenia a rok produkcji...

5 000 000 zł Marszałek Józef Piłsudski JAKIE ZABEZPIECZENIA?

sorry ele jesteście w bledzie ten banknot zostałwydany tylko ze był w ,,obiegu,, 1h 45min poniewaz potym czasie nastopiłe denominacja i wydali tylko 20 orkuszy (chodzi mi o cała kartke nie tylko jeden banknot)

Czy banknoty PRL można wymienic jeszcze gdzies ?

pare lat temu NBP prowadzil sprzedaz detaliczna po 5 sztuk kazdego z nominalow i dla klientow indywidualnych.Pozniej tylko w iloscich minimum 100 sztuk/nominalu.Obecnie jednak zatrzymal sprzedaz banknotow monet przeddenominacyjnych jak i wzorow.Na zapytania kiedy ewentualnie wznowi sprzedaz otrzymalem
odpowiedz :

"wszystkie banknoty bedace w obiegu( chodzi o te przeddenominacyjne) beda dostepne w sprzedazy dopiero po zakonczeniu denominacjii.

...zasady sprzedazy polskich znakow pienieznych co pewien czas sa aktualizowane i po zakonczeniu denominacji zostana odpowiednio okreslone"

Na pytanie czy Bank posiada zapasy i istnieje mozliwosc kupna starszych banknotow lub ich wzorow odpowiedz byla taka :

"...wzory banknotow i banknoty z lat 1944 -1948 oraz z okresu przedwojennego znajduja sie jedynie w zbiorach numizmatycznych NBP ...nie podlegaja sprzedazy na cele kolekcjonerskie.

"Nie posiadamy rowniez specimenow banknotow nie wprowadzonych do obiegu,ani tez zadnego katalogu specimenow banknotow .."

Banknoty przeddenominacyjne byly i sa jeszcze do 2010 wymieniane w okienkach
NBP.Te zniszczone,brudne i zuzyte byly paczkowane po 100 sztuk ,banderolowane i kasowane (dziurkowane) czesto juz w oddzialach a potem wysylane do centrali a dalej pewnie szly na przemial.Banknoty w duzych nominalach (nie zniszczone)byly odkladane i pewnie NBP ma jakies zapasy bo pamietam ,ze jeszcze dlugo masle ludzi ale firm innych bankow oddawalo szczegolnie wysokie nominaly i czesto w bardzo dobrym stanie.Prawdopodobnie po 2011 NBP pusci do sprzedazy "wszysko co ma na stanie" takze specimeny obecnych aby oczyscic magazyny przed euro ,zwlaszcza ,ze regulacje zwiazane z euro nie pozwalaja na produkcje sprzedaz specimenow euro - inaczej NBP bedzie zmuszony przekazac czesc do zbiorow a reszte zniszczyc.

P.s.Dodam ,ze euro banknoty w/g nowych zasad nie beda drukowane w Polsce tylko dostarczone z zagranicznch drukarni(wylonionych w drodze przetargu -na razie prawie pewne ,ze beda drukowane w Angli -De La Rue i Niemczech -Giesecke&Devrient) ,a jesli juz to najwyzej jeden nominal (raczej mniej prawdopodobna opcja).W/g nowych zasad jedna drukarnia ma drukowac jeden nominal (aby uniknac wystepujacych roznic w druku,zwiekszyc bezpieczenstwo,zmniejszyc koszty...)
Obecnie jest 7 nominalow od 5 euro do 500 euro (200 i 500 praktycznie w niewielu krajach uzywane).Po 2010 maja wejsc w obieg nowa emisja euro i systematycznie zastepowac obecna (beda jednoczesnie w obiegu i stare i nowe euro ,a stare banki beda systematycznie wycofywac a wyplacac tylko juz nowe)

BANKNOT 100ZŁOTYCH WARTOSC

NBP wymienia jeszcze te banknoty po cenie nominalnej z uwzględnieniem denominacji 10000:1

Co to za kicze???

a czy te "projekty" banknotów to rzeczywiście projekty (takie bylyby banknoty gdyby nie bylo denominacji) czy tylko ktos sobie takie wymyślił i wydrukował?

GRANICA - pomiedzy jeszcze pieniadzem , a juz nie pieniadzem

Rzeczywiście, pewnie 51%, dawno było i skleroza boli

Z wypranymi banknotami największy problem miałem u schyłku starego systemu walutowego. Ale poczekałem do denominacji i kilkadziesiąt hurtem zaniosłem do najbliższego banku. Dziś o papierki dbam starannie

Ustawienia forum

Nazwa strony: Numizmatyka
Słowa kluczowe: Monety, pieniądze, waluta, dewizy, bony, awers, rewers, mennica, bank, bilon, banknot, nominał, denominacja...

1 000 000

Posiadam banknot z przed denominacji o nominale 1 000 000 złotych jestem ciekaw jaka ma wartość - czy ktoś może udzielić rady (nie jest zniszczony).

Sprzedam

Banknoty z przed denominacji:
62 szt - 50 zł
57 szt - 100 zł
4 szt - 200 zł
1 szt - 500 zł
7 szt - 1000 zł.

L. Braille - miniseria?

Dokładnie Marti- chciałem to samo napisać .Była o tym mowa zaraz po denominacji jak przedstawiano nowe banknoty w TV

Faktura w EUR czy w PLN ?

Wprawdzie nie miałem dokładnie takiej sytuacji, ale:

ani ustawa ani rozporządzenia o VAT nie definiują pojęcia ceny jednostkowej towaru, ale w art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy z 15.07.2001r. o cenach (Dz. U. Nr 97, poz. 1050 z późn. zm.) mamy, że pod pojęciem ceny jednostkowej towaru (usługi), należy rozumieć ‘cenę ustaloną za jednostkę określonego towaru (usługi), którego ilość lub liczba jest wyrażona w jednostkach miar, w rozumieniu przepisów o miarach’

‘cena’ jest to wartość wyrażona w jednostkach pieniężnych, którą kupujący jest obowiązany zapłacić przedsiębiorcy za towar lub usługę; w cenie uwzględnia się podatek od towarów i usług oraz podatek akcyzowy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów sprzedaż towaru (usługi) podlega obciążeniu podatkiem od towarów i usług oraz podatkiem akcyzowym, (art. 3 ust. 1 pkt. 1 ww. ustawy)

z kolei wg art. 31 ustawy z 29.08.1997r. o Narodowym Banku Polskim (Dz. U. Nr 140, poz. 938 z późn. zm.) znakami pieniężnymi Rzeczypospolitej Polskiej są banknoty i monety opiewające na złote i grosze

z ustawy z 7.07.1994r. o denominacji złotego (Dz. U. Nr 84, poz. 386 z późn. zm.) dowiadujemy się, że polską jednostką pieniężną jest złoty, który dzieli się na 100 groszy

zgodnie zaś z art. 358 Kodeksu Cywilnego zobowiązania pieniężne na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej mogą być wyrażone tylko w pieniądzu polskim

co do księgowania to wg art. 21 ust. 3 ustawy z 29.09.1994r. o rachunkowości (Dz. U. Nr 121, poz. 591 z późn. zm.) dowód księgowy opiewający na waluty obce powinien zawierać przeliczenie ich wartość na walutę polską wg kursu obowiązującego w dniu przeprowadzenia operacji gospodarczej. Wynik przeliczenia zamieszcza się bezpośrednio na dowodzie, chyba że system przetwarzania danych zapewnia automatyczne przeliczenie walut obcych na walutę polską, a wykonanie tego przeliczenia potwierdza odpowiedni wydruk.

