Patrzysz na wiadomości wyszukane dla hasła: bańki-medycyna naturalna

Poddaję się!

Nasz synek jest naszym biologicznym dzieckiem, staraliśmy o niego pół
roku.........ale w tamtym roku miałam operację (ciąża pozamaciczna i poronienie
wewnątrzmacicznej)i lekarz prowadzący stwierdził że są zrosty, że mi już nie
pomoże i wysłał do kliniki, a tam dr Dworniak popatrzył na moje wszelkie
dokumenty, karty ze szpitala i jednoznacznie stwierdził że naturalnie szans nie
ma, bo może nasionka męża są i słabe, ale nawet jeżeli sa dobre to zrosty są na
bank, a hsg nie ma sensu robić bo potem robią się tylko większe zrosty. Mój
lekarz tez wspominał kilka razy o hsg, ale jednak nigdy nie skierował na to.
Zastanawiam się tylko skąd pewność że są zrosty?Nie znam się na medycynie, ale
bez jakiegokolwiek badania wiadomo że są? Usg pokazało wczoraj że znowu mam
torbiel. Jestem trochę skołowana i chyba nie do końca wierzę że nie mogę
naturalnie.
Wszystko jest jakies dziwne.

 » 

naturalne metody leczenia - bańki itp.

naturalne metody leczenia - bańki itp.
Zuza, od zawsze zdrowa, ktora nawet katarku nie miewa, nagle po pojsciu do
przedszkola zaczela chorowac, ale nie jakies tam przeziebienia, nie nie...
Jak ona choruje to od razu zapalenie pluc. Tak wiec przedszkole zaczela we
wrzesniu, a w styczniu zlapala pierwsze zapalenie pluc i ledwo wyszla z
jednego i znowu zachorowala na pluca w lutym, a dodatkowo jeszcze zapalenie
ucha:( Po prostu zalamka. Antybiotyk za antybiotykiem...

Czy wasze przedszkolaki tez tak czesto lapia infekcje w szkole? Czy
stosujecie jakies naturalne metody jak stawianie baniek, podawanie
probiotykow, wyciagow z jezowki itp.? Czy chodzicie do lekarzy specjalistow
medycyny naturalnej? Juz sama nie wiem co robic...

Stawianie baniek

Korzystalam z tego jako dziecko a ostatnio w Londynie przez najprawdziwszego
chinskiego lekarza medycyny naturalnej. Chinczycy wyznaja troche inna metode od
polskiej, bo u nas sie glownie stawialo banki na zapalenie oskrzeli lub pluc.
Oni tego urzywaja na generalne usuwanie toksyn z organizmu. Ja ostatnio mialam
zapalenie krtani na ktore normalny lekarz przepisal mi trzy rozne antybiotyki.
Nie wzielam, dostalam rozne ziola i mialam banki przez trzy dni. Zdziwilo mnie
to, ze nie mosialam specjalnie lezec w lozku, jezeli sie w miare dobrze czulam
(a w polsce zawsze sie mowilo, ze mosisz po bankach lerzec 3 dni, ale przy
zapaleniu pluc czy oskrzeli to i tak sie lezy). Wszystko przeszlo bardzo
ladnie. Moze znajdz jakiegos Chinskiego albo Mongolskiego lekarza w okolicy

bańki-jeszcze raz

Myślę, że do tej pory bańki postawiłaś. Bańki na pewno nie zaszkodzą. Już
napisano gdzie stawia się bańki. w medycynie naturalnej stawia się wszędzie
gdzie jest stan zapalny, ale czas i miejsce określa specjalista. Ja chcę
podpowiedzieć o bardzo ważnej sprawie BANIEK NIE WOLNO PRZEZIEBIC. Najlepiej
poleżeć przez 3 dni w łożku, a jeśli nie to zabezpieczyć plecy przed
ostudzeniem, nie opierać się o ścianę, czy metalowe krzesła, nie stać w przeciągu.

 » 

Gabinet Terapii Naturalnych zaprasza

Gabinet Terapii Naturalnych zaprasza
Zapraszamy na sesje masażu, który jest doskonałym sposobem na uwolnienie się od napięć fizycznych, blokad emocjonalnych, stresów "schowanych" w pamięci mięśniowej oraz przywraca naturalną harmonię naszej psychice i uaktywnia inteligencję Ciała
Wykonujemy terapeutyczny masaż autorski, dostosowany do konkretnych dolegliwości i potrzeb pacjenta. Aby terapia okazała się skuteczna łączymy wiele technik znanych jako:
Chiropraktyka Mc-TC, terapia manualna całego ciała z elementami terapii czaszkowo-krzyżowej Cranio Sacral;
Masaż : klasyczny, sportowy, segmentarny; bańką chińską, Refleksoterapia, An mo, Tui na, Akupresura;
Hawajski masaż transformacyjny Lomi Lomi Nui, Kahi Loa;
Energetyczna medycyna manualna;
Integracyjna Terapia Odruchowa.
Jeżeli żyjesz w stresie, cierpisz na dolegliwości bólowe głowy, kręgosłupa lub odczuwasz zbytnie napięcie czegokolwiek we własnym Organiźmie... , masz obniżoną odporność lub po prostu łakniesz odrobiny rozluźnienia i zwiększenia przestrzeni dla siebie, zapraszamy do odwiedzenia naszego Gabinetu.

Zapraszamy
Warszawa Wesoła, os Stara Miłosna
+ 48 511 826 507 ; jacek@chiropraktyka.net
Zabiegi wykonują dyplomowany Chiropraktyk Mc-TC, praktyk Lomi Lomi Nui/Kahi Loa i Energetycznej Medycyny Manualnej oraz Psycholog, specjalistka masażu klasycznego i praktyk terapii naturalnych, praktyk Lomi Lomi Nui/Kahi Loa.

Ostry niezyt gornych drog oddechowych

Zalecenie postawienia baniek, dziecku i dorosłym, w początkowej fazie choroby
wydawało już kilku lekarzy, tych u których się pojawialiśmy, może dotarło
wreszcie do nich ostrzeżenie przed szkodliwością nadużywania antybiotyków.

Ago, chyba się nie mylę, że jesteś tu autorytetem medycyny naturalnej?
Może masz więcej informacji o przewrotniku, konkretnie, czy ten w aptece
sprzedawany "do kąpieli" różny jest od tego "do picia"?
Pytałam w aptece i niejasno mi odpowiedziano, że raczej "nie pić", ale innego
nie mają.

PORA NA BAŃKI

PORA NA BAŃKI
Leczenie za pomocą stawiania baniek lub jak kto woli - terapia próżniowa, to
obok akupresury i masażu jedna z naturalnych metod leczniczych, którymi
posługują się ludzie się od najdawniejszych czasów. Pomocna przede wszystkim
w leczeniu większości schorzeń układu oddechowego, metoda ta była w
przeszłości bardzo popularna i stosowana z wielu wskazań - tak wielu, że w
niektórych krajach jeszcze na początku XX wieku symbolem stanu lekarskiego
były... bańki właśnie. Zabiegi wykonywane przy pomocy baniek (a technik
posługiwania się bańkami jest naprawdę sporo) mogą być istotnie pomocne w
leczeniu chorób układu oddechowego, ale na tym nie kończy się lista wskazań.

Bańki skuteczne są także w chorobach układu kostno-stawowego, zespołach rwy
ramiennej i kulszowej, nerwicach, chorobach narządów wewnętrznych jamy
brzusznej i układu moczowo-płciowego. Terapia bańkami ma wpływ na cały
organizm, poprawiając krążenie krwi i usprawniając system odpornościowy.
Metoda ta akceptowana przez współczesną medycynę akademicką, łatwa do
samodzielnego wykonania, niedroga i bezpieczna.

stary temat, ale może jednak...

W medycynie naturalnej-rodzinnej zamiast masła zaleca się również stosowanie
ekstraktu z aloesa. Kilka liści z aloesa (świeże, tóż po zerwaniu) dokładnie
kroimy, powstałą maź wkładamy do szklanki, dodajemy ząbek czosnku (rozdrabniony
i posiekany) oraz dwie duże łyżki spirytusu (lub innego mocnego alkoholu).
Odstawiamy na 24 godziny po czym dokładnie mieszamy i nakładamy na skórę dziecka
przykrywając pergaminem.
Aloes wniknie do skóry i przeniesie swoje właściwości odżywcze, czosnek z
alkoholem silne rozgrzeją co pobudzi do wykrztuszania.
Sposób ten może być używany zamiast baniek.

Czy tak powinna wygladac wizyta???? - dlugie

Z tą Panią to jest tak: poza okropnym i aroganckim podejściem do pacjenta oraz
bezczelnym naciąganiem na kasę, nie robi w sumie nic złego. Z tego co wiem jest
lekarzem laryngologiem. Jej gabinet nazywa się gabinetem medycyny holistycznej i
z homeopatią ma niewiele wspólnego - pewnie dorzuciła sobie tytuł homeopaty po
jakimś krótkim szkoleniu, bo na to jest moda. Bardziej bym ją sytuowała w nurcie
medycyny chińskiej plus ten biorezonans nieszczęsny. inhalacje z soli
fizjologicznej, masaże bańką chińską, świecowanie uszu, naświetlanie Bioptronem,
dieta "odgrzybiająca", dieta zgodna z grupą krwi, lampy solne - to wszystko
zaleca wszystkim jak leci. Do tego garść homeokulek - z tego co pamiętam mojemu
dziecku zadała to samo co twojemu. Jakby się do tego stosować to pewno każdy
poczuje się lepiej, ale nie sądze żeby mogła kogoś w ten sposób uleczyć. Mój mąż
dość szybko zarzucił te diety i dolegliwości powróciły. Jak ktoś ma dużo kasy i
odjazd na medycynę naturalną i zdrowy tryb życia to proszę bardzo. Ale to nie
jest homeopata wart polecenia. Bardzo proszę niech ktoś bardziej kumaty dorzuci
to do wątku o homeopatach: pani nazywa się Grażyna Duszkiewicz i ma gabinet w
Warszawie na Albatrosów.

JAKIM PRAWEM???

Zapytałam się na tym forum dwóch osob o róznym zapatrywaniu się na leczenie
zarówno snajpera55 i Ciebie Jacku1956. Co prawda uważam, i nie chcę podważać
autorytetu lekarzy ale uważam że powinni znac równiez naturalne metody leczenia
jak i medycynę akademicką co do tego nie mam wątpliwośći.
A teraz do rzeczy.Otóż kiedy mój syn miał 6 lat zachorował (przeziębienie)
oczywiście byłam u lekarza i przepisano mu leki. Podawałam systematycznie przez
okres już 10 dni ale nie było poprawy. Temu wszystkiemu przygłądała się moja
mama.
W końcu zaproponowała postawienie baniek. Po namyśle wyraziłam zgodę. I wiecie
co się stało?
Skóra po bańkach była koloru ciemnego fioletu a w łóżku gdy wygrzewał się to
bieliznę trzeba było zmieniać co chwila i wyżymać nie mówiąc o pościweli która
była rowniez mokra. Nadmienie ,że nie podawałam mleka z masłem ,miodem i
czosnkiem. A na 3- dzień już był na nogach i zdrowiusieńki tak zdrowiusieńki
bez zadnych oznak choroby.

JAKIM PRAWEM???

Właśnie z takich i innych powodów bardzo wysoko cenię sobie i metody
i preparaty naturalne.Po konwencjonalną sięgam,gdy już nie mam innego
wyjścia.Oczywiście lekarze,w pełnym tego słowa znaczeniu,powinni respektować medycynę naturalną a zwłaszcza popularyzować profilaktykę opartą na
naturalnych preparatach.Przecież obie nauki mają służyć zdrowiu człowieka
i idelanie by było moim zdaniem,gdyby powszechne było stosowanie w pierwszej
kolejności chociażby baniek a nie antybiotyków.

JAKIM PRAWEM???

jacek1956 napisał:

> Właśnie z takich i innych powodów bardzo wysoko cenię sobie i metody i
preparaty naturalne.Po konwencjonalną sięgam,gdy już nie mam innego wyjścia.
Oczywiście lekarze, w pełnym tego słowa znaczeniu,powinni respektować medycynę
naturalną a zwłaszcza popularyzować profilaktykę opartą na naturalnych
preparatach.Przecież obie nauki mają służyć zdrowiu człowieka i idelanie by
było moim zdaniem,gdyby powszechne było stosowanie w pierwszej kolejności
chociażby baniek a nie antybiotyków.<

Zapalenie płuc-nie mija!!!

Żyrafo, ja nie jestem przeciwna medycynie naturalnej, sama stosuję różne
własnoręcznie sporządzane mikstury uodparniejące dla siebie, syna i męża,
problem w tym że córka nie chce zażywać nawet tych moich specyfików, choc widzi
ich skuteczność - my nie przeziębiamy się, ona często choruje, zaproponowałam
np. teraz postawienie baniek - usłyszałam że to metoda średniowieczna i......
dalej nie powtórzę.

Obalamy 100 mitów, w które wierzą miliony...

a000000 napisała:

> marcinlet napisał:
>
>
> > Odpowiedz więc w jaki sposób stawianie baniek leczy.
>
> poprzez zwiększenie odporności chorego. Bańki to taka autoszczepionka.
> A wirusa czy bakterię nie niszczą bańki tylko białe ciałka odpornościowe.
> Jeśli system immunologiczny organizmu sztucznie zostanie pobudzony do działania
> ,
> odporność rośnie i bakterie i wirusy są niszczone. Tak przy okazji.

Nie znam się na medycynie, ale od razu nasuwa się pytanie w jaki to sposób bańki
miałyby "sztucznie pobudzać" system immunologiczny?
Tym bardziej, że ten układ już z reguły jest naturalnie pobudzony samą infekcją?

Kłaniam się nisko.

Dyskusja o habilitacji czy kto zgasi światło?

1) Kto zarobil na szkolach wyzszych? A chocby wlasciciele
renomowanych amerykanskich uniwerytetow. Jesli pracodawcy sa gotowi
placic wiecej absolwentom dobrych uczelni (bowiem wtedy maja
gwarancje, ze przyjmuja do pracy kogos, kto ma nie tylko dyplom, ale
takze i wiedze, z ktorej potrafi korzystac), to taka dobra uczelnia
moze wymagac wyzszego czesnego, a banki dadza wtedy pozyczki
studentom takich dobrych uczelni.
2) Mowa byla o pozyczkach glownie z PANSTWOWYCH bankow, np. Banku
Gospodarstwa Krajowego, na rozsadny procent i o splatach takich, aby
bylo na nie stac tychze absolwentow.
3) Oczywiscie nie zyjemy na idealnym swiecie, i niektorzy
lekarze "naturalnie" zarabiaja lepiej niz inni. Ale sprawa reformy
sluzby zdrowia to osobna sprawa - w skrocie powiina byc ona
nastawiona glownie na profilaktyke i leczenie pacjentow, ktorzy
rokuja szanse na wyleczenie. Moim zdaniem bezsensowne jest np.
leczenie raka u nalogowych palaczy tytoniu (bardzo kosztowny
przypadek Religi) czy tez leczenie oczywiscie beznadziejnych
przypadkow, gdyz za pieniadze wyrzucone na nieskuteczne z gory
leczenie jednego takiego beznadziejnego przypadku typu Religi, mozna
by na 100% wyleczyc wiele osob, ktore obecnie nie maja szansy na
dostanie sie do porzadnego lekarza, bo nie sa znanymi profesorami
medycyny i nie maja na tyle ciekawej choroby, ze za jej leczenie
mozna by sie np. habilitowac...

dlaczego kosciol potepia medycyne naturalna?

zioła i leczenie metodami znanymi przez nasze babki np. bańki, nie
mają nic z podłoża filozofii - wię ja np. nie mam z tym problemu,
ale bardzo często jest tak że za naturalnymi sposobami stoi
medycyna chińska i filozofia wschodu. a o tym już warto poczytac aby
zdecydować czy chcę brac w tym udział. Odnośnie bioenergoterapii
tez warto zagłebic sie o co w tym chodzi, czyja mocą, i podjąć
decyzję na podstawie własnych przekonać i znajomości woli Boga, bo
jak mówi słowo... coż da człowiekowi choćby cały świat pozyskał a na
duszy swojej strate poniesie.... w drugim miejscu jest napisane ...
wszystko mi wolno, ale nie wszystko buduje....
to człowiek sam za siebie zda sprawe, nie odpowiedzialności
zbiorowej. Więc każdy wybiera.

Francusko-niemiecki podręcznik fałszuje historię?

FR,DE?Ja twierdze:Solidarnosc to niewolnictwo plac
placowe!Sprzedaz Polski,wprowadzenie dyktatury pseudo politykow,
medycyna dla dzieci platna itd.Ja bylem i jestem wrogiem politycznym
tej organizacji z Panem Walesa na czele.Za miliony dolarow od CIA
oddali zloza naturalne,banki,firmy a wlasnych obywateli skazali
na katorge,na niewolnictwo placowe,oswiatowe,na banicje.
Nie dziwie sie FR i DE jesli wiedza ze politycy PL
sprzedali PL.Niewolnictwo 2009 w Polsce!!!!Makabra.
Te informacje sa w internecie.

Zapalenie płuc

Zapalenie płuc
Mój synek ( kilka dni temu skończył rok) po raz pierwszy zachorował
w październiku. Pierwsza diagnoza- oskrzela. I tak z małymi
przerwami do grudnia. 2 serie zastrzyków i doustny antybiotyk.
Próbowałam stawiać bańki, smarowałam borsuczym sadłem. I tak
szpitala nie uniknęliśmy. Spędziłam tam prawie 2 tygodnie. Na RTG
wyszło zapalenie płuc.Antybiotyk, wziewki, inhalacje, encorton,
singular... Wyszliśmy 2 dni temu. Jak rzęziło w październiku dalej
rzęzi. Mamy nadal inhalować (bedrual, pumicort, mucosolvan), klepać,
prowokować kaszel. Od wczoraj mały gorączkuje 38- 39,7. Daję syropki
przeciwgorączkowe, robię zimne okłady. W czasie dzisiejszej wizyty
lekarka stwierdziła, że musimy do inhalacji włączyć gentamecynę.
Jestem przerażona. Tym bardziej, ze za wszystko winny jest ponoć
wirus.
Jak długo trwa leczenie zapalenia płuc.? Czy gentamecyna to
standart? A może wrócić do baniek i sadła? Jak często stosować
bańki? Co jeszcze można zastosować z naturalnej medycyny? poradźcie
proszę.

Akupunktura, czy ktoś ma jakieś doświadczenia?

Specjaliści...
Hmm, kiedyś lekarz jak chciał pomóc pacjentowi to najpierw
' testował ' na sobie dany lek. Lekarze w Polsce są przeciwni akupunkturze,
uśmiechają się na medycynę naturalną.

Chińczycy często nie umieją nazwać danej choroby, nie umieją określić skąd się
wzięła, co ją spowodowało, ale wiedzą i umieją
' ukłuć ' , żeby zapobiegać albo leczyć.

Akupresura bańkami próżniowymi chińskimi faktycznie jest skuteczna. Można ją
nawet opanować samemu. Nie trzeba wysłuchiwać mądralińskich lekarzy, którzy na
wszystko - ich zdaniem - mają odpowiedź.

cc na zyczenie?

mysty napisała:

> luna333 - nie masz mi czego współczuć bo jak można 'rozumieć' co to jest
> endometrium ?!
normalnie. kazda kobieta je ma, zatem swiadomosc tego co sie posiada uwazam za
naturalna. szczegolnie wtedy, kiedy posiadanie dobrego endometrium jest
niezbednikiem do zajscia w ciaze i jej utrzymania.
gratuluje blogiej nieswiadomosci.
nie wiesz nic o porodach o medycynie, nawet nie wiesz co masz w srodku a
wymadrzasz sie jak krajowy konsultant w dziedzinie ginekologii i
poloznictwa.jezeli stan Twojej wiedzy nie pozwala na przedmiotowa dyskusje to
odpusc, po cholere robic sobie obciach? naprawde uwarzasz, ze lekarze dla
sportu twierdza, ze psn jest lepszy? ciecie zrobia szybciej i maja z banki,
przy psn musza byc w gotowosci, moga przez jedna rodzaca oka w nocy nie zmruzyc
lub nie miec czasu dla innych pacjentek. z logicznego punktu widzenia lekarza
cc jest szybkie, pacjent sie nie czepia bio spi albo jest na tyle znieczulony
zeby nie przejmowac sie, ze zacznie sie klocic, drzec itd... odradzaja cc bo
tak kaze im uczciowosc zwodowa, stan ich wiedzy.

Irydolog w Częstochowie

Kiedyś przyjeżdżał doktor Banek, który też specjalizował się w irydologii.
Koleżanka "rozeznana w temacie" zaprowadziła nas do niego. Niestety, zmarł kilka
lat temu. Szkoda, bo był dobry.
Sądzę, że posprawdzać tutaj:
www.firmy.net/medycyna-naturalna-i-niekonwencjonalna,czestochowa.html
Może coś Ci podpasuje.

Balcerowicz: Lepiej mieć parę mniejszych kryzys...

Ad 2. Nie wiem co na to szkola "neoliberalna" ale fenomen chowania
pieniedzy chyba latwo wytlumaczyc zwyczajna obawa przed ryzykiem. Ta
obawa wydaje sie zreszta calkowicie zrozumiala: ze te banki maja
jeszcze wiele "smieci" w swoich ksiegach. I spodziewaja sie, ze te
inne banki tez nie mowia calej prawdy o swoich finansach. I jest
jeszcze jeden powod: sa nadal spore wydatki na premie i bonusy dla
kadry kierowniczej.

Ad 3. Tu sie nie calkiem szczesliwie wyrazilem. Piszac o
oszczedzaniu mialem na mysli - ograniczanie wydatkow. A temu chyba
nie zaprzeczysz: Amerykanie zaczeli powaznie podchodzic do swoich
wydatkow, dlugow etc.

I tu sie zaczynaja schody. Bo jezeli medycyna na wyjscie z kryzysu
ma stac sie wzrost popytu to sama gadanina o potrzebie kupowanie
malo kogo juz sie w Ameryce przekona. Rzeczywiscie, konieczne
bedzie, moim zdaniem, pewien rodzaj redystrybucji dochodow
(naturalnie, chodzi zwyczajnie o place): od tych
oblesnie bogatych do klasy sredniej! Bo i tu, jak mniemam, nie
zaprzeczysz, ze rozbieznosc dochodow indywidualnych w Ameryce bardzo
sie powiekszyla od czasow pewnego aktora imieniem Ronald.

czy to komplement ?

alpepe napisała:

> siedzę na forum, to znaczy, że nieźle, leczyłam się bańkami, chromoterapią,
> aromaterapią, aspiryną i moimi ulubionymi gorącymi kąpielami z solą :-), a
> miałam 39 stopni gorączki i byłam bliska zadzwonienia po pogotowie i poproszeni
> a
> o jakichś antybiotyk :-)

heh jeśli to był wirus to i tak antybiotyk zbędny;)
Ale dzieeelna byłaś:D

Ja się trochę zajmuje medycyną naturalną i też unikam jak ognia antybiotyków:)
Wolę syrop z cebuli, "świecowanie" uszu, akupresure etc.:)

pluton

A jeśli chodzi o rolę kolejnych plutonowych pokoleń, to chyba najlepiej oceniać ją w korelacji z kwadraturami Plutona do kolejnych znaków. Ponieważ kwadraturę Plutona człowiek przechodzi w wieku mniej więcej średnim, to jest to zarazem wiek decyzyjny, czyli np podczas pobytu Plutona w Strzelcu za decyzje, mniejsze czy większe, dotyczące świata odpowiedzialni są ludzie urodzeni z Plutonem w Pannie. Teraz akurat Pluton leci szybko, więc w wieku decyzyjnym jest również częściowo pokolenie z Plutonem w Lwie, ale w okresach, gdy idzie wolniej, w zasadzie jest to tylko pokolenie kwadratury.

Przykłady. Pluton w Skorpionie rozwalił blok wschodni i rozliczył lwi kult jednostki - dokonali tego właśnie ludzie urodzeni z Plutonem w Lwie. Pluton w Strzelcu - rosnąca świadomość tego co jemy i szkodliwości nadmiaru chemii na co dzień, również leków, nacisk na ekologię, oddolny szeroki powrót do naturalnych sposobów leczenia, strącenie z tronu medycyny akademickiej i jej metod, również coraz większe kłopoty systemów ubezpieczeń zdrowotnych w wielu krajach - to są wszystko rzeczy, które powstały podczas tranzytu Plutona przez Pannę, a teraz weryfikują je ludzie właśnie z tym położeniem urodzeniowym.

Można się więc pozastanawiać, co przyniesie Pluton w Koziorożcu, jako rozliczenie tego, co powstało w Wadze - ja obstawiam przede wszystkim kłopoty wielkich międzynarodowych koncernów, które powstały z idei wolnego handlu, organizacji międzynarodowych typu ONZ czy Bank Swiatowy, też struktur militarnych - już w tej chwili takie NATO zastanawia się, do czego ma właściwie służyć.

Lekarz stosujący pijawki trafi przed komisję etyki

Lekarz stosujący pijawki trafi przed komisję etyki
================================= Mialem w Rodzinie bardzo bliska
Osobe, ktora w czasie okupacji zapadla na tyfus. To wtedy oznaczalo
tylko jedno: smierc, zwlaszcza dla dziecka.
I chociaz to dzialo sie w Warszawie, szanse uratowania byly
praktycznie zadne, w dodatku ryzyko zarazenia sie innych osob.