Młodzi pracownicy

wszystko wiaze sie z wynagrodzeniem. malo placa, to porzadni ludzie zazwyczaj sie nie zglaszaja na stacje. Swego czasu pracowalem na orlenie jako placowy... bylem jedynym ktory mowil po angielsku. No sorry ale moim zdaniem 1 osoba na zmianie zawsze powinna znac angielski, ewentualnie od biedy rosyjski/niemiecki - w zaleznosci od potrzeb (regionu kraju, zalezy jakiej narodowosci klienci sie trafiaja).
Przeciez czesto sie trafiaja obcokrajowcy. Niech taki zatankuje samochod, przyjdzie na kase zaplacic karta ktora nie przechodzi. Albo bedzie chcial zaplacic w euro.
Dzis na nocy klient podchodzi do mnie i odrazu
klient: Sprechen zie Deutch (nie znam pisowni).
ja: nein
k: speaking english?
ja: sure, a bit
no i tu dluga konwersacja gdzie w poblizu znajdzie jakis dobry hotel. Na koniec rozmowy koles powiedzial ze go strasznie zaskoczylem, bo wlasnie wjechal do nas po wizycie na 3 stacjach (2 orlen premium + bliska) i z nikim nie mogl sie dogadac... W centrum Polski moze nie ma to takiego znaczenia, chociaz w ruchliwych miesiacach (maj-wrzesien) przynajmniej 1 dizennie sie trafia...

Ale tutaj akurat jest odwrotnosc. Wiekszosc starszych stazem pracownikow (a co za tym idzie i wiekiem) nie zna jezykow. I wtedy maja problem. Bo ja nie wiem jakbym sobie poradzil jak przychodzi mi taki zaplacic za paliwo, gada w obcym jezyku ktorego nie znam, daje karte, a na kasie mam odmowe.
Raz mi litwin probowal zaplacic starym banknotem sprzed denominacji
Raz ostatnio tez smieszna sytuacja. Klient zrobil sobie kawe, nawet nie zauwazylem jak wyszedl bez placenia, obslugiwalismy pare osob. Podchodze do kawiarki, a tam lezy 3,90... kopiejek
smiesznych sytuacji bylo jeszcze pare, np:
2 obcokrajowcow pod rzad placi z apaliwo, z oboma po angielsku. podchodzi kolejny klient, za paliwo placi. ja: cos do paliwa? (tak na rozpoznanie jezyka). on: eee? ja: speaking english? klient: slucham? w szoku bylem

Teraz znowu przyjdzie do nas z 2 nowych pracownikow. Stacja malo ruchliwa, zatrudniamy w normie 9 kasjerow. Mamy w tym momencie 5 dziewczyn i 4 chlopakow... Wszystko fajnie, tylkoz e 1 chlopak jest 'wypozyczony' z drugiej stacji, za miesiac chyba tam wraca. 2 chlopak to nawet matury nie zrobil, 18-latek ktory nic poza obsluga na kasie i czytaniem ksiazki nie umie. za 2 miesiace odchodzi, przyszedl tylko na 3 miesiace. Zostanie nas dwoch i znowu fala mlodych... ehh

PROJEKTY DO POPRAWIENIA

kłos ale po denominacji takich banknotów w Polsce niema!

Przejście na Euro .

| Mistrzu. Po raz kolejny - jedz do strefy nagranicznej. Zobacz jak sie
| przelicza, a nie opowiadaj tu glupstw. W czeskim Cieszynie mozesz nawet
| zrealizowac polska recepte od polskiego lekarza w aptece. I zaplacic
| zlotowkami.

To ma sie dokladnie nijak do sprawy, za komuny w niektorych miejscach
za zachodnia granica mogles placic w zlotowkach, co chcialbys
udowodnic na podstawie uzywanego tam kursu?


Udowodnilem, ze mimo faktu 4 miejsc po przecinku kursu bankowego sprzedawcy
zaokraglaja.
Tak, jak tez zauwazam analogie do komuny. Ktos tu nawet pisal, iz podmiot
gospodarczy MUSI sprzedac walute. Czyzby zatem wprowadzono zakaz jej
posiadania?

Dobrze by bylo gdyby tak bylo.


Moze byc narzucone odgornie. Po prostu np. po 2 tygodniach okresu
przejsciowego obrot gotowkowy w zlotowkach ustanie i tyle.

Tak czy owak, ceny beda musialy byc podawane w obu walutach. Mozna ze
100% pewnoscia zalozyc, ze znajda sie takie sklepy, ktore w ogole ceny
nie podniosa (albo ja np. opuszcza minimalnie, zeby ladnie wygladalo
na tle konkurencji)


Chociazby z uwagi na zaokraglenie nie do konca bedzie to mozliwe. Poza tym
jak ladnie wygladaja te koncowki .99 prawda?

, oraz ze znajda sie takie, ktore cene mocno podniosa.

Jesli ktos uwaza inaczej to chyba nie uwazal na zajeciach z rachunku
prawdopodobienstwa albo innych metod probabilistycznych.


Jakis zakaz myslenia innego niz oficjalne ostatnio tez wprowadzono?
Jak bedzie - zobaczymy. Jesli ktos jezdzi troche po swiecie, a przynajmniej
do krajow osciennych to wie czy wprowadzenie euro bylo pretekstem do
podwyzek czy moze ceny spadly.

| Pewne jest, ze wycofanie zlotowki z rynku to ogromne koszta. Do tego
| zastapienie jej w portfelach Polakow euro tez nie odbedzie sie tak za
| darmo.
| Pytanie kiedy nam to sie zwroci.

Jak myslisz, jak dlugo przecietnie uzywa sie danego banknotu? :-)


Do dzis sa osoby posiadajace banknoty i monety sprzed denominacji. Ostatnio
znajomy opowiadal, ze gdy byl w Brazylii poznal Brazylijczyka, ktory pomogl
Polakom - dal im 1000$, bo podobno ich okradziono, a oni mu dali zlotowki
(oczywiscie zadzwonil do banku sprawdzajac kurs). Po czasie okazalo sie, ze
to zlotowki sprzed denominacji. Mial calkiem fajne zdjecie z nimi -
pokazywal.
No ale to tak anegdotycznie... W praktyce czym innym jest banknot w obiegu,
a czym innym odlozony na czarna godzine. Zobacz jak malo czasu Slowacy sobie
dali od informacji o euro do wycofania gotowki.

| Obecnie Slowacja wchodzi w euro. Kurs 30,126 koron to 1 euro.
| http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/25286,slowacja_euro_zastepuje_...
| polecam artykul z uwzglednieniem tytulu: "Slowacja: euro zastepuje korone
| wg
| kursu 1:30". Dla niepismiennych podkreslam - 1:30, a nie 1:30,126.
| Ciekawe
| dlaczego :-))

Tzn. chcesz cos udowodnic na podstawie falszu? To problem nie tyle
z prawdopodobienstwem, co raczej z logika (matematyczna).