Przybyla z prowincji zielarka, wynajmujaca gdzies w poblizu jakas
klitke, powiedziala, ze jest szansa na ratunek.
Przystawila chorej wlasnie pijawki (brazaowe, zwane "ludzkimi", w
odroznieniu od czarnych, tzw. "konskich").
Ponoc te pijawki wysysaja tylko "niezdrowa" (zakazaona) krew z
miejsc szczegolnego jej nagromadzenia.
Otoz, po przepelzaniu wiekszosci ciala, pijawki przyssaly sie na
karku i za uszami umierajacej.

Ta dziewczynka nie tylko ozdrowiala, ale wyrosla na ponoc bardzo
atrakcyjna kobiete.
Urodzila dwojke zdrowych dzieci, i zyla dlugo i szczesliwie.

Trudno w dzisiejszych czasach znalezc uznanie dla tysiecy tajemnic
przyrody i medycyny naturalnej. Innym "zabobonnym" zabiegiem jest
tez stawianie baniek. Zaznaczam, ze nie jestem zwolennikiem terapii
wszelkich "mnichow", "zielarzy" czy odczyniaczy urokow.

Nie mozna jednak potepiac w czambul technik znanych i sprawdzonych
od setek, czy nawet tysiecy lat (np. Chiny, Japonia) tylko w imie
zapalczywej wiary w papierowy dyplom.

stawianie baniek

wiolineczka napisała:

> będę wdzięczna za info czy po bańkach bezogniowych można następnego dnia
> wychodzić z domu??
>

Nie jest istotne jakie bańki

Nie znam się na medycynie ale wielopunktowe krwiaki aktywizują istniejące w
organiżmie mechanizmy uśmiercania uszkodzonych komórek, przyspieszaja odbudowę
nowych komórek, -to jest proces wchlaniania krwiaków i odmladzania tkankowego
Jednocześnie intensywnie mobilizuje się uklad odpornosciowy w rejonie
"malinkowym", dlatego w pozostałej cześci ciała do 3dni może wystąpić uczucie
osłabienia

Bańki sa jedną z wielu naturalnych metod odmładzania komórkowego oraz
mobilizacji odporności określonych obszarów ciała. W tym przypadku
regenerujący wpływ dotyczy obszaru klatki piersiowej a w szczególności płuc
-pamiętając o pogłębionym oddychaniu gdyz jest to niezmiernie istotne dla
regenerujących przemian w komórce

OSTATECZNE ROZWIĄZANIE KWESTII PALESTYŃSKIEJ

Gość portalu: . napisał(a):

> kaczorpan napisał:
> Obniżanie
> > poziomu dostępności do medycyny, niszczenie szkół.
>
> chyba tobie juz obniżono dostep do medycyny [psychiatria jest gałęzią
medycyny]

Rozumiem że możesz mieć inne zdanie, nie rozumiem dlaczego próbujesz mnie
obrazić? Czy ktoś kto myśli inaczej niż ty potrzebuje wg ciebie pomocy
psyhiatry?

> Palestyńczycy żądają od ŻYDÓW dostepu do medycyny a w zamian urządzają im
> ćwiczenia z chirurgii urazowej podkładając bomby w autobusach.

Palestyńczycy żądają od Żydów wolności i możliwości samostanowienia o własnym
kraju i narodzie

> Wzorce hitlerowskie to obozy zagłady. Sadzisz, ze takie w Israelu istnieją?

Naturalnie: West Bank, Gaza, to są w praktyce obozy zagłady, czyli miejsca
systematycznej i planowej eksterminacji narodu. Wzorce hitlerowskie to również
getta gdzie za zamkniętym murem mordowano i głodzono Naród Żydowski. Taki mur
rząd Izraela buduje teraz w Palestynie.

O pogladach MBS'a

Gość portalu: JOrl napisał(a):

> Drogi nonkonformisto, Twoje slowa:
> >To tylko tak gwoli scislosci. Nie powinno to nikogo dziwic bo tak smialych
> >artykulów kobieta nigdy nie napisze (nie ma wystarczajacej wiedzy).
> >N.
>
> Tu mi podpadles! Obraziles tym stwierdzeniem moja corke! Czyli tez i mnie!
> A ja ja wychowalem na moj wzor i podobienstwo. I np. ostatnio, troche z
obawa
> przed moja krytyka, powiedziala mi, ze tez zaczela pisywac na jednym forum.
> Naturalnie niemieckim. Odpatrzyla odemnie. Poczytalem jej posty i ja zaraz
> pochwalilem. Pisze cos jak ja. Jak sie od kogos cos waznego dowie, to
> przyjmuje, ale jak kogos dopadnie!
> Miod na ojcowskie serce.
> Ma 22 lata.Nie chce myslec jak bedzie pisala w moim wieku. Jaki kawal
cholery
> jeszcze z niej bedzie!
> No ale to zarty. Jednak tak naprawde, to na Zachodzie na wskutek innego moze
> wychowania jak w Polsce, kobiety tez potrafia duzo osiagnac. I nic gorzej
jak
> mezszczyzni.
> Pozdrowienia

OK - Twoją córkę wyłączam spod tego osądu. Miałem na myśli to co jest
publikowane w Polsce na tematy ekonomiczne. W ekonomii kobiety w Polsce
literalnie nie istnieją. To jest suche stwierdzenie faktu.A jeśli już to ich
poglądy są banalne i mainstream`owe (balceroidalne - np. Zyta...a tak swoją
droga to ja mam cały czas wrażenie, że ona jest na "bańce"). O dogłębnej
analizie nie ma co marzyć. W sferze tygodnika "Nie" jest kilka niebanalnych
dziennikarek - np. Wołk-Łaniewska - ale dotyczy to raczej nauk społecznych. I
tu zgoda - są niezłe. Zatem przed Twoją córką są jeszcze nieodkryte rewiry -
ale, ale czy ona zajmuje się ekonomią ? Miałem wrażenie, że medycyną.
Pozdrawiam
N.

stawianie baniek

nic nie stoi na przeszkodzie, żeby po bańkach wyjśc następnego dnia albo tego
samego...
nie ma sztywnych reguł, wszystko jest tu wzgledne, medycyna to sztuka...tym
bardziej naturalna

Jak mnie postrzegają

Jak mnie postrzegają
Co dzień, pogoda czy nie jestem z moją czwórka na spacerze, spotykam sąsiadki
(młode osiedle w każdym domu dziecko). Zazwyczaj zagaduję jak się czują, jak
tam maluszek, czy dobrze śpi, czego się nauczył, naturalnie, szczerze. No i
opowiadają o swoich pociechach, natomiast mnie nie pytają jak u mnie, o moje
dzieci. Trochę mnie to dziwi, nie narzucam sie, jestem otwartą szczerą osobą,
mam wiele zainteresowań i orientację w tematach medycyny, psychologii,
sztuki, muzyki, religii. Tymczasem zdaje się, że zakłócam konwencje. Na placu
zabaw np. włączam inne dzieci w czasem zorganizowaną zabawę a więc np. tańczę
kółko graniaste z 10 maluchów, potem dzieci domagają się niedźwiedzia,
puszczamy bańki, robimy wyścigi itd.a wokół wianuszek opiekunów przygląda
się, dzieci zachwycone. Ale nikt poza mną nie wychodzi z taką inicjatywą.
Jestem konsekwentna w stosunku do moich dzieci i tych pod moją opieką, znają
zasady, ale też mają swobodę i miejsce na swoją indywidualność. Nie zabraniam
im też czerpać radości z zabaw (o zgrozo)np.chlapanie się przy zraszaczu, czy
zjeżdżanie na tyłkach z górki z suchą trawą i brudzenie w związku z tym
ubrań. Zdaje mi się, że jestem postrzegana, jako dziwadło. Jestem
uśmiechnięta, naturalna, (nie mam czasu i ochoty na pogoń za modą i
wynalazkami kosmetyki, konsekwentnie skromne kolorystycznie zgrane ubrania,
długie swobodnie upięte włosy, delikatny makijaż, dobra nuta zapachowa )
Zawsze jestem energiczna, poruszam się bez samochodu, samodzielnie zwożę tony
zakupów, przemalowuję mieszkanie, montuję swoje meble, przynoszę z łąki obok
kwiaty i komponuję profesjonalne bukiety, segreguję śmieci, piekę różne
smakołyki, hoduję szczura, gram na instrymentach, maluję obrazy, odwiedzam
bibliotekę i nie wstydzę się głośno śpiewać i trzymać ręce złożone w
kościele. Do tego właściwie zawsze jestem w formie,zdrowa, gotowa się
zaangażować. No i jestem na co dzień z czwórką dzieci, a tu z jednym ledwo
sobie inni radzą.(mam 2 swoich o dwoje jako opiekunka) Czuję się inna, nie
mówię lepsza, takie są po prostu moje normy i moje życie ale to chyba jest
jakieś rażące. Mam ochotę się tym moim, życiem dzielić i cieszyć, wymieniać
doswiadczeniami,zadziwiać losem innych ot po prostu jako człowiek, aż się rwę
do tego. Nie zamierzam być ekspansywna,niedelikatna, gadatliwa, ale dziwi
mnie kokieteria, obojętność. Często wydaje mi się, że powinnam być słabą,
zmigreniałą kobietką z nienagannym manicure, zależną od obowiązującego
standartu życia i chłodną, wtedy wpasowałabym się do puzli.

Sri Lanka w listopadzie

Kierowca zajmie się wszystkim, ułoży trasę zgodnie ze wskazówkami,
zarezerwuje co trzeba, kupi bilety itp. Praktycznie wszedzie można
płacić USD lub EUR, ja nie wymieniałem pieniędzy na miejscowe rupie,
pewnie trochę straciłem na kursie wymiany ale z powodu krótkiego
pobytu jakoś nie miałem ochoty szukać banku. Miejscowe powitanie
to "Ajubowan", to takie oficjalne i wyrażające szacunek do rozmówcy
a jak dodatkowo złożysz ręce to ich uszczęśliwisz ;) SL słynie z
medycyny naturalnej i ziołolecznictwa, jest sporo plantacji różnych
roślin o właściwościach leczniczych, na miejscu można oczywiście
kupić specyfiki na każdą dolegliwość a każdy sprzedający zaklina
się, że jak użyjesz tego parę razy to choroba "never come back" ;)Z
ciekawości można takie miejsce odwiedzić ale poza oferowanym masażem
(wymagany skromny datek dla masażysty ok. 5$) nie oczekuj cudów. W
wiekszości miejsc można dogadać się po angielsku, rzadziej po
niemiecku. Ludzie są sympatyczni, chętnie udzielają informacji ale
ci, którzy maja częstszy kontakt z turystami oczekują za
to "wsparcia finansowego" radze więc wziąć sporo 1-dolarówek (nie
euro bo tak jak wszędzie wolą papierki od monet). A, jeszcze jedno,
ja jestem niewysoki ale tam wszystko jest mniejsze, Lankijczycy,
zwierzęta, np. krowy, słonie oczywiście też. Powyższe nie dotyczy
nietoperzy, te są wielkie ale wcale nie musisz ich zobaczyć. Hotel:
nie wiem do jakiego sie wybierasz ale ja byłem zaskoczony, że nawet
sejf i minibar w pokoju były bezpłatne. Z reguły nawet przy AI za to
każą sobie dopłacić. Nie wiem co jeszcze chciałabyś wiedzieć, pytaj
a postaram się odpowiedzieć. W przypadku wystapienia sklerozy
zapytam Priyanthe Deshpriye czyli mojego lokalnego kolegę. Nie
zapomnij też wypytać mnie o Kostarykę a mam nadzieję, że moja
opowieść skłoni Cię do odwiedzenia również tego kraju, chociaż
uważam, że sąsiednia Nikaragua a szczególnie Gwatemala oferują
więcej pod każdym względem. W ramach rewanżu zdradź skąd pomysł na
ten nick?

Antybiotyki

clio_1 napisała:

> Po maściach rozgrzewających mały ma straszn
> e
> napady kaszlu.

No bo właśnie maści rozgrzewające mają rozrzedzić wydzielinę w oskrzelach, żeby
łatwiej ją było odkaszlnąć, a skoro robi się rzadka i się zaczyna "ruszać", to i
dziecko kaszle, o to przecież chodzi

> Te ziemniaki to gotowane czy surowe? Ciepłe, zimne?