Ale gdzie ma byc ten falsz? Wlasnie posluz sie logika i zastanow: czy
fryzjer bioracy dzis 90 koron za usluge zmieni cene na 3 euro 2,987? W
powszechnym uzyciu bedzie przelicznik 1:30 i do tego pila Gazeta Prawna w
swoim tytule. Ufff... zakladam, ze Tobie zdarzylo sie kiedys gdzies
wyjechac... np. do USA. Czy gdy dolary u nas byly po 2,956477 w kursie NBP
tos sobie przeliczal do 6 miejsca po przecinku ceny czy brales 1:3?Mowie o
codziennym zyciu, a nie milionowych kontraktach.

| I jeszcze jedna refleksja... dzis w kantorze moge kupic 100 skk za
| 13,50zl.
| Da mi to 3,32 euro od 1.01.2009 na Slowacji. Gdybym je sprzedal w tym
| samym
| kantorze to dostaje 11,62. Nawet gdybym sprzedal po kursie sprzedazy,a
| nie
| kupna to mam 12,32. Stracilem zatem 1,18zl - lekko ponizej 10% (nie chce
| mi
| sie przeliczac).

Czyzbys wlasnie zauwazyl istnienie ryzyka kursowego?


A gdzies zauwazyl to ryzyko kursowe? Stoje przed kantorem. Ceny wszystkie te
same, mieszam walutami jak chce BEZ ZMIANY cen. To gdzie tu ryzyko?
To tyle jesli chodzi o kwestie kurs w markecie i obok w kantorze.

Jesli chodzi o przelicznik to musi byc on ustalony wczesniej (patrz:
Slowacja). I wlasnie moze sie skonczyc tak, jak teraz. Jest ryzyko, ktorego
by nie bylo dla kilku milionow Slowakow, gdyby nie bawili sie w euro.
Jeszcze raz podkreslam - wprowadzenie nowej waluty to ogromne koszta.
Pytanie czy i kiedy sie zwroca.

Ceny jednostkowe - 3 miejsca po przecinku - ok?

Zamawiający ogłosił przetarg na wykonanie robót budowlanych. Każdy z wykonawców miał wypełnić formularz ofertowy, który opracowany został na podstawie przedmiarów robót.
Formularz ten wyglądał tak:

1.Malowanie ścian ? 123,45 m2 x ? = ? zł
2.Malowanie sufitów ? 123,45 m2 x ? = ? zł
3.Układanie glazury ? 123,45 m2 x ? = ? zł
RAZEM = ? zł


W istotnych postanowieniach umowy zamawiający określił, że ceny jednostkowe podane w tym kosztorysie (bo bez wątpienia jest to kosztorys) będą stanowiły podstawę do rozliczenia robót. Wykonawca sporządzi obmiar robót i zamawiający zapłaci mu po cenach jednostkowych zawartych w ofercie. Tak więc ceny jednostkowe miały stanowić podstawę w późniejszym rozliczeniu robót.

Zamawiający określił w SIWZ, że zarówno cena oferty, jak i poszczególne ceny jednostkowe muszą być podane zgodnie z polskim systemem monetarnym, czyli dwa miejsca po przecinku.

Wykonawca złożył ofertę, gdzie określił:

1.Malowanie ścian ? 123,45 m2 x 5,126 zł/m2 = 632,80 zł
2.Malowanie sufitów ? 123,45 m2 x 6,547 zł/m2 = 808,23zł
3.Układanie glazury ? 123,45 m2 x 87,328 zł/m2 10 780,64 zł
RAZEM = 12 221,67 zł



Krótko mówiąc wykonawca podał ceny jednostkowe pozycji z dokładnością do 3 miejsc po przecinku, natomiast wartość każdej z pozycji podał już z prawidłową dokładnością.

Zamawiający odrzucił ofertę wykonawcy, gdyż uznał ją za niezgodna z przepisami. Kierował się przede wszystkim opinią wyrażona w publikacji UZP

Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 5 lipca 2001 r. o cenach (Dz. U Nr 97, poz. 1050, z późn. zm.), w związku z art. 2 pkt 1 ustawy Pzp ? ceną jest wartość wyrażona w jednostkach pieniężnych, którą kupujący jest obowiązany zapłacić przedsiębiorcy za towar lub usługę. Zgodnie z art. 1 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o denominacji złotego (Dz. U. Nr 84, poz. 386, z późn. zm.) polska jednostka pieniężna, tj. złoty dzieli się na 100 groszy. Analogiczna regulacja prawna wynika z art. 31 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim (Dz. U. z 2005 r. Nr 1, poz. 2), w myśl którego znakami pieniężnymi Rzeczpospolitej Polskiej są banknoty i monety opiewające na złote i grosze. Oznacza to, iż rozliczanie wykonanych usług, dostaw lub robót budowlanych może nastąpić wyłącznie z uwzględnieniem wymienionych przepisów, a to powoduje, iż ceny za usługi musza być wyrażone w obowiązującej w Polsce jednostce pieniężnej. Niezgodna z ustawą Prawo zamówień publicznych jest również oferta, w której cena do zapłaty jest wyrażona w tysięcznych częściach złotego (ułamkach grosza). Dotyczy to również cen jednostkowych, jeżeli mają stanowić podstawę do rozliczania usług objętych przedmiotem zamówienia.


Wykonawca wniósł protest, zamawiający protest oddalił i teraz sprawa trafi do ZA, który stwierdzi, że ?

No właśnie, co w takim wypadku może stwierdzić ZA?

Przejście na Euro .


| To ma sie dokladnie nijak do sprawy, za komuny w niektorych miejscach
| za zachodnia granica mogles placic w zlotowkach, co chcialbys
| udowodnic na podstawie uzywanego tam kursu?

Udowodnilem, ze mimo faktu 4 miejsc po przecinku kursu bankowego sprzedawcy
zaokraglaja.


Ale rozumiesz ze to ma dokladnie takie samo znaczenie w sprawie

Tak, jak tez zauwazam analogie do komuny. Ktos tu nawet pisal, iz podmiot
gospodarczy MUSI sprzedac walute.


Nie musi.

Moze byc narzucone odgornie. Po prostu np. po 2 tygodniach okresu
przejsciowego obrot gotowkowy w zlotowkach ustanie i tyle.


Obawiam sie ze tak sie tego niestety nie da zrobic.

| Tak czy owak, ceny beda musialy byc podawane w obu walutach. Mozna ze
| 100% pewnoscia zalozyc, ze znajda sie takie sklepy, ktore w ogole ceny
| nie podniosa (albo ja np. opuszcza minimalnie, zeby ladnie wygladalo
| na tle konkurencji)

Chociazby z uwagi na zaokraglenie nie do konca bedzie to mozliwe.


Nie ma czegos takiego jak "nie do konca mozliwe". Albo cos jest

wystapi z prawdopodobienstwem wiekszym niz 99%.

Poza tym
jak ladnie wygladaja te koncowki .99 prawda?


Nie wiem co w nich ladnego, zawsze zaokraglam automatycznie do pelnych
zlotowek (itp).

, oraz ze znajda sie takie, ktore cene mocno podniosa.
| Jesli ktos uwaza inaczej to chyba nie uwazal na zajeciach z rachunku
| prawdopodobienstwa albo innych metod probabilistycznych.

Jakis zakaz myslenia innego niz oficjalne ostatnio tez wprowadzono?


Z mysleniem jest zupelnie inny problem - mimo braku zakazu,
dramatycznie duza czesc spoleczenstwa tego nie robi.
Natomiast, jesli chodzi o przedmioty scisle, oficjalna wykladnia jest
chyba zgodna z uzywana praktycznie.

Jak bedzie - zobaczymy. Jesli ktos jezdzi troche po swiecie, a przynajmniej
do krajow osciennych to wie czy wprowadzenie euro bylo pretekstem do
podwyzek czy moze ceny spadly.


Wlasnie.
Mozna tez dodac, ze jesli nie jezdzi, to nie wie, tak dla rownowagi.

| Jak myslisz, jak dlugo przecietnie uzywa sie danego banknotu? :-)

Do dzis sa osoby posiadajace banknoty i monety sprzed denominacji.


Nie pisalem o posiadaniu, ale o uzywaniu.

Ale gdzie ma byc ten falsz?


Jesli kurs wynosi 1:30,126 to nie wynosi 1:30.
Dla ludzi, ktorzy np. sprawdzaja czy sprzedawca zawsze wydaje paragon,
jest to roznica zasadnicza.

Wlasnie posluz sie logika i zastanow: czy
fryzjer bioracy dzis 90 koron za usluge zmieni cene na 3 euro 2,987?


Skad wniosek ze ma do wybory tylko te dwie mozliwosci?
Bedzie musial zrobic tak, by obie ceny byly ze soba zgodne, i to bez
uzycia kursu 1:30.

W
powszechnym uzyciu bedzie przelicznik 1:30


Nope. Do porownywania cen, moze tak, ale nie w sklepie.

Czy gdy dolary u nas byly po 2,956477 w kursie NBP
tos sobie przeliczal do 6 miejsca po przecinku ceny czy brales 1:3?Mowie o
codziennym zyciu, a nie milionowych kontraktach.


Problemem jest brak analogii. Analogia byla na Zachodzie, gdy
przechodzili na euro - ceny podawane byly zgodnie z oficjalnym
przelicznikiem, nie po jakichs uproszczeniach.

| I jeszcze jedna refleksja... dzis w kantorze moge kupic 100 skk za
| 13,50zl.
| Da mi to 3,32 euro od 1.01.2009 na Slowacji. Gdybym je sprzedal w tym
| samym
| kantorze to dostaje 11,62. Nawet gdybym sprzedal po kursie sprzedazy,a
| nie
| kupna to mam 12,32. Stracilem zatem 1,18zl - lekko ponizej 10% (nie chce
| mi
| sie przeliczac).

| Czyzbys wlasnie zauwazyl istnienie ryzyka kursowego?

A gdzies zauwazyl to ryzyko kursowe? Stoje przed kantorem. Ceny wszystkie te
same, mieszam walutami jak chce BEZ ZMIANY cen. To gdzie tu ryzyko?
To tyle jesli chodzi o kwestie kurs w markecie i obok w kantorze.


Nie ma (specjalnego, realnie) ryzyka w stosunku do kursu SKK-EUR,
natomiast normalna rzecza jest ryzyko kursowe (oraz dodatkowo spread
kupno-sprzedaz) w stosunku do niezwiazanych ze soba na sztywno walut.

Do porownywania kursow lepiej uzyc np. kursow srednich NBP, sa nieco
bardziej "hurtowe" i przez to w pewnym sensie dokladniejsze:
korona słowacka        1 SKK   0,1199
euro            1 EUR   3,6427
3.6427 / 0.1199 = 30.38115
Nie jest to dokladnie rowne oficjalnemu przelicznikowi z rozmaitych
powodow, a w ogole moze nie byc rowne, bo jeszcze nie ma 2009 roku.

Jesli chodzi o przelicznik to musi byc on ustalony wczesniej (patrz:
Slowacja). I wlasnie moze sie skonczyc tak, jak teraz. Jest ryzyko, ktorego
by nie bylo dla kilku milionow Slowakow, gdyby nie bawili sie w
euro.


Przeciwnie, w tej chwili kurs euro-korona nie wiaze sie praktycznie
z zadnym ryzykiem (przynajmniej przy normalnie uzywanych kwotach,
no i jesli ktos nie chce sprzedawac waluty by nastepnie ja kupic,
zwlaszcza przeliczajac jeszcze przez walute trzecia). Wiadomo jaki
kurs bedzie 1 stycznia. Oczywiscie, jesli ktos chce np. pozbyc sie SKK
wczesniej, to niestety zapewne poniesie dodatkowy koszt.

Ryzyko wlasnie przestaje istniec w momencie przystapienia do euro,
a wlasciwie w momencie ustalenia kursu przystapienia.

Przeciez Slowacy w tej chwili dokladnie wiedza, ze po 1 stycznia beda
mogli zamienic swoje korony na euro, i po jakim kursie. Gdzie tu
widzisz jakies ryzyko?

Przejście na Euro .

Ale rozumiesz ze to ma dokladnie takie samo znaczenie w sprawie


Nie do konca. Zwroc uwage, ze przewalutowanie wedlug oficjalnego
przelicznika na pewno bedzie na naszych kontach. GDYBY faktycznie wszyscy
przeliczyli idealnie tak samo, nie wykorzystujac okazji do "skorygowania"
cen, to tylko wtedy moglibysmy mowic, ze nic nie stracilismy.

| Tak, jak tez zauwazam analogie do komuny. Ktos tu nawet pisal, iz podmiot
| gospodarczy MUSI sprzedac walute.

Nie musi.


Na moje pytanie: Pomijajac juz fakt duzych zwolnien podatkowych dla
hipermarketow coz z tego

wynika?"


Ekszpert grupowy odpowiada:
To że muszą je zamienić na złotówki. W kantorze/banku, czy gdziekolwiek.

| Moze byc narzucone odgornie. Po prostu np. po 2 tygodniach okresu
| przejsciowego obrot gotowkowy w zlotowkach ustanie i tyle.

Obawiam sie ze tak sie tego niestety nie da zrobic.


Na stronie Ministerstwa Gospodarki przeczytalem: |Słowacja po wejściu do
strefy euro musi dbać o zrównoważoną politykę budżetową oraz wnikliwe
obserwować sytuację wzrostu cen.|

bardzo dziwne, ze przewiduja wzrost cen, skoro wprowadzenie euro nie ma na
to wplywu, a inflacja oscyluje w okolicach 2-3% z tendencja malejaca.

http://www.ambasada-slowacji.pl/774
Cytuje: "Okres przejściowy, w którym będzie można na Słowacji płacić zarówno
w koronach słowackich jak i w EURO, potrwa od 1 do 16 stycznia 2009 roku.