Na ciepło, ugotowane, w dodatku, żeby było śmieszniej - z musztardą i olejem
rycynowym
Wkleję to, co napisała koleżanka zajmująca się zawodowo medycyną naturalną:
"ugotowac ziemniak dodac olej rycynowy zrobic papake nalozyc na
scierteczke i strona ziemniaka przylozyc do skory
zawinac folia spozywcza-mozna podgrzc poduszka elektryczna
mozna chodzic w tym pol dnia
WERSJA 2
jak wyzej ale do kataplazmu dodac lyzke musztardy grubo mielonej,
nie podgrzewac poduszka i sprawdzac co 10 minut czy nie wystapily
zaczerwienienia -gorczyca dziala bardzo silnie i szybciej rozluznia
flegme.Nie trzymac dluzej jak 30 minut-raz z przodu raz z tylu
przykladamy oba oklady(z przodu powyzej serca! blizej gardla!!)I
niech nikomu nie przyjdzie do glowy przykladac Wersji 2 na miejsca
po bankach(widzialam juz takie DESPERADOS-a potem jeden wielki babel
choc- fakt- po bakcylach ani sladu...po czesci skory tez...) "

od siebie napiszę jeszcze, że ziemniaki (dla małego dziecka wystarczą 2 średnie)
gotuje się w mundurkach i tłucze razem ze skórką. Do tego 2-3 łyżki musztardy i
buteleczkę rycyny.
Olej rycynowy zapobiega poparzeniu skóry przez gorczycę, ma zapalenie
przeciwzapalne a wit. A (o ile pamiętam) wyścieła/pomaga odbudować się błonie
śluzowej oskrzeli).
Ziemniaki maja być mocno ciepłe, ale oczywiście nie tak, żeby parzyły. Ja kładę
na złożona pieluszkę tetrową, a jak dziecko ma chodzić dłużej (wtedy nie z
gorczycą), owijam mu klatkę piersiową z okładem folią spożywczą, dzięki czemu
nie zsuwa się i nie rozwala.
Ja wiem, że to brzmi idiotycznie, ale działa - sprawdzone na 2 dzieci.

Zniszczyć Wałęsę

Zniszczyć Wałęsę?Dane sa w Rosji a nie w PL!!!!
Czytam reklamowe teksty,komentarze o Walesie,
o reakcjach SB,PRL politykow,GW i usmiecham sie na te
wszystkie mile manipulacje medialne i na wspomnienie
o milionach dolarow ktore Solidarnosc otrzymala od USA.
_____________________
Dlatego nie jestem w PL!
_____________________

Wiem ze za moje socjalistyczne poglady,bylbym w Polsce
aresztowany,gdybym chcial bezplatna medycyne,szkoly,
podreczniki,przedszkola,kolonie dla dzieci i ...
bardziej aktywnej dzialalnosci .....
Caritasu,Diakonii,jewishagency.org
jak jest prawie,w Berlinie.Ale to moj wybor.Ok.
_______________________________________
Polacy i wszyscy mowiacy po polsku.
____________________________________
Zapomnijmy ksiazke o Walesie.
Bez znaczenia.Makulatura.Mila manipulacja.

Znam PRL ta na codzien ale i ta,maksymalnie kontrolowana
wtedy przez Moskwe i tworcow systemu.

Oni i USA maja fakty,proby DNA,
proby podpisow,banki danych i nazwiska.

Protokoly byly z podpisami kopiowane(x razy)
i wysylane lub bezposrednio,obecny byl urzednik,mowiacy,
perfekcyjnie po polsku.
Zeznania i kontakty byly filmowane!!!!
Nie tylko nagrania czy zapisywanie.

Przestancie opowiadac bajki o Walesie i jego bohaterstwie.
O politykach z lat 1990 do dzisiaj.
Ta dzisiejsza kadra polityczna byla wychowana ...za PRL.

Nie opowiadajcie o "wielkiej" opozycji za PRL.

Jej nie bylo!!!

Byly dolary i korupcja dla protestujacych
aby uspokoic Rosjan.

Nie zapominajmy ile milionow dolarow otrzymala ..."Solidarnosc".

Zloza naturalne byly juz wtedy najwazniejsze
i to ze PRL produkuje tanio dla .....
Rosji ale przedewszystkim
dla "zachodu".

Pa.Marek Lipski,Berlin
P.S.To jest moje imie i nazwisko a nie pseudonim.

1 stycznie Przemyśl bez Pogotowia ratunkowego

Poniżej przetaczam fragment większego wywiadu Profesora Religi tuż prze śmiercią.
(ratownik-med.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=353&Itemid=61 )
"Gdy widzę propozycje Platformy, trafia mnie szlag" - tak profesor Zbigniew Religa komentuje pomysł PO na komercjalizację służby zdrowia. Jego zdaniem, to się nie uda. "Nie istnieje wolny rynek usług medycznych: traktowane są one jak usługa" - tłumaczy DZIENNIKOWI były minister zdrowia.
(……………………….
Nie wierzy pan w wolny rynek jako receptę na niewydolność systemu ochrony zdrowia w Polsce?
Zacznijmy od bardzo istotnego oświadczenia Alana Greenspana, wieloletniego szefa Rezerwy Federalnej USA, które wygłosił podczas posiedzenia specjalnej komisji amerykańskiego Kongresu badającej przyczyny kryzysu finansowego. Przyznał on, że brak publicznej kontroli nad działaniami banków i ślepa wiara w wolny rynek jako ich naturalnego regulatora były błędne. Na tym tle pojawiły się dwa głosy polskich polityków. Pierwszy przebywającego w Pekinie premiera Tuska, który pytającym go o opinię dziennikarzom oświadczył, że wolny rynek będzie najlepszym regulatorem w obszarze ochrony zdrowia. Drugim głosem była podobna wypowiedź minister zdrowia Ewy Kopacz. Warto się nad tym zastanowić. Wolny rynek w dziedzinie ochrony zdrowia - biorąc pod uwagę uprzemysłowiony świat zachodni - nie istnieje. Nie istnieje tam wolny rynek usług medycznych: traktowane są one jako usługa i zdobycz socjalna. Tak definiowana jest ta sfera zarówno w Europie jak i na przykład w Kanadzie i do tej pory nikt od tego nie odstępował.
Jednak w USA sprawy mają się przecież inaczej, ludzie sami muszą być odpowiedzialni za swoje zdrowie.
Wyjątkiem są oczywiście Stany Zjednoczone, gdzie medycyna oparta jest wyłącznie na mechanizmach rynkowych. Ale do 1972 roku zarówno w Kanadzie, jak i w USA funkcjonował ten sam model ochrony zdrowia, która była całkowicie prywatna i działająca komercyjnie w ramach wolnej konkurencji. Jednak w tym czasie Kanada zdecydowała się na odejście od dotychczasowych rozwiązań i przeszła na model publiczny. Jak się dzisiaj okazuje, w USA jest dwukrotnie większy koszt ochrony zdrowotnej niż w Kanadzie, choć jeszcze w 1972 roku był on taki sam. Przy czym system amerykański jest mniej efektywny, ma gorsze wyniki i dostarcza mniej produktów medycznych niż kanadyjski.

Jak - bańki lecznicze po niemiecku ?

Schröpfen - to tylko stawianie baniek. Blutiges Schröpfen - to stawianie baniek
polaczone z upustem krwi i nalezy do tzw. ausleitender Verfahren. Te metody sa
znane i praktykowane przez lekarzy zajmujacych sie medycyna naturalna i przez
Heilpraktiker.

Szaleństwo kredytów

Wszystko zależy moim zdaniem od stanu konta. Jeśli nie dysponuje się dużą
gotówką, szalenie trudno jest coś odłożyć na jakiś cel. Łatwiej zaciągnąć kredyt
i spłacać. Może to brzmi paradoksalnie, ale tak właśnie jest. Spłacić musisz,
odłożyć niekoniecznie, bo zawsze pojawi sie milion dwieście okazji, by te
pieniążki wydać. Nie każdy jest wzorem konsekwencji, nie każdy potrafi zachować
żelazną dyscyplinę finansową. Na takich właśnie klientów (poza kredytami
mieszkaniowymi) banki liczą najbardziej, to na nich budują swoje imperium
finansowe.

Zdarza się, że stajemy sie kredytobiorcami niejako z przypadku. Zepsuła nam sie
pralka i poszliśmy do Media Markt na rekonesans. Miły sprzedawca tak zachwalał
jeden z modeli, że postanowiliśmy go kupić. Nie mieliśmy jednak przy sobie
niezbędnej kwoty, więc po natarczywych wręcz zachętach, skorzystaliśmy z kredytu
Lucas Banku. Procedura trwała kilkanaście minut, poczęstowani zostaliśmy kawą,
było miło i sympatycznie. Spłaciliśmy kredyt w trzy miesiące, zamiast
planowanego roku. Od tego czasu, regularnie co miesiąc otrzymujemy propozycje
kredytowe z tegoż banku, gdzie ustalona jest kwota kredytu, czas niezbędny do
jego uzyskania (15 minut), wykaz oddziałów, etc, etc. To są tony papierów, które
zaraz trafiają do kosza. Bo mimo dobrych wspomnień, nie potrafię pozbyć się
urazy do zaciągania jakichkolwiek kredytów.
Kolejny typ kredytobiorców, to starsi ludzie, zachęceni niska ceną do odbycia
wycieczek, połączonych z prezentacją, a właściwie nachalną sprzedażą wszelkiego
dobra. A to zdrowej, wełnianej pościeli po niebotycznych cenach, a to garnków o
cudownych, leczniczych właściwościach, a to cuda czyniących specyfików z
medycyny naturalnej. I ci biedni, skołowani ludzie, poddani praniu mózgu,
zaciągają kredyty ad hoc, by nabyć te "jedyne w swoim rodzaju" produkty po
mafijnych cenach. Przeczytałam dokładnie podpisaną taką umowę, gdzie oprócz
kwoty kredytu dodane są: prowizja dla banku, polisa, oprocentowanie kredytu, co
suma sumarum czyniło niebagatelne kwoty. Nie podam nazwy banku, specjalizującego
się w obsłudze tego typu "wycieczek", ale można sie bardzo wkurzyć na tego typu
praktyki.

Feline przepisala Bactrim

Skoro juz w sposob dosc bezceremonialny, zeby nie powiedziec bezczelny zostalam
niejako "wywolana" do tablicy" nie bede udawala, ze nie dostrzegam tematu.
oto, co mam do powiedzenia:
Owszem, Feline "zapisala" Bactrim, zapisuje i zapisywac bedzie - niekoniecznie
bactrim, napewno jednak w sytuacji tego wymagajacej zapisze najodpowiedniejszy
antybiotyk - nie "najodpowiedniejszy" dla mojego konta w banku, bo jedno z
drugim nie ma NIC wspolnego, ale NAJODPOWIEDNIEJSZY dla pacjenta.Oczywiscie,
przy respektowaniu kilku podstawowych zasad, ktorych lekcewazenie moze sie
zemscic, tak, jak sie zemscilo zapewne w opisanym przypadku. A mianowicie:
stosowany antybiotyk musi byc odpowiedni dla szczepu bakterii bedacych
przyczyna choroby (zadnej trudnosci nie powinno sprawiac zrobienie badania
probki "na posiew i antybiogram. Poza tym nalezaloby uwzglednic czy i jakie
inne leki przyjmuje pacjent, ktore moglyby negatywnie ze soba wspolreagowac.
Wystarczy po temu dokladnie wypytac pacjenta, jak rowniez zapytac go, czy
bywal do tej pory leczony antybiotykami, czy i jaka miewal ewentualnie po nich
reakcje i czy stwierdzono u niego kiedykolwiek jakakolwiek alergie.
Natomiast, drodzy apologeci "medycyny naturalnej - witaminke C mozecie sobie
stosowac ,zapobiegawczo , najlepiej w formie NAJNATURALNIEJSZEJ z
istniejacych - warzyw i owocow w nia bogatych i to "ad libitum" , jako, ze
wszelki nadmiar po prostu wusiusiacie a organizm zadnych zapasow robic nie
bedzie, ale wiedzcie, ze nie jest ona zadnym panaceum i jesli juz wywiaze sie
infekcja, to witamina C pomoze Wam tylez, co "umarlemu kadzidlo".
Tak to juz w tej medycynie jest, ze nie wystarczy naczytac sie publikacji
popularno - naukowych (nawiasem mowiac: tu, skad pisze nie bez kozery uzywa sie
synonimu : "wulgaryzacji", o skladzie bogatym w vox populi a niewielka
domieszka nauki czy skandalizujacych pisemek lub stron www; warto jeszcze
ukonczyc akademie. Wtedy z czystym sumieniem zapisze sie ten lub inny lek. Wam,
domorosli medycy naturalni zalecam poddanie sie temu, co glosili juz
starozytni: "medice, curate ipsum".
Z zyczeniami zdrowia dla vox populi i konfratrow FC

Niemcy. . . dlaczego McDonald popularny?