Od 17 stycznia 2009 r. obowiązywać będzie już tylko waluta EURO.

Słowackie monety będzie można wymienić w bankach komercyjnych na Słowacji do
30.06.2009 a banknoty do 31.12.2009."

Nie ma czegos takiego jak "nie do konca mozliwe". Albo cos jest

wystapi z prawdopodobienstwem wiekszym niz 99%.


Prawie wystapi. Wedlug Ciebie 99% na Tak, dla mnie 99% na Nie.

| Poza tym
| jak ladnie wygladaja te koncowki .99 prawda?

Nie wiem co w nich ladnego, zawsze zaokraglam automatycznie do pelnych
zlotowek (itp).


Podstawy marketingu, ale tu juz nie bardzo sens jest rozwijac ten temat.

Z mysleniem jest zupelnie inny problem - mimo braku zakazu,
dramatycznie duza czesc spoleczenstwa tego nie robi.


Alez skaaaad... toz u nas takie mozgi sa, ze w pamieci beda liczyc swoje
pobory co do grosza przez 7-cyfrowa liczbe z 6 miejscami po przecinku!!! Toz
ustawa nam tak kaze :-)))

Mozna tez dodac, ze jesli nie jezdzi, to nie wie, tak dla rownowagi.


I tu jestem w dosc ciekawej sytuacji, bowiem Slowacje nawiedzam min. 2 razy
do roku, majac tez licznych znajomych tam jezdzacych. Wszyscy zgodnie
twierdza, ze z kazdym rokiem jest coraz drozej. Juz nie tylko przy granicy z
Polska, ale tez z Wegrami. Slowacy zalamuja rece, ale tez maja swiadomosc,
ze po wprowadzeniu euro turystyka z krajow postkomunistycznych umrze na
skutek wzrostu cen. Licza jednak, ze Niemcy i Austryjacy czesciej ich beda
odwiedzac. Calkiem byc moze...

| Do dzis sa osoby posiadajace banknoty i monety sprzed denominacji.

Nie pisalem o posiadaniu, ale o uzywaniu.


Wiem. Zauwazam tylko, ze jesli ktos wyjedzie na jakis czas to moze miec duzy
problem, by nie stracic oszczednosci. To samo gdy pewnego dnia corka rozbije
swinke, a babcia na lozu smierci odda walizke zlotowek gromadzona od 15 lat.

| Ale gdzie ma byc ten falsz?

Jesli kurs wynosi 1:30,126 to nie wynosi 1:30.
Dla ludzi, ktorzy np. sprawdzaja czy sprzedawca zawsze wydaje paragon,
jest to roznica zasadnicza.


Jestem pewien, ze ten kurs bedzie dotyczyl oszczednosci w bankach.

| Wlasnie posluz sie logika i zastanow: czy
| fryzjer bioracy dzis 90 koron za usluge zmieni cene na 3 euro 2,987?

Skad wniosek ze ma do wybory tylko te dwie mozliwosci?
Bedzie musial zrobic tak, by obie ceny byly ze soba zgodne, i to bez
uzycia kursu 1:30.


Idealista... zanim rozwiaze ten problem to juz koron nie bedzie :-))

| W
| powszechnym uzyciu bedzie przelicznik 1:30

Nope. Do porownywania cen, moze tak, ale nie w sklepie.


i tak w kolko Macieju.

| Czy gdy dolary u nas byly po 2,956477 w kursie NBP
| tos sobie przeliczal do 6 miejsca po przecinku ceny czy brales 1:3?Mowie
| o
| codziennym zyciu, a nie milionowych kontraktach.

Problemem jest brak analogii. Analogia byla na Zachodzie, gdy
przechodzili na euro - ceny podawane byly zgodnie z oficjalnym
przelicznikiem, nie po jakichs uproszczeniach.


ano zobaczymy.

Do porownywania kursow lepiej uzyc np. kursow srednich NBP, sa nieco
bardziej "hurtowe" i przez to w pewnym sensie dokladniejsze:
korona słowacka 1 SKK 0,1199
euro 1 EUR 3,6427
3.6427 / 0.1199 = 30.38115
Nie jest to dokladnie rowne oficjalnemu przelicznikowi z rozmaitych
powodow, a w ogole moze nie byc rowne, bo jeszcze nie ma 2009 roku.


Przelicznik dla Slowacji zostal ustalony w maju.
Jednak uwazam, ze dla przecietnego Slowaka wazniejszy jest kurs kantorowy
niz NBP.

Przeciwnie, w tej chwili kurs euro-korona nie wiaze sie praktycznie
z zadnym ryzykiem (przynajmniej przy normalnie uzywanych kwotach,
no i jesli ktos nie chce sprzedawac waluty by nastepnie ja kupic,
zwlaszcza przeliczajac jeszcze przez walute trzecia). Wiadomo jaki
kurs bedzie 1 stycznia. Oczywiscie, jesli ktos chce np. pozbyc sie SKK
wczesniej, to niestety zapewne poniesie dodatkowy koszt.


O ile uplynnienie skk po 1 stycznia bedzie proste. Bo wcale byc nie musi -
szczegolnie bilonu na przyklad i niekoniecznie w samej Slowacji.

Ryzyko wlasnie przestaje istniec w momencie przystapienia do euro,
a wlasciwie w momencie ustalenia kursu przystapienia.

Przeciez Slowacy w tej chwili dokladnie wiedza, ze po 1 stycznia beda
mogli zamienic swoje korony na euro, i po jakim kursie. Gdzie tu
widzisz jakies ryzyko?


Ale przeciez ja mowilem, ze nie ma zadnego ryzyka kursowego juz od pewnego
czasu.

Jakie były Wasze początki?

No coz mysle za i na mnie kolej....
Monety zaczalem zbierac jak mialem 9 lat, czyli juz minelo 30 lat... Jako maly smarkacz zbieralem co popadlo, zasada byla ze im starsza moneta tym lepsza, i z bardziej odleglego kraju tym lepsza.... Wymienialem monety na wszystko co mozna bylo na egzemplarze Malego Modelarza, puszki po piwie, proporczyki znaczki (to byly moje poprzednie zapedy zbieracza). Wszyscy koledzy wiedzieli ze ze mna mozna zrobic deal jak sie ma monety.... Zbieralem wszystko i duzo do puszek , pudelek bez ladu i skladu. Moim pierwszym powaznym osiagnieciem bylo nabycie klasera numizmatycznego, moze nie tyle nabycie co dostanie go od Sw. Mikolaja.... Oczywiscie za sprawa mojej Matki, klaserow nie mozna bylo dostac nigdzie za cholere, byl rok chyba 1977 albo 1978 a matka przez znajomego znajomych kupila mi ten klaser w sklepie gorniczym...
To byly super swieta , jak ten klaser cieszyl. Fakt ze po 20 latach monety zrobily sie zielone (taka byla wtedy technologia w PRL-u), ale na szczescie nie mialem tam wartosciowych monet... Ten klaser w dalszym ciagu mam, jest teraz wlasnoscia mojego syna Piotra (5 lat), przegladamy zawsze drobne jak znajdziemy wheat cents to wkladamy zawsze do klaserka, oczywiscie te lepsze roczniki po cichu odkladam zeby synek sie nie zorientowal ( w ten sposob znalazlem 1931s, 1914d, 1984 double ear, wiec kilkaset dolarow kazda, mozna znalezc ciekawe rzeczy..)
Ale wracajac do tematu, gdy bylem juz powaznym mlodziencem to po calej rodzinie rozniosla sie wiesc ze jestem numizmatykiem z przyszloscia i wtedy posypaly sie monety podarunki.... na wszystkie okazje koniec roku, matura, slub, urodziny dzieci, nowa praca chrzciny dzieci, zdanie egzaminu na studia, prawo jazdy, oczywiscie okazje wymienilem niechronologicznie. itd itd. Dostalem lustrzanki, carskie ruble, dolarowki, monety, banknoty, akcje obligacje , zetony cale mnostwo.
W tym czasie zaczalem sie juz edukowac , wszystko bylo poukladane w kartonach bardzo dobre , takie sobie , super smieci, do wyrzycenia itd. Oczywiscie w miare nowej zdobytej wiedzy musialem odpowiednio przekladac numizmaty z pudelka do wyrzecenia d o pudelka bardzo dobre. To wlasnie dzieki rodzinie i znajomym, zdobylem ogromna ilosc numizmatow roznego formatu, wiekszosc z nich mam do dzis sporo sprzedalem lub wymienilem ..... Siostra moja ( dzieki Magda!) poniewaz mieszka blisko sklepu mennicy w Wa-wie zawsze kupuje mi jakis prezent na urodziny czy inna okazje tak juz przez tyle lat.... Ojciec moj z kolejizna juz wszystkie panie w banku, lustrzanki, zlote monety GN, wszysko co wpadnie w jego rece w rozsadnej ilosci to zawsze prezent dla syna lub wnuka. Tato dzieki Ci za to wszystko!!!!!!
Przed matura moj zapal przycichl lecz monety dalej naplywaly (do szuflady...) Potem zaczalem studia..... Na drugim roku genialy pomysl : wyjazd do USA...
Byl poczatek roku 1990....
No wiec wyjechalem tak juz jestem tu do dzis z rodzina i zyciem calkiem uporzadkowanym. Monety w dalszym ciagu naplywaja .......
Przez kilka lat nowe obowiazki, szkola, zona .....
NAgle obudilem sie , bez numizmatyki nie moge zyc.... Zaczalem zbierac numizmaty USA, Morgan Dollars, Peace dollars, troche zlota no i mase dziwnych rzeczy , caly czas Polska jezeli wpadnie mi w rece... Czytalem duzo, zapisalem sie do American Numismatic Association, odkrylem moja nowa pasje Jefferson Nickels, 5 steps i wszystkie variety - tylko w slabach, cala kolekcje Jeffesonow sprzedalem jak kupowalismy dom, wystarczylo na skromna przedplate.
No ale monety caly czas plyna..... W Polsce mam wiekszosc starych zbirow, w 1995 przywiozlem cale swoje zbiory do USA razem z monetami kore dostalem w prezencie podczas mojej nieobecnosci....
Nastepnym razem a byl to rok 1997 przywiozlem z Polski okolo 40 kg monet sprzed denominacji (czego tam nie bylo.....) oczywiscie to mi skromnie odlozyl moj ojciec..... Mam nadziej ze mozecie sobie wyobrazic mine celniokow , ktorzy zobaczyli taka kupe bilonu w walizkach... nie prezenty, nie zubrowka, tylko ten bilon.... Byli bardzo zdziwieni ale nie mieli sie do czego przyczepic....
Oczywiscie ktos mi poradzil ze powinienem to wyminic w banku a nie tachac takich ciezarow, no coz gostek nie byl w temacie. Reasumujac warto bylo,sporo rzeczy znalazlem ciekawych a poza tym po kilku latach wystarczylo mi materialu na pokazanie sie na wielu nastepnych gieldach numizmatycznych..... Aha oprocz tej calej masy bilonu dostalem od matki jakies "nowe zolte monety" ktore matka przyniosla ze sklepu i odlozyla dla synka. Nie zastanawialem sie nad nimi i odlozylem na bok na kilka lat..... Dopiero po kilku latach zobaczylem, ze jestem posiadaczem 6 Zygmuntow Augustow i 8 Jezy... Nice!!!! Nie sa w super stanie, ale dwie sprzedalem na allegro (tak sie zaczela moja przygoda z allegro), dwie najlepsze wyslalem do NGC i mam MS64. Jeszcze raz dzieki MAMO!!!!!
No coz dzis wrocilem do korzeni, nie pogardze monetami amerykanskim, ale na pierwszym, planie II RP z uwzglenieniem miedzianych monet groszowych, WMG, i banknoty Getta w Lodzi. Zbieram kolekcje dla syna , ktory kiedys to wszystko dostanie ode mnie.
Dzis numizmatyka zajmuje sie pol-profesjonalnie , coz to znaczy : kupuje i sprzedaje: ebay, allegro (niewiele) aukcje numizmatyczne, gieldy, przyjmuje monety w komis, ale wszyskie zyski przeznaczam na rozbudowe mojej kolekcji. Kupuje monety dla klientow z Polski a mam ich kilkunastu , na specjalne zamowienia lub uzupelniam Wanted List klientow.
No coz, tak wyglada moja przygoda z numizmatyka, nie zaluje ani centa, ktorego wydalem na numizmaty...... Musze tylko uwazac aby zona nie wiedziala ile pieniedzy wydaje na moje hobby. Jak to kobiety zawsze uwazaja ze jest cos bardziej potrzebniejszego niz moje monety. Ale musze ja tez pochwalic, swoje mowi, ale jest dumna z mojej kolekcji.
Pozdrawiam wszystkich, mam nadzieje, ze kolegow nie zanudzilem swoja historia.
Piotr
PS' Numizmaty "prezenty" od Rodziny iZnajomych w dalszym ciagu plyna....
Wszystkim serdecznie dziekujemy! Kolekcja rosnie!

O monetach pół żartem, pół serio czyli Pamiętnik Numizmatyka

Witam serdecznie zainteresowanych marnowaniem czasu na czytanie tego co napisałem, marnując z kolei swój, jakże cenny czas Tajm is many - więc czytajcie!!!