McDonald, emigracje do USA, Zbigniew
Ciekawe Zbigniew skad Ty masz taka wiedze o tym o czym marza mlodzi Niemcy? Ja
mam corke, tu wychowana, majaca wiele znajomych i wiem cos innego. Nawet
ostatnio jeszcze ja na ta okazje przepytalem.
Ale moze najpierw o McDonaldach. Wlasnie do nich chodzi mlodziez, bo tam jest
TANIEJ jak w restaracjach. To w Polsce pojscie do MacDonalda nobluje. Tu mozna
sie najesc za polowe ceny jak w restauracji. Tez dziwie sie skad u Ciebie
wiedza, ze restauracje sa niemieckie. Takie sa tez, ale przytlaczajaca
wiekszosc to jakies wloskie, greckie, jugoslowianskie i jakis inne chinskie. Po
prostu gdzie pracuja obcokrajowcy tam sie malo zarabia. I dlatego jest malo
niemieckich. Bo nie glupi. No chyba ze jakies drogie gdzie sa bogaci goscie. I
ceny odpowiednie. To wtedy sa niemieckie no i moze i wloskie.
A jak mlodziez ma pieniadze i chce je wydac (np. ma bogatych rodzicow) idzie
nie do MacDonalda, ale do restauracji. Naprawde, finansowalem to i finansuje u
mojej corki. Wiem. Woli zjesc tam jak BigMac.
Ale jakies dzieci immigrantow, malo zarabiajacych ida, jak nie do Turka, to do
McDonalda.
Co do mlodziezy marzacej o USA. Przepytalem core. Wiec jak byla w gimnazjum w
11 klasie sporo mlodziezy wyjechalo na rok do roznych krajow. Powodem jest,
nauka jezyka, dobrze tez w przyszlosci wyglada praktyka zagraniczna. Najwiecej
do USA, wazne tu jest nauka j. angielskiego. Ja corke wyslalem na rok do
Polski. Na nauke jezyka angielskiego wysylalem do Angli, na Malte we wakacje.
Po przybyciu do swojej szkoly, trzeba bylo przedstawic jakie przedmioty sie za
granica w szkole mialo i bylo to uznawane jako 11 klasa, albo i nie. Tez
zalezne od dyrektora szkoly. Wiec po pobycie w USA czesto nie bylo to uznawane,
bo tam przerabiany material z np. matematyki byl na niskim poziomie. Chociaz ja
do poziomu niemieckiego tez nie mam nabozenstwa, ale ci w USA to juz zupelnie
nedznie. Za to przedmioty jak zyc, prawo jazdy itd. zo mieli. Ale do gimnazjum
11 klasy za malo. Wlasnie corka mi opowiedziala o swojej dobrej kolezance z
medycyny ktora wrocila o 2 miesiace wczesniej, bo tak sie jej tam nie podobalo.
I szkola dziecinna. Tez znam innych ktorzy wlasciwie tylko zadowoleni sa z
bezbolesnego nauczenia sie j. angielskiego. I czesto powtarzali 11 klase. A
moja cora po polskiej szkole mogla przejsc do 12 klasy. Nie stracila roku.
Tez ja zapytalem, jak jej znajomi, czy chca emigrowac do USA. Powiedziala, ze
nie zna takich. Co prawda, jakas wyjechala bezposrednio po medycynie do USA z
mysla tam zostania, ale po jakims czasie wrocila. Sa tacy, ktorzy chca wyjechac
np. po medycynie do Anglii, aby tam zrobic staz, bo slyszeli, ze w szpitalach
tam jest lepiej, bo wszechstronniej. Przed paru laty byly problemy z etetami
dla mlodych lekarzy w Niemczech, wiec jacys chcieli np. do Angli jechac, bo tam
mniej placa, ale (moze dlatego) jest praca. I lepiej za mniej pracowac, jak po
studuiach nie miec etatu.
Corka ma kontakty nie tylko z medykami. I jakies marzenia o emigracji do USA
uwaza za bajki.
Ja to zakwalifikuje do Bajek Zbigniewa. A moze z jakiegos Wprost?
Widze, ze dalej w Polsce panuje kult USA. Ale w Niemczech? Nie. Oczywiscie,
pojechac, pouczyc sie tak waznego jezyka jak angielski, warto. Ale masowe
emigracje? To chyba polski sposob myslenia. Albo wynik propagandy MACIEJOWO-
MBSowej. Tylko na tym forum naturalnie. A Zbigniew podatny.
I jeszcze Zbigniew, miliony Niemcow bylo w USA na urlopie. Czyli w hotelach,
jezdzili samochodami i oczywiscie nie pracowali tam na czarno. I dlatego widza
USA nie tak jak Polacy. Tylko takie jakie sa. A nie sa nic nadzyczajnego. To
tez widac jak sie tam jest. I ich dzieci tez to wiedza. Bo jak sami nie byli,
to slyszeli.
Mozliwe, ze w zawodach jak biznes/ekonomia wiecej sie wybiera do USA. To akurat
dobrze. To sa takie MBSy i powinno sie cale Stany takimi zapchac. Specjalisci
od kupic cos i sprzedac z zyskiem. Albo pozyczac z jednego banku na nizszy %, a
skladac na wyzszy.
Czytalem gdzies skargi, ze z takiej Brazylii jada na studia biznesu do USA. I
najgorzej, ze do Brazylii potem WRACAJA!
Ja nie jade. Niech sobie radza bezemnie.
Pozdrowienia.

jak znosicie synkretyzmy w rozmowach z pacjentami?

> "Po za tym po prostu w Polsce nie każdego na to stać."
> - Tzn. przyznalas, ze - uzywasz komputera W PRACY do prywatnych celow
Nie, jestem bezrobotna, dostęp do kumputera można mieć w różny sposób,
w kawiarni internetowej, u znajomego itp, mogę też mieć komputer w domu,
ale np zepsuty, rozmawiamy o służbie zdrowia pacjentach i lekarzach nie zbaczaj
z tematu.

> "Jesteś zwyczajnie bezczelny."
> - W tym caly moj urok! I lubie siebie za to!
Bez komentarza.

> - W sluzbie zdrowia jest zle, bo Polska jest b. biednym krajem. Podobnie zle
> jest w wielu innych dziedzinach.
Polska NIE JEST BIEDNYM KRAJEM.
MA POLA, ma własną żywność, jest krajem mlekiem i miodem płynącym,
ma wystarczającą ilość zasobów naturalnych,
ma wykształcone społeczeństwo.
To , że w służbie zdrowia jest źle
to wina ludzi rzadzących, rónież UE i Banku Światowego,
którzy zmusili do okrojenia pieniędzy wydawanych na służbę zdrowia.
Dawniej było lepiej, bo było więcej środków przeznaczanych na służbę zdrowia.

> "Efekt jest taki, że przyjmuje mnie lekarz cały żółty ,
>i ________jestem szczęśliwa , że mnie nie badał________
> bo przynajmniej MOŻE mnie nie zaraził żółtaczką.
> - Ja bylbym na twoim miejscu wdzieczny, ze w ogole mnie przyjal, biedny chory
> czlowiek. A jestes pewna, ze to nie byl Chinczyk? Albo Koreanczyk?
NIe jestem wdzięczna, że mnie przyjął, jestem oburzona jego lekceważeniem
pacjenta.
Nie jestem pewna, czy nie był np. Koreańczykiem, ale na pewno nie czystym,
miał odrobinę wschodnie rysy, ale nie bardzo,
może mi się tylko zdawało z tymi rysami, bo był żółty ?
To nie na temat.

> - Dla mnie smieszne sa wypowiedzi pacjentow, ktorzy oczekuja szczytow
> swiatowej medycyny w kraju III swiata. REALIA bola?
1. Ja nie oczekuję szczytów medycyny, ja oczekuję normalnego podejścia,
wypisania recepty , na odpowiedni lek, dostępny w aptece.
2. Medycyna polska jest na wysokim poziomie,
co zdecydowanie odróżniam od służby zdrowia.
To 2 całkiem różne rzeczy.
Czytając o ilości błędów w Amerykańskiej służbie zdrowia,
śmiem twierdzić, że polska medycyna stoi wyżej.
Ale są to pojedyncze ośrodki nie dostępne dla ogółu ,
ze względu na przymus okrojenia wydatków na zdrowie
narzucony, przez instytucje zagraniczne.
Dlatego wyraźnie zniżyliśmy poziom służby zdrowia do poziomu krajów 3 świata.
Ty pewnie pisząc z USA (tak się podpisujesz)
zazdrościsz tych pojedyńczych jeszcze istniejących lepszych ośrodków.
Nawet to chcesz zniszczyć,
dlatego tak cię bawi niski poziom masowej służby zdrowia.
Zacierasz ręce: a niech tam w Polsce zdychają.
A niech sami, z braku funduszy zeżrą się wzajemnie
i zlikwidują wogóle polskie uczelnie itp....
Spier...... do swojej Ameryki.

Do wszystkich na tym forum!!!!

Witaj Doki,

Doki napisał:
To nie jest jednak zadna wizualizacja, tylko wiara w skutecznosc leczenia i to
> wiadomo juz dawno, ze leczenie jest skuteczniejsze, jesli chory wierzy w jego
> skutecznosc. To pewnie mialas na mysli piszac o efekcie placebo. Ja to nazwe
> sugestia terapeutyczna

Nie, nie to mialam na mysli. Mialm na mysli przypadek jak sie pacjentowi podaje
sol fizjologiczna, a on mysli, ze to lek i pacjent zdrowieje...
Czytlam tez, ze np. na bol glowy pacjentom lepiej pomagaja czerowne pigulki niz
np. zielone czy niebieskie...

Doki napisal:

Nie dzieki wizualizacji. Wytworzyn NK w trakcie chemioterapii organizm i tak ni
> e
> moze, bo chemioterapia tak wlasnie dziala, ze blokuje zdolnosc komorek do
> namnazania sie. Nie pobudzanie komorek NK jest tu odpowiedzialne za
dobroczynny
> wplyw.

Dobroczynny wplyw czego Doki? CHemii? A jak chemia nie pomaga np. pacjnetom z
rakiem nerki, co jest udowodnione, ze tylko przy 3 procentach pomaga, to
powiedz mi...Czy taka chemia nie dobije pacjenta tylko?Jezli mu nie pomoze, a
jednoczesnie zablokuje naturalne systemy obronne?
Wtedy pacjnet idzie do piachu na bank.

Nie uwazam, ze nalezy z chemii zrezygnowac, kompletnie nie, ale mysle , ze
czasem trzeba pewne rzeczy rozwazyc, co moze bardziej zaszkodzic.
Lekarze i medycyna jak do tej pory nic innego jak chemia nie wymyslili i nawet
jezli wiedza, ze ta chemia takiemu z rakiem nerki nie pomoze pewnie, to i tak
ja wala, bo nic innego do wyboru nie maja..., a to, ze pewnie ta chemia w takim
przypadku pomoze zejsc do ziemi szybciej,no to trudno...
Piszesz o bialaczkach...Zgoda,zgdazam sie, ze tutaj chemia jest czesto
trafiona, no a inne raki?
Wiem, ze to zalezy od wielu czynnikow, czy ten rak jest wrazliwy czy nie, tak
jak napisales..., no ale ja DOki widzialam tylu ludzi, ktorzy w trakcie tej
chemii dostali przerzutow, i tylu, ktorzy wracalai po kilku miesiacach na
onkologie z powrotem na kilka cykli tej chemii, ze tak naprawde, to mam
szczerwe watpliwosci, czy w niekorych wypadkach lepiej by nie bylo tych ludzi
ta chemia nie katowac..., skoro i tak im nie pomaga i nie zaczac od strony
psychologicznej.

Doki napisał:
Nie potrzeba godzic sie ze smiercia, zeby umrzec
> .
> Kazdy umrze. Nie warto walczyc ze smiercia, bo na pewno nie wygrasz. I po
> ostatnie: sa np dla mnie rzeczy wazniejsze niz opoznienie mojej smierci na
raka
> -
> np dobrobyt mojej rodziny.

Wiesz DOki, bez obrazy, ale teraz to Twoje gadanie wydaje mi sie bez ładu i
składu...PO co wiec Doki operowac ludzi chorych na serce i im zycie przedluzac?
Przeciez i tak kazdy umrze...Po co wyciagac pacjentow z zawalow, i tak kiedys
umra...To po co DOki jest w ogole medycyna i po Ty jestes lekarzem? Co za
roznica czy umrzemy w wieku 5 lat czy w wieku 80 lat? Wedlug Ciebie nie ma
zadnej, bo efekt koncowy jest ten sam...
A jaki sens ma DOki wiec dla Ciebie zycie?
Skoro zycie nie ma dla Ciebie wartosci i tak latwo i bezuczuciowo podchodzisz
do problemu smierci, to po co leczysz i ratujesz ludziom zycie?
Przeciez oni tak umra kiedys...Nie lecz ich, nie operuj i pozwol im umrzec..Po
co majaj sie jeszcze zyciem cieszyc i cos z niego wyniesc..?

Doki napisał:
I po
> ostatnie: sa np dla mnie rzeczy wazniejsze niz opoznienie mojej smierci na
raka
> -
> np dobrobyt mojej rodziny.

Wiesz DOki co Ci powiem...Jestem pewna, ze dla TWojej rodziny wazniejszy jest
fakt, ze zyjesz, bo Twoja rodzina Cie kocha i oddalaby clay swoj dobrobyt za
to, zebys z nimi zyl jak najdluzej...
Rozumiem, ze dla Ciebie wazniejsza jest kasa i dobrobyt niz rodzina...Wolałbys
im zostawic kupe kasy i umrzec, niz nawet tej kasy tyle nie miec i zyc z nimi i
cieszyc sie ich obecnoscia...