Jeszcze jeden piece of…something

Konkursy…kto ich nie lubi??? Przyspieszone bicie serca, wypieki na twarzy, spocone dłonie i skurcze w żołądku (pewno niektórym się teraz egzamin na prawko przypomniał ). Adrenalina aż kipi w organizmie i w końcu…na ogół wygrywa ktoś inny . Ale konkursy na emonety mają w sobie nie tylko dreszczyk emocji związany z rywalizacją ale też wymiar numizmatycznej edukacji. Nie dalej jak 10 minut temu (pisałem to wczoraj) rozstrzygnął się kolejny konkurs po pasjonującej dogrywce, dzięki której (dziś jako widz) dowiedziałem się od niejakiego Ptaku79, że uncja trojańska ma aż taką dokładną wartość 31,1034768g!!! Wiedziałem, że 31,1 z hakiem ale, że ten hak taki zarąbisty to nie przypuszczałem . Ptaku79 jesteś prawie taki sam gość jak pewien Dżapaniz, który pamięta 30 tysięcy miejsc po przecinku liczby Pi . Oki dość tych dygresji bo znów mi miserus dowali . No więc jeszcze tylko powiem, że konkursy na emonety to był szczał w dziesiątkę (pisownia wyrazu „strzał” zapożyczona od jednego kolesia co na pewnym portalu komentarz do tekstu dziś wstawił). Kubicą i tak się cała Polska (i nie tylko fascynuje) a jeśli do tego można poczuć dreszczyk emocji, prawie jak wchodząc w zakręt z prędkością pi razy oko dwiesta na blacie , to czegóż nam więcej trzeba? No więc wytypowałem pierwszy raz jak jechali w Turcji i kicha – zbyt optymistycznie postawiłem dwa razy drugie miejsce. A Robercik się nie wysilił i 5 i 4 wykręcił. Ale Siyej zwinął monetę . I wtedy postanowiłem wygrać następną edycję . Doszedłem do wniosku, że z moim „szczęściem” w konkursach to żebym wygrał muszę po pierwsze postawić kaskaderski wynik a po drugie broń Boże żadnych dogrywek bo mnie byle przedszkolak co zbiera monety od babci do skarbonki rozłoży na łopatki . Więc palnąłem, że kwalifikacje na 2 a wyścig na 1 ukończy nasz miszcz (zapożyczenie pisowni z komentarza pod wczorajszymi wynikami na jednym z portali ), uprzednio oczywiście sprawdziłem, czy powyżej nikt wcześniej takiego zonka nie zapodał . Pewnie wszyscy mieliście ubaw czytając moje typy a za to ja miałem ubaw jak Hamilton zaczął jeździć innym po samochodach na pit lane i Robert nie miał wyjścia i wygrał dla mnie i dla siebie…no może w odwrotnej kolejności. Nigdy jeszcze z takimi emocjami nie oglądałem F1 a zaznaczam, że interesuję się już tym sportem od lat kilku, gdy Kubica jeszcze jeździł na trójkołowym rowerku (i teraz wielu z was się zastanawia – to ile ten gość ma lat a wypisuje takie głupoty???). Ale jak przejechał linię mety to ja od razu na dablju dablju dablju dot emonety dot pl żeby się upewnić, że to nie sen i zaraz znienawidzony budzik da znać, że pora wstawać do roboty. A tam ni mniej ni więcej tylko: gratulacje dla kolegi georgeko – sam Ziemniok (cholera trzy razy mi uparty Word na Ziemniak poprawiał ) napisał!. A potem zaraz oglądałem raz jeszcze jaką ładną monetkę z Ferrari wygrałem. Mówcie co chcecie – Palau nie Palau, moneta czy niby-moneta czy żeton – a mnie się podoba i już . A żeby było śmieszniej wcześniej taką samą w promocji na emonety już kupiłem. Ale żeby mieć stajnię jeden bolid to za mało a miejsce się akurat zwolniło bo jeden team się właśnie wycofał .
Codziennie wypatrywałem listonosza z przesyłką i nawet nie przypuszczałem, że łaskawy los szykuje mi kolejną, jakże miłą niespodziankę…W międzyczasie zdobyłem aż 0 punktów stawiając na Orły Lełona ale miałem dziką satysfakcję, że 10mln polskich kibiców też wierzyło, że wyjdziemy z grupy . No a potem był finał Euro 2008 no i bardzo trudna sztuka prawidłowego odgadnięcia prawie wszystkiego – dobrze Ziemniok, że jeszcze nie zapytałeś kto komu i kiedy zidanke zapoda . No więc niewiele się zastanawiając wypełniłem kupon a skomplikowane to było prawie jak PIT-32 bo czujne oko moderatora czyhało tylko żeby znów kogoś zdyskwalifikować . No i siadłem do meczyku szczerze mówiąc zapominając o konkursie, bo szanse na trafienie 14 pytań oceniałem jako delikatnie mówiąc niewielkie. Ale, gdy tak grali i grali to coś mi zaczęło świtać, że chyba jak to w jednym z polskich filmów ktoś powiedział: „moje numery zapier…” sorki modek ale to był cytat a ten musi być zawsze dosłowny, żeby był cytatem . No i jak skończyli grać ja znów w te pędy do kompa. A cholerne okienka się otwierały jeszcze dłużej niż zwykle . Ale w końcu patrzę ci ja na wyniki a tam…o żesz ku… dogrywka!!!. Jak to możliwe, że ja trafiłem 12 ale już w ogóle nieprawdopodobne, że ktoś inny też . No i zaczęła się jazda!!! Analiza do północy jakie były wcześniej pytania i szykowanie ściąg. Mam nadzieję, że nie zabiorą mi monety za doping – jak myślicie? . Obryłem się z wymiarów polskich banknotów, serii ze zwierzętami, zabytkami i malarzami, masa monet złotych (srebrne już były ), dwuzłotówek i sam już nie pamiętam z czego jeszcze. Aha chyba wszystkie skale gradingowe przeglądnąłem. I powiem szczerze, że prawie wszystko na naszym forum znalazłem I wiecie co? Ziemniok nam drachmę dowalił!!! Co to takiego? To były takie śmieszne greckie pieniądze zanim oni na ojro przeszli. Ale na szczęście ja stary prawie jak ta drachma jestem więc wiedziałem co to jest a w dodatku na własnej skórze denominację złotego odczułem – a tego dotyczyło drugie pytanie. Ale emocje były niesamowite! Ostatnie 15 minut chodziłem w kółko a ostatnią minutę co 5 sekund odświeżałem stronę forum . A jak padły pytania odpowiedziałem w 8 sekund a przeciwnik chwilę po mnie i to źle . Nie żebym się wtedy cieszył z cudzego nieszczęścia ale żebym ja mógł wygrać on musiał wtopić. Proste, nie? A po następnych 30 sekundach Ziemnioczek (gdzie się wyłącza funkcję autokorekty w Word ?) stwierdził: Obie odpowiedzi błędne Co??? Ja nie wiem, że drachma była drachmą zanim stała się ojro? Ja nie wiem, że denominacja złotóweczki była 1:10000??? O żesz ty w mordę i nożem!!! Olśniło mnie w 0,0001s 10000:1 tępaku!!! Byłem szybki jak przecinak a potem już tylko wystarczyło powrócić z długiego tunelu ze światełkiem na końcu, odfajkować pierwszy zawał serca i zbierać zasłużone (a jakże ) gratulacje… To były piękne dni… Życzę wam wszystkim takich emocji i wygranych ale żeby wygrać…trza grać!!! Więc śledźcie forum emonety i polujcie na okazje i szczęśliwy traf!!!