Doki napisał:
A opisu swiata nie znajdziesz w Biblii. Ale to juz zupelnie inna
> dyskusja i nie o zdrowiu.

Zapewniam Cie DOki, ze w Biblii mozna nawet znalezc odpowiedz na pytanie czemu
umieramy i czemu chorujemy...i na wiele innych pytan...

Pozdrawiam ze slonecznej dzis POlski...

zmiany skórne jako objaw 'trafionego leku'

>Wiara w wyrzucanie czegoś przez skórę
>może być tylko usprawiedliwiona gdy jedocześnie odrzucamy całą medyczną wiedzę
>na ten temat,

A dlaczegóż by nie? Dlaczego medycyna naturalna uzurpuje sobie prawo do
wszechwiedzy? Ignorancja medyków i naukowców jest powalająca. Margaryna
zdrowa, margaryna niezdrowa. Jajka niezdrowe, za chwilę jajka zdrowe.
Zielarstwo to gusła i ciemnogród, dzisiaj oczywiste jest że jest inaczej. Ale
dopiero od momentu jak naukowcy to zbadali i potwierdzili. Bo gdyby pomylili
się w badaniach nie mieli - nie znali np. odpowiednich do tego narzędzi to by
nie działały i BEZ ZDYSKUSJI. Jeszcze 20 lat temu za stawianie dziecku baniek,
lekarz chciał moją teściową podać do sądu. Zaprzyjaźniona pielęgniarka
stawiała je z narażeniem utraty pracy, bo naukowcy stwierdzili że nie działają
i są wręcz szkodliwe! Dziś wiemy że jest na odwrót. Nie wspomnę już o płaskiej
ziemi-to też kiedys stwierdzili naukowcy.
Co by było gdyby całe tysiąclecia ludzie czekali na potwierdzenie naukowe
skuteczności np. ziół?! Starczy ociupinkę wyobraźni włączyć - doprawdy.
Czasami Goździkowa ma więcej oleju w głowie niż całe stado naukowców.

>Rozpisałam się..ale chciałam byś choć po trosze zrozumiał
dlaczego ‘spróbowałam’..

On nie zrozumie bo zwyczajnie NIE CHCE.
I JUŻ.
- Gastovski - spruuuubój zupki
- NIE!
- a dlaczego ?
- BO NIE LUBIĘ
- a jadłeś?
-NIE!
-to skąd wiesz że nie lubisz?
- BO NIE!!!!

>po zażyciu Nat. mur. XM. Grzyb z godziny na godzinę z dnia na dzień
>zanikał!..Niewyobrażalne! Nie smarowałam żelem, nie brałam tabletek..tylko 3
>słodkie kuleczki.

Ale coś Ty! To Ty nie wiesz że to Ci SAMO przeszło?
Ciekawe czemu akurat w chwili brania kulek a nie w momencie jak brałaś chemię.

Zdaje się że mamy podobny problem. Mam kłopot z hormonami, wypadaniem włosów
(okresowym) i cerą. Widać że istnieje tu jakaś zależność. Ale ja nie mam prawa
wyrażać się w ten sposób, bo tego naukowcy jeszcze nie potwierdzili. Po pewnym
czasie przyplątał się jeszcze cholernie złośliwy gronkowiec złocisty. Leczony
nomen omen na moje nieszczęście jeszcze metodami konwencjonalnymi (po wykonaniu
antybiogramu) tzn. antybiotyczek (PRZEBADANY NAUKOWO) co miesiąc nowy. A CO! I
tak przez pół roku. Kiedy się w końcu kapnęłam że coś tu nie gra (O JA GŁUPIA!
Dlaczego tak późno?! ) byłam już u kresu sił, moja odporność była już tak nikła
że 2 dni po odstawieniu antybiotyku byłam znów chora, sięgnęłam po homeopatię.
Za 3 dni miałam gronkowca z głowy. Nie wiem jakim cudem bo tego nie
potwierdzili naukowcy.
Minęło 8 miesięcy. Cieszyłam się zdrowiem. Gronkowiec nie powrócił.
Miałam jednak jeszcze kłopoty z cerą. Zbliżało się lato, chciałam nosić
sukieneczki na ramiączkach, a tu plecy całe zasypane pryszczami. Czytałam
wprawdzie teorię Hahnemanna o tym żeby nie smarować zmian skórnych, bo w ten
sposób wpycha się chorobę do środka, ale co tam. Pewnie mu się coś pomyliło.
Przecież to niemożliwe! A po za tym nie potwierdzili tego naukowcy. Zakupiłam
więc smarowidło, które ku memu zdziwieniu zadziałało szybko i skutecznie, za 6
dni pryszczy prawie nie było. Cieszyłam się okropnie.
Za 3 dni miałam znów migdały wielkości śliwek, wypełnione wyciekającą ropą i
czopami ropnymi. Ból niesamowity.
Gdybym wcześniej nie czytała Hahnemanna w życiu nie powiązała bym tych faktów -
wepchnęłam chorobę do środka!!! Jednak miał rację! Ale numer!
Ale przecież tego nie potwierdzili naukowcy i
>Wiara w wyrzucanie czegoś przez skórę może być tylko usprawiedliwiona gdy
jedocześnie odrzucamy całą medyczną wiedzę na ten temat,
Na dodatek żadne ze stosowanych wcześnie kulek teraz nie działały (o człowieku
małej wiary - przecież ONA leczy, nie?) Walczyłam 5 dni. Mimo mojej
niezachwianej wierze i nadziei, NIC. Cały czas gorączka 38,8, osłabienie, ból.
…U homeopaty dostałam zestaw kulek w torebeczkach bez nazwy (to mnie faktycznie
wkurza) i za 3 dni byłam zdrowa.
Było to w lutym. Od tej pory nie chorowałam
co nie zostało potwierdzone…naukowo
także nie wiem, może mi się tak tylko zdaje.

Gandzia leczy

To ja chcem na plaży, nad morzem środziemnym, w towarzystwie dwóch panien,
jedna koniecznie musi być czarna. Tylko co to wnosi. Słabe. Każdy debil sie
zorientuje że artykuł jest o medycynie (sory, nie każdy, jeden się nie
zorientował). A skąd wiesz że autor artukułu sobie popala? Nie powinieneś
zarzucać mu że łamie prawo. Na twoim miejscu szybko bym się z tego wycofał, bo
jeszcze się okaże że nie łamie, i wpadniesz, prawdziwy studencie w tarapaty
natury prawnej.

No z tymi dropsami to chyba się trochę pomyliłeś, chyba ze chcesz się tańczyć
uczyć, wniosek, twoja analogia jest nieudolna. Proponuję też abyśmy zachowali
pewną konsekwencję w prezentowanych poglądach, i jeżeli stosowanie "nota bene
zakazanej w Polsce marichuany", która może przynieść ulgę cierpiącym, jest
zabronione, to przestańmy stosować rówież morfinę. Przecież to też narkotyk.
Naturalna konsekwencja. Albo, albo, nie ma wybacz. Przykłady takie można
mnożyć. Prowadzi to do sytuacji w której nie pozostaje nam właściwie tylko
korzeń rzeńszenia, bo "lek" i "narkotyk" to oznaczją prawie to samo
(wspominałeś coś o autoironi?).

Możesz promować marichuanę jak chcesz, może być takim sloganem też jeśli wolisz
(w twoim konkretnym przypadku dodałbym jeszcze "droga długa"). Będę się
stanowczo upierał przy stwierdzeniu, że mitem jest jakoby marichuana była
wstępem do groźniejszych środków. Ale o tym za chwilę. Nie będę też Ci
wyjaśniał dlaczego ludzie zaczynają brać, spytaj o to na prawdziwej uczelni,
albo kogoś kto zaczyna. Masz tendencje do nadinterpretacji i wywracania konta
ogonem prawdziwy studencie. Znasz jakieś inne sposoby argumentacji? A skoro już
pytasz to konkretnie z krzaka.

Ty, prawdziwy studencie, i tobie podobni, nieświadomie zastraszacie dramatem
życiowym, chociaż ta historia ma tysiące innych zakonczeń. Ktoś kto pierwszy
raz zapalił marichuanę, usłyszy o tym w tv, w radio, przeczyta twój post w
necie, i zacznie wierzyć że tak rzeczywiście jest. Dodaj do tego kontakt ze
środowiskiem przestępczym i masz gwarancję że ten scenariusz się sprawdzi w
większości przypadków. Teraz pomyśl, jaką szansę powodzenia (niepowodzenia?) ma
ta historia w chwili kiedy wykluczymy kontakt z przestępcami (legalizacja), a
zamiast strachu i presji społecznej, taki gość otrzyma konkretną, i co
najważniejsze, prawdziwą, edukację na temat używek, a zamiast obozu pracy który
zorganizuje mu monar, akceptację społeczną i mozliwoś spokojnego dalszego
życia.

To o wynoszeniu z rzeczy z domu itd. to są słowa psychologa który tak oto
nakłanial młodego palacza marichuany do tego żeby przestał. Może i niesłusznie
wcisnąłem was do jednego worka, ale w sumie Wy dwaj (tj.: ów psycholog i Ty,
prawdziwy studencie) robicie to samo z palaczami marichuany i heroininstami
(tj.: klasyfikujecie ich tak samo, jako narkomanów, w twoim przypadku to
konkretnie mówię o amfetaminnie, rozumiesz, analogia). To że publicznie
prezentujesz takie a nie inne poglądy przyczynia się do wzmacniania
nieprawdziwych mitów na temat palenia marichuany. Człowiek regularnie palący
marichuanę może normalnie funkcjonować w społeczeństwie, mieć szczęśliwą
rodzinę, karierę zawodową itd., nie musi wcale zacząć kraść czy sięgać po
mocniejsze używki. Twoje posty sugerują to że jest inaczej, przyczyniasz się do
propagowania nieprawdy, która z kolei niszczy życia ludzi którzy mogliby
normalnie funkcjonować. Podczas kiedy ty będziesz sobie rozkminiał "co było
takiego zachęcającego w twojej wypowiedzi" że narkoman poszedł na dworzec, on
będzie ładowal kolejną działę w tętnicę szyjną, żeby ulżyć cierpieniu ktorego
doświadczył zaraz po tym jak starzy wywalili go z domu w obawie żeby ich nie
okradł, bo po przeczytaniu twojego postu, dali wiarę temu że będzie "podbierał
pieniądze u rodziców", a byli biedni i potrzebowali na chleb. Dlatego uważam że
przyczynileś się do jego nieszczęścia, czyli jesteś po części za nie
odpowiedzialny. Czy to jest zrozumiałe?

Ciul mnie to interesuje ilu jest analfabetów i ilu bezrobotnych. To nie ma nic
do rzeczy. A jeżeli chcesz z czymś walczyć to rób to z głową. Z gandzią nie
walcz, a jeśli już bardzo chcesz to wypadałoby najpierw dobrze poznać swojego
wroga.

A o witaminie c zapomnij, w egzaminach Ci nie pomoże (a już napewno nie ta w
tabletkach, chociaż z drugiej strony od witamin napewno poprawiła by ci się
koncentracja). Chodzi tylko o to że aptekarze i farmaceuci są tak samo godni
zaufania jak gangsterzy. I jedni i drudzy na bank zatrują dobre zioło jakimś
chemicznym szitem.

Chcem spotykać ludzi myślących, ale rozsądnie myślących. Z tego co na razie
doświadczam to na studiach ich ze świecą szukać w tym kraju.

Jak Zachód Gruzję porzucił

Troche sie napociles przy pisaniu swojego postu
Widz polega na tym ze jakos nigdzie nie widac tych rosyjskich
produktow na swiatowych rynkach.

Przyznam ze Rosja sprzedaje uslugi i produkty zbrojeniowe i
kosmiczne. Problem z tym polega na tym ze sa to uslugi i produkty
od zarania sponsorowane przez panstwo. Znaczy to ze przecietny
Rosjanin doklada sie do produkcji placac za to swoja nedza, ktora w
Rosji jest dosc powszechna. Udzial panstwa w tych dziedzinach zas
jest rezultatem hopla jaki zazwyczaj rzadcy Kremla maja na punkcie
wojskowosci.

Caly swiat, no moze oprocz trzeciego swiata, nie chce slyszec o
rosyjskich elektrowniach atomowych jako ze mielismy bardzo ciekawe z
nimi doswiadczenia. Slyszeli o Czernobylu ? Indie i Chiny moze sie
interesuja, ale to sa Indie i Chiny. W trzecim swiecie obowiazuja
inne standardy.

Rosja sprzedaje duzo aluminium, to prawda. Ale wiadomo jest ze
jedynie surowce naturalnie utrzymuja ten kraj przy zyciu.

Cala reszta o czym piszesz wyssana jest zupelnie z palca albo jest
tak ogolnikowa ze praktycznie nie mozna sie do tego ustosunkowac.
Co znaczy ze Rosja ma dobrych okulistow ? Jakichs pewnie ma
dobrych. Ale nie jest w swiecie tak ze rosyjscy okulisci dominuja
swiatowa okulistyke, tak jak mozna smialo powiedziec ze Amerykanie
dominuja produkcje odrzutowych samolotow pasazerskich. A propos
rosyjskich okulistow, czy moge poprosic o jakies nazwiska i co ci
panowie moga zrobic, albo czy ci panowie moga zrobic to co okulisci
na zachodzie nie moga zrobic ? Szczerze w to watpie, znajac zapasc
technologiczna i ogolny oplakany stan rosyjskiej medycyny. To ze
byc moze jacys rosyjscy okulisci byc moze dorownuja innym nie znaczy
ze Rosja ma w tej dziedzinie przewage, bo kazde dziecko wie ZE NIE
MA.

Piszesz ze rosyjska informatyka jest taka mocna. Ale ja glownie
slysze tylko o rosyjskich hakerach, ktorzy wlamuja sie do bankow i
przelewaja pieniadze na swoje konta albo wymyslaja wirusy ktore
szkodza naszym komputerom. Nie slyszalem nigdy o zadnej rosyjskiej
globalnej firmie komputerowej ktora dominowalaby swiatowy sektor
komputerowy tak jak IBM, Apple, Microsoft, Oracle, Intel, itp.
Jesli taka istnieje, czy moglbys wymienic jej nazwe ? Co z tego ze
istnieje Kaspersky ? Na zachodnich rynkach istnieja tony takich
programow antywirusowych. Nie znaczy to ze Rosja w tej dziedzinie
dominuje. Wrecz przeciwnie. Istnienie zaledwie jednego takiego
programu w morzu wielu innych dobitnie swiadczy o zapoznieniu
informatyki rosyjskiej, ktora Zachodowi jest w stanie tak malo
zaoferowac.

Widz polega na tym ze w miejsce gdzie z duzym naciaganiem moze
wymyslisz pare ruskich produktow tu i tam, na zachodzie istnieja
MILIONY takich produktow czy uslug ktore czynia z waszego przemyslu
zacofanego karla.

Polska stracila dekady bedac w waszym komunistycznym raju, ale
obecnie jestesmy na bardzo dobrej drodze coraz bardziej integrujac
sie z zachodem.

Razem zażegnamy kryzys

Razem zażegnamy kryzys
Dlaczego jestesmy teraz bogatsi, niz lat temu 200? Dlaczego zyje sie nam lepiej?
Bo udalo sie nam dokonac odkryc i przekuc je w techniczne wynalazki. Gdyby nie
one, zadne manipulacje kursami walutowymi, oferowanie nowych "produktow"
bankowych i temu podobne sztuczki by nie pomogly. Postep gospodarczy dokonuje
sie na dluzsza mete jedynie w wyniku postepu naukowo-technicznego. Sztuczki
finansistow sa dzialaniami na krotka mete i nie w nich nalezy upatrywac
wyjscia z sytuacji.
"Pompowanie" wiec nowych tysiecy miliardow poprawi na moment sytuacje
pompowaczy, a pozniej pograza sie oni jeszcze bardziej w gospodarczym chaosie.
Kazdy okres gospodarczej prosperity ma swe zrodlo w jakims wynalazku, czy
wynalazkach. Lata 90, chociaz takze byly to lata finansowych ekscesow,
przyniosly jednak istotna zmiane w telekomunikacji, czyli internet + masowa
telefonia komorkowa. To zwiekszylo i dalej jeszcze zwieksza wydajnosc pracy w
wielu dziedzinach i pozytywnie zmienia nasze zycia. Znam ludzi
zawdzieczajacych swe zycie temu, ze w krytycznym momencie mieli w kieszeni
telefon.
Ostatnia dekada nie kojarzy mi sie z zadnym gospodarczo istotnym wynalazkiem,
chcoiaz dalej trwala rewolucja komputerowo - telekomunikacyjna. Przelomu
jednak na wieksza skala nie dokonano.
Gospodarcza "pomyslnosc" tych lat opartO o boom budowlany, a w tej dziedzinie
mamy akurat technologiczny zastoj. Byl wiec to boom sztucznie wywolany na
drodze bankiersko-politycznych sztuczek. Nie bylo zadnej racjonalnej
przyczyny, dla ktorej liczba oddawanych domow miala nagle podskoczyc, a jesli
tak sie stalo, to kosztem nadmiernej eksploatacji zasobow naturalnych i do
pewnego stopnia ludzkich. To musialo pasc jako dzwignia rozwoju gospodarczego.
Co wiec obecnie moze sie stac taka dzwignia? Nie bedziemy o tym wiedzieli,
dopoki to sie nie stanie. Nie sposob bowiem przewidziec jakie nowe rewolucyjne
produkty wejda na rynek, by zwiekszyc nasza produktywnosc i zmienic nasze zycie.
Ogolnie rzecz biorac, nalezy inwestowac, czyli "pompowac" pieniadze w
szeroko rozumiana nauke i jej zastosowania. Moglby to robic sektor prywatny,
ale prawo patentowe jest tak skonstruowane, ze prowadzenie badan podstawowych
jest nieoplacalne. Patenty bowiem wazne sa tylko przez 20 lat. Oplaca sie
jedynie opracowywanie produktow w oparciu o
dokonane juz odkrycia. Badania nuklearne prowadzono od poczatku XX wieku.
Oplacalne elektrownie jadrowe powstaly ponad pol wieku pozniej. W rzeczy samej
technologia nuklearna byla subsydiowana przez przemysl zbrojeniowy. Takich
przykladow mozna mnozyc.
Najskuteczniejsza wiec metoda na prawdziwa walke z kryzysem jest zwiekszenie
funduszy na badania naukowe. Obecnie przeznacza sie na nie niewiele, a
oficjalne statystyki sa dosc mylace, bo podaja budzet "research &
development". Okazuje sie, ze wiercenia w poszukiwaniu ropy tez to obejmuja, a
na zdrowy rozum nie sa czescia zadnej nauki.
Dziedzin w ktore mozna inwestowac jest multum. Zaczalbym chyba od
nanotechnologii, dosc malo zrozumialej dla przecietnego zjadacza chleba. Nie
zapominajmy jednak, ze zarowno polprzewodniki, jak i biologiczne zycie sa w
pewnym sensie elementami nanotechnologii. W dziedzinie badania materialow na
poziomie nano kryja sie nieskonczone mozliwosci. Takze te oczekiwane od dawna
"zielone" panele sloneczne, jesli powstana, zycie swe zawdzieczac beda
nanotechnologii.
Druga oczywista dziedzina jest medycyna, rozumiana czesto przez wielu jako
produkcja "czopkow dla emerytow", a wiec taka malo meska i malo blyszczaca.
Nie to co nowe typy samochodow!
Otoz na medycyne mozna spojrzec jako na element poprawiajacy jakosc tzw sily
roboczej. Zdrowy czlowiek pracuje wydajniej, lepiej i dluzej. Ma to kolosalne
znaczenie ekonomiczne. Wyobrazmy sobie jaki ekonomiczny wydzwiek mialoby
pokonanie raka!
Naukowych dziedzin do zainwestowania znalazloby sie wiecej, ale nie o to
chodzi, by je po kolei wymieniac. Wazny jest kierunek dzialania: inwestowanie
w nauke, jako dzwignie przyszlych boomow gospodarczych. Rozumieli to Anglicy
pod koniec XVIII wieku. Gdy prace nad maszyna parowa przedluzaly sie,
Parlament przedluzyl waznosc niektorych patentow. Bez tej decyzji byc moze
dalej jezdzilibysmy dylizansami.
Potrzebne jest dzialanie wladz publicznych, wielorakiego rodzaju, takze
w dziedzinie edukacji, by dokonywac nastepnych skokow cywilizacyjnych,
nazywanych przez niektorych wzrostem gospodarczym.
Odwrocmy jednak swa uwage od bankow, a skierujmy ja w kierunku laboratoriow!
Same inwestycje w nauke takze dadza gospodarce poteznego impulsu, bo
trzeba bedzie wzniesc mury laboratoriow, wyprodukowac sprzet, wyksztalcic
ludzi, itd. Jednakze marsz w tym kierunku daje realna nadzieje na wyjscie z
marazmu. Budowa nowych drog i mostow tam, gdzie nie sa one niezbedne jest
cywilizacyjnym slepym zaulkiem, a przekonali sie o tym przez ostatnie 20 lat
Japonczycy. Ich gospodarka nie ruszyla z miejsca. Za to dlug publiczny bije
wszelkie rekordy.

Waclaw Timoszyk

W czym pieniądz ma mieć pokrycie?

> Dlug korporacyjny powstaje niezaleznie od polityki monetarnej.
> Polityka BC ma wplyw na popyt, a ten na produkcje wobec czego
> pewien wplyw jest.

Oczywiście przycinku! W innym miejscu pisałem właśnie o tym
CZEMU "złoty standard" został wyparty:
Najpierw powstały skrypty dłużne(poręczność papieru i bezpieczeństwo
obrotu) po zaakceptowaniu obrotu papierowego utrzymywano "złoty
standard"
ALE:
1. Decentralizacja emitowania papieru(korporacyjnego i
indywidualnego)
2. Przyrost demograficzny i postęp medycyny
3. ODSETKI opiewające na realne złoto
4. UPŁYW CZASU
powodowały że masa outstanding debt w złocie przyrastała SZYBCIEJ
niż WYDOBYCIE/ODKRYCIA nowych złóż ZŁOTA

Suma zobowiązań w obrocie BYŁA WIĘKSZA niż SUMA ZŁOTEGO KRUSZCU.
To jest sytuacja nie do utrzymania na długą metę: default jest
nieunikniony.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=87161717&a=87195169
Polarbeer mówi że w XIX w kredyt był likwidowany złotem i ma rację.
Ja po prostu stwierdzam fakt, że w wyniku rozwoju, złota było za
mało i w XX w kredyt nie mógł być już likwidowany złotem. A złota
nie przybywa tak szybko jak długu korporacyjnego, "odsetek w
złocie", ludzi. I jego baza NIE BYŁA WCALE STAŁA jak twierdzi
Damkon, bo ilość złota w obiegu też się zwiększała, tylko wolniej.

Polarbeer pisze wręcz:
> z tego co rozumiem historycznie zloto ma taki sam "przyrost
> naturalny" co ludzkosc...
Możliwe, choć mniej płynnie i bardziej skokowo niż fiat money.

Ale ZŁOTO nie nadążyło już za przyrostem długu korporacyjnego
I dlatego Twój post zadający to kluczowe pytanie: co ma dług
korporacyjny do działalnośći BC, był ważny. Właśnie o możliwości
kaskadowego tworzenia długu korporacyjnego był mój poprzedni post.

Z resztą mieliśmy systemy które administracyjnie powstrzymywały
a)zdecentralizowaną emisję długu
b) odsetki
c)demografię, pozwolę sobie nie omawiać metod.
Komunizm który wyrugował dług korporacyjny i swobodę emisji długu
(akcje,weksle,obligacje etc), był bliżej "złotego
standardu" niż kapitalizm który tego nie ograniczał. Podobnie w
świecie arabskim było z odsetkami, zabroniono i uznano za lichwę.

> likwidacja BC nie zatrzyma kreacji dlugu korporacyjnego. Wrecz
> przeciwnie.Jezeli zlikwidujemy BC, to stopien lewarowania bankow
> 1:10 zostanie blyskawicznie osiagniety a wtedy jedyna droga
> pozyskania kredytu bedzie dlug korporacyjny w formie obligacji.

Dokładnie. Dług korporacyjny przyrasta o wiele szybciej niż ilość
złota. Natomiast możliwość emisji walut czyli STALE I DYNAMICZNIE
PRZYRASTAJĄCEGO środka wymiany, powoduje właśnie liqudity systemu i
brak trezauryzacji.

> Taki jest rozklad sil na swiecie, ze jedne panstwa sa
> zalezne, a inne rzadza. Takie jest zycie.

W tamtych systemach masa długu korporacyjnego i tempo jego
pomnażania jest SZYBSZE i bardziej zdecentralizowane. Co możemy
zrobić? Możemy zacząc sami ten dług tworzyć. Nie jesteśmy bezradni,
trzeba korzystać z lewarowania i "uwirtualniać" naszą gospodarkę i
PKB, a nie "urealniać". Gospodarka "wirtualna" ma tą przewagę, że
tworzy nadmiar papieru w obrocie, za który można kupować całkiem
realne dobra. Stąd też np. deficyty handlowe i nadwyżki bilansowe
w "wartościach niematerialnych i prawnych" (wszelkie tytuły prawne)
po stronie państw rozwiniętych.

Pozdrawiam

NWO - Nowy Porządek Świata - zdrowie

Medycyna komórkowa a Ptasia Grypa
Koalicja Dr Ratha w Obronie Zdrowia

Medycyna Komórkowa kończy też histerię związaną z ptasią grypą!