The Coin Collector

cena PILNE!!!

Jest też opinia prawna UZP w tej sprawie wydana za rz?dów starej ustawy o zamowieniach publicznych (o czym dzowiedziałem się bodajże od armaty ). Dostępna na stronie UZP - ma numer 8.

"8.) Dopuszczalno?ć składania ofert z cenami okre?lonymi w tysięcznych czę?ciach złotego.

Rozstrzygnięcie problemu czy w sprawach o udzielenie zamówienia publicznego dopuszczalne jest składanie ofert z cenami okre?lonymi w tysięcznych czę?ciach złotego zależy od tego czy dana cena jest podstaw? do rozliczania się zamawiaj?cego z oferentem czy też stanowi jedynie element kalkulacyjny ceny oferty.

Ustawa o zamówieniach publicznych nie definiuje pojęcia ceny oferty, dlatego też należy posiłkowo stosować definicję zawart? w art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 5 lipca 2001 r. o cenach (Dz. U. Nr 97, poz. 1050, ze zm.). Przepis ten stanowi, że cen? jest warto?ć wyrażona w jednostkach pieniężnych, któr? kupuj?cy jest obowi?zany zapłacić przedsiębiorcy za towar lub usługę. W cenie uwzględnia się podatek od towarów i usług oraz podatek akcyzowy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów sprzedaż towaru (usługi) podlega obci?żeniu podatkiem od towarów i usług oraz podatkiem akcyzowym. Natomiast w art. 31 ustawy o Narodowym Banku Polskim (Dz. U. z 1997 r. Nr 140, poz. 938, ze zm.) okre?lone zostało, iż znakami pieniężnymi Rzeczypospolitej Polskiej s? banknoty i monety opiewaj?ce na złote i grosze. W ustawie z dania 7 lipca 1994 r. o denominacji złotego (Dz. U. z 1994 r., Nr 84, poz. 386 ze zm.) ustawodawca okre?la, iż nowa jednostka pieniężna o nazwie złoty dzieli się na 100 groszy (art. 1 ust. 2). Tym samym w polskim systemie płatniczym nie ma tysięcznych czę?ci złotego. Jeżeli więc po doliczeniu do ceny netto odpowiedniej stawki podatku otrzymana kwota zawiera tysięczne czę?ci złotego kwoty wykazywane w fakturach zaokr?gla się do pełnych groszy, przy czym końcówki poniżej 0,5 grosza pomija się a końcówki 0,5 grosza i wyższe zaokr?gla się do 1 grosza (§ 35 ust. 5 Rozporz?dzenia Ministra Finansów z dnia 22 marca 2002 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym w wskazuje, Dz. U. z 2002 r. Nr 27, poz. 268, ze zm.). Nie jest bowiem dopuszczalne, aby rozliczenia pomiędzy stronami umowy dokonywane były w jednostkach pieniężnych niemożliwych do wyegzekwowania, z powodu braku w polskim systemie monetarnym odpowiednich nominałów. Podobnie powyższy problem ujmuje wyrok Zespołu Arbitrów z dnia 4 wrze?nia 2002 r. Sygn. akt. UZP/ZO/0 - 1085/02. Co do zasady więc cena przedstawiona przez oferenta w ofercie, powinna zostać okre?lona z dokładno?ci? do drugiego miejsca po przecinku.

Tak więc jeżeli strony umowy rozliczać się będ? po cenach jednostkowych, tj. cenach ustalonych za jednostkę okre?lonego towaru lub usługi (np. w przypadku umów ramowych lub niektórych umów o roboty budowlane) albo gdy ceny jednostkowe s? przez zamawiaj?cego poddane ocenie poprzez umieszczenie ich jako kryteriów oceny oferty, uznać należy, iż również ceny te musz? zostać okre?lone przez oferentów zgodnie z polskim systemem płatniczym gdyż takie rozwi?zanie zapewni rozliczanie się stron umowy po cenach przedstawionych w ofercie.

W powyższych przypadkach, oferta zawieraj?ca ceny okre?lone w tysięcznych czę?ciach złotego uznana być powinna za nieważn? na podstawie odrębnych przepisów (art. 27a ust. 1 pkt 4) i jako taka powinna zostać odrzucona.

Szczególn? sytuacj?, w której rozważać można dopuszczalno?ć składania ofert z cenami okre?lonymi w tysięcznych czę?ciach złotego jest przypadek, w którym zamawiaj?cy dla lepszego (bardziej dokładnego) opisania przedmiotu zamówienia przedstawia oferentom formularz stanowi?cy podstawę kalkulacji ceny oferty. Na formularzu tym oferenci dokonuj? obliczenia ceny oferty na podstawie różnorodnych składników (materiały użyte do wykonania zamówienia, robocizna, sprzęt). Umowa zawarta z danym wykonawc? lub dostawc? zawierać będzie natomiast jedynie cenę końcow? (wynik kalkulacji), ustalon? zgodnie z polskim systemem płatniczym. Wówczas wydaje się dopuszczalne stosowanie w formularzu składników cenotwórczych okre?lonych w tysięcznych czę?ciach złotego o ile cena ostateczna (końcowa, wynik kalkulacji) płacona przez zamawiaj?cego, okre?lona zostanie z dokładno?ci? do dwóch miejsc po przecinku. Przyjmuje się bowiem, iż wskazane w formularzu ceny jednostkowe maj? jedynie znaczenie kalkulacyjne. S? więc mnożnikiem, który służyć ma do odpowiedniego obliczenia wynagrodzenia za wykonan? usługę, dostawę czy robotę budowlan?. Podobny pogl?d prezentuje orzecznictwo Zespołu Arbitrów w wyroku z dnia 3 kwietnia 2003 r. (Sygn. akt. UZP/ZO/0 - 356/03).

Podkre?lić także należy, iż podanie przez oferentów cen jednostkowych okre?lonych w sposób sprzeczny z obowi?zuj?cym ustawodawstwem może niekiedy być jednak wynikiem niewła?ciwego okre?lenia przez zamawiaj?cego przedmiotu zamówienia lub kryteriów oceny ofert. W szczególnych przypadkach wymaganie od oferentów przedstawienia ceny za 1 m2, przy powszechnie przyjętym w obrocie gospodarczym sposobie ustalania cen jednostkowych w oparciu o większe jednostki miary (np. cena jednostkowa za 100 m2), może prowadzić do sytuacji, w których oferent zmuszony będzie do przeprowadzenia operacji matematycznej, której wynikiem okazać się może liczba w postaci jednej tysięcznej złotego. W tej sytuacji przystępuj?cy do postępowania oferenci, z zastrzeżeniem sytuacji, o której mowa w art. 15 ust. 1, skorzystać powinni ze ?rodków odwoławczych przewidzianych w Rozdziale 8 ustawy o zamówieniach publicznych, protestuj?c zapisy specyfikacji istotnych warunków zamówienia.".