Z pomocą ekspertów WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) zależnych od branży
farmaceutycznej oraz lobbystów producentów farmaceutycznych w mediach krajowych
i międzynarodowych zostaje rozpętana zbiorowa histeria. Ludzie stoją w kolejkach
po szczepionkę, mającą rzekomo uchronić przed zachorowaniem i w ten sposób
miliony pieniędzy podatników znikają w „gardzieli” koncernów farmaceutycznych.

24 marca 2006 r pękła bańka mydlana ptasiej grypy, gdy naukowcy Instytutu
Badawczego Dr Ratha opublikowali w amerykańskiej gazecie „New York Limes” fakty
na temat ptasiej grypy: „naturalne witaminy i mikroelementy są odpowiedzią na
H5N1 i mogą zahamować infekcję wirusem (ptasiej) grypy we wszystkich jej
stadiach”. Te wstępne wyniki zostały w pełni potwierdzone nie tylko w badaniach
laboratoryjnych, ale również na ptakach zarażonych tym wirusem. (...)

www.dr-rath-koalicja.pl/research_institute/zakres_badan.html
forum.pomorska.pl/Medycyna-Komorkowa-dr-Rath-t7280.html
ABC medycyny komórkowej (PDF):
www.rath-eduserv.com/polski/abc/pdf-files/abc_medycyny_komorkowej.pdf
Jaki był wpływ Pańskich książek na przemysł farmaceutyczny?

Moja książka “Dlaczego zwierzęta nie mają ataków serca – a ludzie mają” po raz
pierwszy wyliczyła “prawa przemysłu farmaceutycznego”. Prawa te pozwalają
określić przemysł farmaceutyczny związany z chorobami
jako przemysł inwestycyjny, a nie przemysł służący zdrowiu. Demaskują one
priorytet patentowania jako priorytet, który zakłóca kierunek badań, popychając
je w stronę zarabiania pieniędzy a nie zaspokajania
potrzeb zdrowotnych mieszkańców świata. Książka ta otwarcie obciążyła przemysł
inwestycji farmaceutycznych winą za przedwczesną śmierć setek milionów ludzi na
całym świecie w ciągu minionych
dekad i za finansową ruinę całych systemów ekonomicznych. To zdemaskowanie
największego światowego przemysłu inwestycyjnego jako wartego wiele miliardów
dolarów oszukańczego układu było odważnym aktem.
Gdy podczas wykładu, jaki wygłosiłem 21 czerwca 1997 roku w Niemczech po raz
pierwszy w historii mówiłem otwarcie o tych sprawach do liczącego 3.500 ludzi
tłumu, efekt był odczuwalny na całym świecie. (...)

www4.dr-rath-foundation.org/ad_archive/poland.html

a kto testuje w kwietniu?

przepraszam za nieobecnosc:-)
przepraszam dziewczynki, ze sie nie odzywalam, tyle sie dzialo ze pierwszy raz
nie mialam czasu i sily otworzyc kompa, mimo,że mnie zzerala ciekawosc co u
was, jako ze jestem uzalezniona

no wiec juz sie tlumacze, jako asystentka zarzadu (robiaca juz prawie wszystko)
musialam tym razem dogladac remontu w firmie, otwierac biuro o 6 robotnikom,
wszystko koordynowac- 5 koszmarnych dni ale juz po wszystkim i to z sukcesem.
Ale ladnie odrobilam prace domowa i wszystko przeczytalam co pisalyscie przez
te dni

Ewinko, przykro mi, że wam sie nie udalo tym razem ale 13 cykl na bank bedzie
szczesliwy, nie moze byc inaczej

Anetko, ten piesek to West highland white terrier- tzw. szczota jak mowi moj
maz. Wlasnie na takiego pieska chorowalismy i mielismy kupic ale jak
przemyslelismy temat to w koncu pojechalismy do schroniska i za cene rasowego
wzielismy kundelka - teraz jak ma 10 miesiecy wyglada jak maly kudlaty wilczek
ze sterczacymi uszami i dluga sierscia. Wzielismy miesznca bo stwierdzilismy,
że rasowy zawsze znajdzie dom a tyle jest biednych pieskow w schronisku,
ktorych nikt nie chce bo nie wiadomo co z nich wyrosnie. Jak stamtad
wychodzilam (bo po wzieciu w sobote ze schroniska naszej suni pojechalam w
niedziel po jej siostre, bo tak nam sie scisnelo serce ze zostala sama -ale juz
ja ktos wzial) to ryczalam jak nie wiem co, tak na mnie blagalnie patrzyly inne
psy, żeby je wziac. My naszego kochamy najbardziej na swiecie i oczywiscie jest
dla nas najpiekniejszy mimo ze nierasowy.
Jesli chodzi o lekarzy to bron boze nie chcialam zebyc z mojego maila
wywnioskowala ze zle o nich sadze- uwazam ze to lajdactwo ze tyle im placa, za
tyle lat nauki, taka odpowiedzialnosc, cos o tym wiem moj tesc jest lekarzem,
haruje na 3 etatach, moja siostra konczy wlasnie medycyne i wiem ile spedza
czasu nad ksiazkami, tyle, że nie ma czasu na nic innego. A robotnicy robiacy
nam remont mieszkania w przeliczeniu na miesiac biora kilka razy wiecej niz
lekarz. Skandal ogolnie. To jak najbardzie wina systemu i politykow a nie
lakarzy.
a jesli chodzi o symboliczne nawet pochowanie dzieci to to strasznie pomaga bo
wiesz gdzie mozesz pojsc do swoich dzieci, porozmawiac z nimi, maja swoje
miejsce na ziemi. To pomaga przezyc zalobe.

Iwonko, ja myslalam ze to ja sumce w tym watku najbardziej a nie ty, poza tym
masz prawo, pewnie jestes troche zmeczona "polowaniem" na owulacje ale za to
starasz sie naturalnie no i dobrz znasz swoj organizm.
A z toksoplazmozą jest podobno tak, że wcale nie trzeba miec kota zeby
zachorowac, wystarczy, że zje sie niedomyty owoc, wrzywo na ktore nasikal kot
albo jakos tak.

Olutek, poprosze o wpisanie na liste na 22.04

No a teraz troche o mnie:
zdecydowalam sie na te koszmarnie droga histeroskopie ale warto bylo. wlasnie 2
godziny temu wrocilam z kliniki, jestem juz po i wielce szczesliwa bo wszystko
jest ok: nie mam zrostow, polipow, budowa macicy i calej reszty jest ok. Cala
wizyta trwala 2 godziny- od wejscia do wyjscia z kliniki. Ogólnie super:
wszyscy mili, slicznie i czysto, kanapki po- nie jadlam od rana Jestem
koszmarnie zmeczona wiec zaraz sie klade, i to znieczulenie calkowite, uczucie
jak po ostrym piciu
I najlepsza wiadomosc- mozemy sie starac w tym miesiacu!!!! bo mialam tylko
mala biopsje, nic nie przecinali, nie wycinali i prawie nie krawawie.
Tak mi ulzylo.

Teraz juz musi sie udac, jak nie w tym cyklu to w nastepnym bedzie jeszcze
wieksza szansa bo zdecydujemy sie na inseminacje. A moze nie bedzie trzeba
Mam nadzieje.
Caluje Was wszystkie i trzymam kciuki
I juz bede czytac codziennie

Byłam u dr M...

Widze ze rozwinęła sie dyskusja na mój wątek tak tez przypuszczałam. Nie
pisalam jednak tego watku po to zeby krytykowac czy ośmieszac lekarza. Chciałam
usłyszec pare waszych wypowiedzi i tego czy ktos juz stosowal taki system
leczenia i czy te zioła chinskie przyniosły efekt. Wiem ze ktos juz mial
przepisane ziola chinskie na robaki i ciekawa bylam czy pomogły.

Kerstink - pani dr wyraznie powiedziala ze dzieki tym kąpielom i tej mące ma
wyjsc z nas włosogłówka, jestem tego pewna na bank bo pytalam dwa razy o to.
Powiedziala jeszcze ze tak kiedys leczono ludzi z różnych problemów ze
niektorzy uznaja to za czarna magie ale ona ma wiele przypadkow ze to pomoglo
itp. Mialam wrazenie ze pani dr nie jest na 100% pewna co to jest bo raz mowila
ze wlosogłówka a raz ze wychodza z człowieka toksyny itp . Aha dodala jeszcze
zeby tej kapieli nie robic równoczesnie z braniem leków typu vermox czy zentel
bo wtedy nic z tych kapieli nie wyjdzie. Tzn leki sparalizuja robaki i one
wtedy nie wyjda, wiec na bank miala na mysli włosogłówke
W jednym z obszernych watków na temat tych kapieli na forum "Zdrowie dziecka"
wypowiadal sie pewnien pan cytuje:
"Proszę Państwa...

To co Państwo obserwujecie to nic innego jak złogi łojowe kanalików potowych.
Wszyscy ludzie posiadają takie kanaliki. Nie
wszystkie działają jak powinny i czasami tłuszcz się w nich zestala. Mówiąc
niefachowym językiem jest to po prostu wągier. Kiedy
do kanalika dostaną się bakterie, powoduje to powstanie trądziku.
To co Państwo widzą - "czarne łebki" to utwardzone i ściemniałe złogi tłuszczu.
To nie są pasożyty!!! Podczas gorącej, ziołowej
kąpieli i smarowania "miodem" i mąką!? (notabene jak można męczyć dziecko w
taki sposób) wzrasta temperatura skóry, kanaliki się
otwierają i zestalony, białawy tłuszcz wydostaje się na zewnątrz. Złogi takie
nie są groźne dla zdrowia.
Jeśli mógłbym skrytykować wcześniejsze opinie troskliwych mam i tatusiów to
powiem, że praktyka taka jest wręcz niezdrowa ponieważ
pozbywają Państwo u dziecka naturalnej bariery ochronnej. Skóra staje się
bardzoej wysuszona i narażona na dodatkowe infekcje.
Odradzam takich zabiegów. Pomysł na pasożyty w skórze to pomysł rodem ze
średniowiecza. Proszę się zastanowić - GDZIE! niby
dziecko mogło się zarazić pasożytami skórnymi? Z jedzeniem? Na spacerze? Z
wodą? Trochę rozwagi drodzy rodzice!!!

W razie, gdyby mięli Państwo jakieś wątpliwości można się ze mną skontaktować
mailem. Moje nazwisko Paweł Śliwicki i jestem
lekarzem medycyny. Pozdrawiam "
wypowiedz ta można znalezc tu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=31128950&s=3

Mnie najbardziej przybilo to ze wogóle nie potwierdzilo mi sie to ze tak wazne
jest sprzatanie i leczenie calej rodziny. A ja sygerujac sie wypowiedziami na
tym forum jak wariatka postawilam caly dom do gory nogami i sprzatalam jak
oszalala. Dodam ze my juz raz leczylismy sie tradycyjnie na lamblie i owsiki z
niepowodzeniem (w przypadku lamblii a na owsiki nie robilam badan wiec nie
wiem). Wtedy tez przeleczylam cala rodzine wymusilam na lekarzach odpowiednie
leki stracilam fortune i okazuje sie ze nie bylo to az tak potrzebne

Z drugiej stony boje sie tego ze leczac sie teraz na nowo zarazimy sie od
reszty rodziny bo mam potwierdzone wynikami lamblie u dwoch osob w rodzinie. Na
to wogole pani dr nie zwrocila uwagi. Co mam robic w takiej sytuacji?????

A co do diagnostyki pani dr to jestem w stanie w to uwierzyć bo tak jak ktos tu
napisal niektore choroby daja objawy zewnetrzne i mozna przypuszczac co
czlowiekowi dolega , pani dr popatrzyla na worki pod oczami mojego syna i stad
ta jej diagnoza - "jest zarobaczony" po przeanalizowaniu jak sie leczylismy do
tej pory i czym, stwierdzila ze obstawia włosogłowke. Przy przepisywaniu lekow
dla mnie i meza na lamblie (przepisala zola chinskie PIAN ktore maja za zadanie
oczyscc wątrobę i woreczek zołciowy itp lecza m. in. te narzady a przy okazji
wypedzaja pasozyty byujące w tych narządach - tak pisze na ulotce), spojrzala
przy tym na mojego meza i powiedziala ze pomoga mu te ziołka na jego problemy z
wątrobą. Dodam ze nikt z nas słowem nie wspomnial jej o problemach wątrobowych
mojego męza(z którymi boryka sie od jakiegos czasu) a mimo to potrafila po
obserwacji zdiagnozowac go. Wydaje mi sie ze takie rzeczy mozna ocenic na
podstawie kolorytu skóry obrzeku pod oczami itp. W kazdym bądz razie bylismy w
szoku.

Martwie sie tylko ze znowu kupa kasy zostala wywalona na marne nie wspomne juz
tego ze mieszkam za wroclawiem wiec podroz tez byla nie lada wyzwaniem.
Sprobuje przeleczyc nas wedlug tego co napisala nam pani dr ale pomine kwestie
kapieli w tej mące wymocze nas ewentualnie w ziolach i tyle.

Pozdrawiam Was wszystkie!
Ewelina